FANDOM


Żywiołowe wakacje- Początek wakacji


Img024
Twórca: Tysia123
Numer odcinka: 1
Chronologia
Następny: Żywiołowe Wakacje- Przygotowanie do nocowania

Zaczynają się wakacje, Fineasz i Ferb po raz kolejny budują sprzęt dla umilenia spędzanego czasu, chcąc jak najlepiej wykorzystać cały letni okres.

Bohaterowie


Fabuła

Izabela Garcia- Shapiro


Wracaliśmy właśnie z Fineaszem, Ferbem, Samantą, Serafiną, Baljeetem i Bufordem z akademii kończącej rok szkolny. Tak właściwie to Seri spotkaliśmy po drodze, ona dzisiaj kończyła podstawówkę. Przez praktycznie całą drogę rozmawialiśmy tylko o tym co będziemy robić w wakacje. Każdy z nas myślał już tylko o grzejącym słońcu, nadmorskich falach i oczywiście wynalazkach Fineasza i Ferba.

- To co, jak uczcimy początek wakacji- powiedział Fineasz idąc przed nami tyłem. Widząc, że nikt z nas nic nie proponuje znów się odezwał- No dalej, potrzebujemy pomysłów - powiedział wesoło

-A ty, masz jakiś pomysł?- postanowiłam spytać.

-Ja? Ja mam tysiące pomysłów, tylko tym razem chce, żeby to wyście coś wymyślili- powiedział wesoło. Po chwili ciszy odezwała się Samanta.

-To ja chyba miałabym małą propozycję- powiedziała spoglądając na nas- moglibyśmy tak na uczczenie wakacji przespać się w namiocie- powiedziała niepewnie.

- A może zamiast w namiocie śpijmy dziś w naszym domku na drzewie?- zaproponował Fineasz nadal idąc przed nami tyłem.

-Tak, to byłby świetny pomysł!- zawołałam już ciesząc się z nocy spędzonej w domku Fineasza i Ferba.

- W sumie…- powiedział Buford.

- Zatem ustalone. Śpimy dziś w naszym domku na drzewie, już mam pomysł na udoskonalenie tej nocy- mówił Fineasz przejęty.

-Fineasz, uważaj samochód- powiedziałam, bo zaczęliśmy się zbliżać do samochodu, chyba ktoś się przeprowadzał.

-Dzięki za ostrzeżenie- powiedział Fineasz odwracając się, lecz gdy przeszliśmy samochód to znów powrócił do swojego chodzenia tyłem.

-A co będziemy robić zaraz, gdy spotkamy się u nas?- spytał Fineasz, ale akurat doszliśmy do skrzyżowania i Baljeet z Bufordem musieli skręcić.

-To wymyślimy w ogródku- zawołał gdy oni odchodzili. Ruszyliśmy dalej. Fineasz powrócił do normalnego chodu i wyrównał się z nami.

-A jutro na basen do mnie - przerwałam ciszę.

-No, chyba nie myślisz, że zapomnimy o wodnej sobocie- rzekł Fineasz radośnie.

-Mam nadzieję - dodałam śmiejąc się – Fretka też będzie nocować w swoim domku?- spytałam po chwili.

-Raczej w to wątpię… już dawno przestały ją bawić takie rzeczy, a teraz próbuje powstrzymać chęć przyłapywania nas- powiedział.

-No, to życzę jej powodzenia, co jak co, ale jeśli chce przestać was przyłapywać to musi się naprawdę postarać.

-Przekonamy się, jaką ma silną wole - zaśmiał się.

-No to do zaraz- powiedziałam, kiedy doszliśmy do naszych domów.

-Do zaraz- odpowiedział Fineasz wesoło.

Weszłam do domu i od razu powędrowałam do swojego pokoju. Świadectwo odłożyłam na biurko i przebrałam się ze stroju odświętnego na codzienny. Usiadłam na łóżku. Dzisiejszy dzień był początkiem wakacji. Początkiem okresu, w którym codziennie będę odwiedzała Fineasza. A może coś między nami zaiskrzy? Na pewno wakacje będą udane i pełne wrażeń, zresztą jak każde. W każdy dzień nowy wynalazek, a co sobotę zabawa u mnie na basenie. Wodne soboty stały się ostatnio nasza tradycją. Odkąd tylko temperatura dawała nam szansę na spotykanie się u mnie. Ostatnio w ogóle zaczęłam coraz lepiej czuć się w wodzie, dziwne bo nigdy tak nie miałam... może to po prostu przyzwyczajenie...

***

Byliśmy już u Fineasza i Ferba, czekaliśmy tylko na Baljeeta i Buforda.

-To co będziemy dzisiaj robić?- Spytała Seri.

-Mam kilka pomysłów- powiedział entuzjastycznie Fineasz - ale poczekajmy chwilę na chwilę, aż przyjdą chłopacy.

-O wilku mowa- powiedziała po chwili Sam, kiedy na ogródku pojawili się Baljeet i Buford.

-No, to jakie pomysły? Co dziś robimy?- spytał Fineasz, a na ogródku zapadła cisza.

-Baljeet, co ty wyprawiasz?- spytała Serafina, a wszystkie oczy skierowały się w jego kierunku. Chłopak lekko się unosił na nogach, a potem opadał, tak jak by skakał.

-Ah... to pewnie przez to, że wczoraj cały czas skakałem u kumpla na trampolinie, no i teraz wydaje mi się, że nadal skaczę- powiedział zmieszany.

-To jest to! Ferb, już wiem co będziemy dzisiaj robić!- wykrzyknął Fineasz- zbudujemy ogromną trampolinę!

-Świetny pomysł!- wykrzyknęła Seri.

-Więc bierzemy się do roboty!- No i wzięliśmy się do roboty.

Trampolina była już prawie gotowa kiedy usłyszałam znajomy głos od strony furtki.

-Cześć Fineasz, cześć chłopaki, cześć dziewczyny- ogarnęła mnie złość, jak niby te wakacje mają być udane, skoro ona będzie nas odwiedzać?!

-O, cześć Angela, myślałem, że jesteś na wczasach...- pierwszy otrząsnął się Fineasz.

-Bo miałam być, ale nasze plany się zmieniły… nie cieszysz się?- powiedziała niewinnie.

-Nie, nie to miałem na myśli, jasne, że się cieszę- powiedział zakłopotany.

-Zmieniły się? Tak się cieszyłaś, że jedziesz z kuzynką za granice- powiedziałam przypominając sobie ostatnie dni szkoły.

-Coś nam wypadło i jedziemy kiedy indziej - wyjaśniła.

-Jaka szkoda - powiedziałam pod nosem i wróciłam do swojego zajęcia.

-Więc… co robicie?- spytała najsłodziej jak umiała, a ja momentalnie odwróciłam głowę piorunując ją wzrokiem to moja kwestia!!! pomyślałam obserwując ją. Ona popatrzyła na mnie. W jej oczach malował się strach. Ale szybko z nich zniknął, gdy Fineasz odpowiedział.

-Budujemy ogromną trampolinę… możesz nam pomóc… jeśli chcesz.

-Jasne, że chcę!- powiedziała i już była przy Fineaszu „pomagając mu”.

Po upływie kilkunastu minut już bawiliśmy się na trampolinie wielkości ogródka. Zabawa była świetna (jeśli cokolwiek może być świetne w obecności Angeli). W powietrzu robiliśmy różne triki. Omal nie zemdlałam, kiedy Fineasz złapał mnie za ręce i kiedy chwilę skakaliśmy razem wybijając się jak najwyżej. Angela patrzała wtedy na mnie wkurzona, ale ja się tym nie przejmowałam, cieszyłam się z chwil wspólnie spędzonych z Fineaszem.

Po dłuższym czasie Baljeet usiadł

-Padam z nóg –powiedział.

-Ja tak samo- powiedziała Seri także siadając.

-Wszyscy chyba jesteśmy zmęczeni, może połóżmy się tu, na trampolinie i poobserwujmy niebo?- spytał Fineasz.

-Jestem za- usłyszeliśmy Baljeeta, który już się położył.

-No dobra- powiedziałam i znalazłam sobie miejsce obok Fineasza. Nagle z domu wybiegła Fretka

-Mamooo!!! Oni zbudowali ogromną trampolinę!- usłyszeliśmy- mamo?- znów zniknęła w środku, a po chwili się pojawiła- Fineasz, wiesz może gdzie jest mama?

-Pojechała chyba gdzieś z tatą, możliwe, że do sklepu- odpowiedział, a ona zawiedziona zniknęła w środku.

-Chyba nie udało jej się opanować chęci przyłapania- zaśmiałam się- czy jej się to kiedyś w ogóle uda?

-Raczej w to wątpię- on też się zaśmiał.

W ciszy obserwowaliśmy niebo.

Nagle zobaczyłam coś co przypominało ptaka, ale to nie był ptak, to było coś co przypominało mi… Nie takie stworzenia, nie istnieją w realnym świecie, to niemożliwe… Myślałam, lecz rozsądek podpowiadał mi coś innego. Przypomniałam sobie dzień w szkole, kiedy to zobaczyłam takie stworzenie przelatujące w chmurach i kiedy to musiałam wysłuchiwać kazania Baljeeta o tym, że takie stworzenia nie istnieją… Wtedy też całkowicie znienawidziłam Angelę, jej drwiny były nie do zniesienia. Całe szczęście, że przynajmniej Fineasz i Samanta mi uwierzyli, Samanta najlepsza przyjaciółka, zawsze mi zaufa, Fineasz wieczny optymista i człowiek o niesamowitym charakterze, zawsze mogłam na nich polegać. Nagle poczułam w swoim umyśle coś dziwnego, miałam wrażenie, że ktoś podsłuchuje moje myśli, że ktoś jest w mojej głowie, te uczucie było przyjemne, miłe, dodające mi otuchy, w tamten dzień też to poczułam. Dodało mi siły do przeżycie następnych lekcji. Ono też podpowiadało mi, że to co zobaczyłam jest prawdziwe i, że się nie przewidziałam.

Poprzedni:
"Żywiołowe Wakacje- Prolog"

Żywiołowe Wakacje

Następny:
"Żywiołowe Wakacje- Przygotowanie do nocowania"

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki