FANDOM


NagłowekIN
Przez drugi wymiar

...i Nicol
INsezon1
Twórca: Sara124
Sezon: 1
Numer odcinka: 16
Angielski tytuł: Across the second dimension (again)
Opublikowano: 17.01.2015
Chronologia
Poprzedni: Urodziny Dundersztyca
Następny: Stary przyjaciel
Nicole odnajduje tajne wejście do kryjówki Pepe. Przypadkiem znajduje tam zdjęcia jego, Fineasza i Ferba w drugim wymiarze. Dziewczyna podsuwa chłopakom pomysł na zbudowanie portalu do innego świata. Tymczasem chłopców odwiedzają Thaddeus, Thor oraz Stephanie.

Bohaterowie

Fabuła

- Mike! - wykrzyknęła uradowana Nicol. Podbiegła do niego i przytuliła go mocno do siebie. Łzy szczęścia spływały jej po policzkach. - Myślałam, że nie żyjesz! Ale jesteś tu! Jesteś!
- Nicol...
- Umierałeś w moich ramionach. Wbili ci nóż w plecy. Znaczy, myślałam, że umarłeś, ale jednak żyjesz!
- Posłuchaj!
- Tyle lat żyłam w przekonaniu, że cię straciłam! Ale teraz już wszystko będzie jak dawniej!
- Grozi ci niebezpieczeństwo! Musisz uciekać!
- O czym ty mówisz, Mike? Ty pokonałeś śmierć, więc i mnie się uda!
- Nie pokonałem śmierci. Jej nie da się pokonać. Pamiętaj o tym. - powiedział i zaczął znikać niczym duch.
- Mike! - krzyknęła Nicol.

- Mikeee! - obudziła się z wrzaskiem i zaczęła szybko oddychać. - Nienawidzę moich snów. - powiedziała ze złością i uderzyła pięścią w pościel.
Mike był jej pierwszym chłopakiem. Został zamordowany podczas jednej z bitew w których razem z Nicol brał udział. Zwykle kiedy śnił się jej Mike, były to koszmary. Zawsze w snach widziała jego śmierć. Ale ten sen był inny. Był bardziej realistyczny niż zwykle. Nigdy nie budziła się z wrzaskiem ze snu. A miewała o wiele gorsze sny. Właściwie ten wcale nie był straszny. Ale był tak realistyczny... i to samo w sobie było przerażające. A Mike... on chciał jej coś powiedzieć.
- Przed czym chciałeś mnie ostrzec, Mike? - mówiła podciągając kolana pod brodę. Po policzkach zaczęły powoli spływać pojedyncze łzy. - Przed czym?

- Co dziś robicie? - spytała Izabela, wchodząc do ogródka Flynn-Fletcherów razem z Bufordem, Baljeetem, Nicole i Milly.
Wszystkich uderzył widok Stephanie flirtującej z Ferbem.
- Cześć wam! - odparł Fineasz. - Jak na razie nie mamy jeszcze planów. Może wy byście chcieli coś wymyślić?
Nagle z sąsiedniego podwórka, do ogródka Fineasza i Ferba wpadła piłka. Nicole bez trudu przyjęła ją na główkę. Potem zaczęła żonglować nogami. Stephanie spojrzała na nią z wściekłością. Też tak potrafiła. Żałowała, że pierwsza nie przyjęła piłki, wtedy ona by się popisała. Potrafiła z piłką wykonać kilka naprawdę niezłych trików. Ruchy Nicol ograniczały się jedynie do odbijania piłki w powietrzu za pomocą kolan.
- Powiedz, - odezwała się Milly. - gdzie się tego nauczyłaś?
Steph przewróciła oczami. "Jakby to nie było oczywiste" - pomyślała. Według niej Nicol należała pewnie do jakiegoś klubu sportowego. Blondynka nie wiedziała, że Strong jest z przyszłości.
Tymczasem według Milly, życie Nicol opierało się jedynie na wojnach. Dlatego zaskoczyło ją kiedy okazało się, że Nicole umie grać w kosza. A teraz dowiedziała się, że Nicol potrafi też żonglować piłką. Dla Milly oznaczało to też, że Strong potrafi grać w piłkę nożną.
- Nie chciałabyś tego wiedzieć. - odparła Nicol z dziwnym uśmieszkiem na twarzy. Trudno powiedzieć, czy był złowrogi, czy szyderczy, czy może po prostu radosny. - Poza tym, - dodała. - To długa historia.
- Hej! Oddajcie nam piłkę. - powiedział chłopiec, który właśnie wszedł do ogródka, przez furtkę prowadzącą z sąsiedniego podwórka. Właściwie to nie był chłopiec, bo wyglądał na ich rówieśnika. Był nawet podobny do Fineasza. Też miał trójkątną głowę. Jedyną różnicą było to, że jego podbródek był zaokrąglony. Włosy miał kręcone, koloru brązowego, zaś na nosie okulary.
Obok niego stał chłopak zaskakująco podobny do Ferba. Jedyną różnicą było to, że miał blond włosy. I był grubszy. O wiele grubszy.
Nie tylko Nicolę zaskoczyło ich przybycie. Jednak brunetka była szczególnie zdziwiona. Bo... nie miała pojęcia, że Fineasz i Ferb oprócz Izabeli mają jeszcze jakiś sąsiadów w mniej więcej ich wieku.
Nowo przybyli chłopcy spojrzeli na Nicol.
- A co to za piękna laska żongluje piłkę? - spytał ten pierwszy.
- Nicol. - przedstawiła się, zalotnie trzepocząc rzęsami. Ten chłopak wydawał jej się typem osoby, która uważa się za wielce mądrego, a innych ma za idiotów. Dziewczyna lubiła się z takich osób nabijać, mimo, że była jedną z nich. Tak czy siak, chciała udawać, że zarywa do tego chłopaka, a potem wystawić go do wiatru, mówiąc "poznaj mojego chłopaka - Buforda". - A kto pyta? - spytała.
- Ja jestem Thaddeus, a to mój brat Thor. - odparł chłopak. - Jesteśmy dosyć znani.
- Nie tutaj. - sprostowała Izabela. Doskonale pamiętała tych dwóch chłopców. Byli chyba siostrzeńcami lub bratankami sąsiadki Fineasza i Ferba. Jeden bezczelny jak ich mało, drugi nigdy nie przestawał żuć gumy. Jakieś pięć lat temu założyli się z Fineaszem i Ferbem, że zbudują fort lepszy od nich. Oczywiście przegrali. Byli uzdolnieni architektonicznie, lecz nie byli nawet w połowie tak zdolni jak Fineasz i Ferb. Izabela z uśmiechem na ustach przypomniała sobie jakie mieli miny, kiedy zobaczyli budowlę ich przyjaciół. Zaniemówili z wrażenia. Iza zastanawiała się ile czas spędzili u psychologa, by z powrotem móc normalnie (czyli w ich przypadku - wrednie i bezczelnie) funkcjonować.
- Tak ci się zdaje słodziutka. - odparł Thaddeus. Izabela spochmurniała. Nie lubiła jak ktoś ją tak nazywa (chyba, że Fineasz). - Okiwam Nicol w mgnieniu oka. - powiedział, jakby od tego zależało, czy jest sławny. Wtedy Stephanie spochmurniała. "Jestem lepsza od Nicol, jestem od niej lepsza!" - powtarzała sobie w myślach.
Tymczasem Strong wyszczerzyła zęby w szyderczym uśmieszku.
- Spróbuj. - powiedziała.
Thaddeus podbiegł do Nicole, chcąc jej odebrać piłkę, jednak ona bez trudu go minęła.
Ganiali się jakiś czas, obiegając przy tym podwórko Fineasza i Ferba. W pewnym momencie, chłopak tak ją zaszedł, że musiała komuś podać. Niestety byli po drugiej stronie domu, także nie było nikogo, komu Nicol mogłaby podać. Miała wybór: albo oddać piłkę Thaddeusowi, albo spróbować odbić ją o coś, a potem szybko złapać. Mogłaby odbić, albo o płot, albo ścianę domu. Wybrała to drugie, gdyż znajdowała się bliżej domu. Udało jej się. Okiwała Thaddeusa. Jednak, w chwili, kiedy Nicol uderzyła piłką o ścinę, pojawiła sië w niej dziura. W pierwszej chwili Nicol pomyślała, że swoim kopnięciem rozwaliła ścianę. Jednak szybko odrzuciła tę myśl. Jeśli już mogłaby rozwalić ścianę, to tylko swoją metalową ręką, a nie piłką. Potem pomyślała, że może tynk się odłamał. Tak czy siak, postanowiła to natychmiast sprawdzić.
Wraz z piłką pobiegła na drugą stronę domu.
- Ferb! Podanie! - krzyknęła i podała chłopakowi piłkę.
- Już się zmęczyłaś? - spytał Thaddeus ze złośliwym uśmieszkiem.
- Zaraz wracam. - odparła Nicol.
- Będę czekał.

Nicol szybko podbiegła do dziury. Dopiero teraz zauważyła, że jest ona kwadratowa. Zajrzała do środka. Wyglądało to na jakieś tajne przejście. W środku była zjeżdżalnia.
"Może to jakiś stary wynalazek Fineasza i Ferba?" - pomyślała.
Dziewczyna wsadziła nogi do środka i zjechała po zjeżdżalni.
Spadła na jakiś fotel, o wiele dla niej za mały. Rozejrzała się dookoła. Była w jakiejś bazie, a wszystkie przyrządy, które znajdowały się w środku były wyjątkowo małe.
- Jakbym była w siedzibie jakiegoś dziecka... albo - pomyślała na głos. Jeszcze raz przyjrzała się wszystkim przedmiotom. Szczególną uwagę zwróciła na kombinezony. Wyglądały one jakby były dostosowane specjalnie na - dziobaka! Jestem w siedzibie Pepe Pana Dziobaka!
Dziewczyna wstała z krzesła, odwróciła się od ekranu i zaczęła dokładnie się rozglądać.
- Niech tylko Heinz się o tym dowie. - powiedziała opierając się o to co było z tyłu. Nieświadomie nacisnęła jakieś guziki. Gdy usłyszała jakiś dźwięk dobiegający z ekranu, natychmiast się odwróciła. Okazało się, że uruchomiła jakiś pokaz slajdów. Na ekranie zaczęły pojawiać się zdjęcia. Pierwsze przedstawiało Pepe w kapeluszu, a po jego obu stronach Fineasz i Ferb. Wyglądali jakby razem skakali ze spadochronu.
- To oni znają jego sekret?
Nagle usłyszała za sobą hałas, informujący, że ktoś spadł na fotel, tak jak przed chwilą ona. Natychmiast się odwróciła. Pepe Pan Dziobak spoglądał na nią z szeroko otwartymi oczami.
- Witaj Pepe! - powiedziała z uśmiechem. - Widzę, że Fineasz i Ferb znają twój sekret. Cóż, myślałam, że jesteś tajnym agentem, a nie nie-tajnym. Przynajmniej wiem, że mogę o tobie plotkować. - powiedziała chcąc się oddalić, jednak Pepe złapał ją za rękę. - Czego chcesz?!
Agent P podał jej broszurkę.
- Co to ma być? - spytała i zaczęła czytać. - Z tego co jest tu napisane, wynika, że oni nic o tobie nie wiedzą. - powiedziała. - Ale to niemożliwe, czego dowodem są te zdjęcia. Czarno na białym widać, że oni znają twój sekret!
- Znali. - usłyszała jakiś głos. Odwróciła się w stronę z której on dobiegał. Stał tam jakiś siwowłosy mężczyzna w zielonym skafandrze. Obok niego stał rudowłosy młodzieniec w białym fartuchu.
- A wy to kto? - spytała unosząc jedną brew.
- Jestem Major Monogram, a to mój asystent Carl.
- Witaj Nicol! Od dawna chciałem cię poznać.
- Od jak dawna? I skąd wiesz jak mam na imię?
- Odkąd zamieszkałaś u Doktora Dundersztyca. Wiem o tym z kamer ukrytych...
- Carl!
- Przepraszam Majorze!
- Ukryte kamery?! - wykrzyknęła Nicol. - Pozbędę się ich, jak tylko wrócę do domu! Wracając do tematu: jak to "znali"? To zabrzmiało tak, jakby byli martwi. To znaczy, że Fineasz i Ferb wiedzieli o sekrecie Pepe, a teraz już nie wiedzą?
- Właśnie tak. - odparł Major Monogram.
- Ale jak to?
- Tak to, że wykasowaliśmy im pamięć. Tobie taż wykasujemy.
- Carl!
- Przepraszam Majorze!
- Ha, ha, ha! - zaśmiała się Nicol. - Ani mi się śni. Nikt nie będzie grzebał w mojej głowie.
- Niestety Nicol. - odparł Major Monogram.
- Po moim trupie. Mieszkam u Dundersztyca, nawet jak usuniecie mi pamięć, to i tak dowiem się o Pepe.
- Nie chcemy, żebyś zapomniała o Agencie P, tylko o jego kryjówce.
- I o tych zdjęciach?
- Nie chodzi o zdjęcia, tylko o kryjówkę. Wiemy, że oficjalnie jesteś jego asystentką.
- Serio? Myślałam, że oficjalnie jestem jego córką. - odparła, po czym dodała: - Nie usuniecie mi pamięci.
- Po prostu usiądziesz na tamten wygodny fotel, a ja zajmę się resztą. - wtrącił Carl.
- Taaak... - powoli pokiwała głową, jakby dopiero teraz zaczynała wszystko rozumieć. Uśmiechnęła się miło do Majora Monograma i Carla, po czym do nich podeszła. Spojrzała w oczy Carlowi, stając naprzeciwko niego. Wciąż się uśmiechała.
Monogram też się uśmiechną. Stwierdził, że udało im się namówić tę dziewczynę. Że zrozumiała, że tak będzie lepiej. Spojrzała na Monograma. Uśmiechała się przyjaźnie.
- Tak będzie lepiej Nicol. - powiedział Major uśmiechając się ochoczo. Carl złapał Nicol za ramię chcąc ją poprowadzić do usuwacza pamięci.
- Tak. Pewnie tak. - odparła Nicol. - Tylko, że...
- Tylko, że co?
- Tylko, że najpierw będziecie musieli mnie złapać! - wykrzyknęła, po czym popchnęła Carla i Monograma, przebiegając jednocześnie pomiędzy nimi. Przecież w końcu dobiegnie do wyjścia, prawda?
- Agencie P, trzeba ją złapać! - powiedział Major Monogram. Dziobak zasalutował i przy pomocy odrzutowego plecaka, poleciał za dziewczyną.
Nicol zatrzymała się, kiedy Pepe przed nią wylądował. Staną w pozycji bojowej. Nie chciał walczyć z tą dziewczyną, uważał, że ma nad nią przewagę, ale skoro ona mu ucieka, mógłby ją powalić, nie robiąc jej krzywdy. Albo raczej nie robiąc jej poważnej krzywdy.
- Nie radzę. - powiedziała. W jej oczach zapaliły się dziwne iskierki.
Dziobak, nie zastanawiając się długo, zaatakował. Dziewczyna wykonała szybki unik, lecz zanim Pepe wylądował na ziemi, ta kopnęła go z całej siły tak, że walną o ścianę. Strong podeszła do niego i pochyliła się nad nim, po czym podeszła do niego i wyszeptała tak cicho, by tylko on usłyszał:
- Nie pokonasz mnie Pepe Panie Dziobaku. Jeszcze się nie domyśliłeś? Nie jestem siostrą tej dziewczyny co cię pokonała trzy lata temu. To ja nią jestem. Podróżowałam w czasie! Tak jak ty podróżowałeś po umyśle Fineasza i Ferba. I nie tylko po tym, prawda? Na tych zdjęciach wyraźnie widać, że nie są z tego świata. - dziewczyna założyła odrzutowy plecak, lecz zanim go odpaliła, dodała: - A najlepsze jest to, że mimo iż znasz prawdę o mnie, to jesteś tylko dziobakiem i nie będziesz mógł nikomu o tym powiedzieć. - dopiero wtedy odleciała.

Fineasz był już gotowy podać piłkę Izabeli, jednak Thorowi udało się mu ją odebrać.
- Brawo Thor! - powiedział Thaddeus. - To może mały meczyk? Zbudujemy boisko!
- Lepiej, żeby Fineasz i Ferb zbudowali boisko! - sprostowała Izabela.
- Już nie raz robiliśmy boisko. - stwierdził Fineasz, tak jakby obawiał się, że Izabela znów powie, że powtarzają się w projektach. - Miałem nadzieję, - dodał. - że dzisiaj zrobimy coś ciekawszego.
- Na przykład przejście do innego świata? - powiedziała Nicol, która ni stąd ni zowąd pojawiła się tuż obok nich.
- To jest myśl! Ferb, już wiem co będziemy dzisiaj robić! Otworzymy portal do innego wymiaru!

Budowa konstrukcji nie trwała długo. Rezultat bardzo przypominał drugo-wymiaro-inator stworzony przez Dundersztyca jakieś pięć lat temu.
Fineasz uruchomił maszynę.
- Oto pierwsze powalające obrazy spoza naszej wymiarowej rzeczywistości! - wykrzyknął, a potem dodał po cichu: - Hmm... mam małe deja vu...
Portal otworzył się.
- To... yy... - zaczęła Milly.
- To ściana. - dokończył Ferb.
- Szczerze mówiąc nie tego się spodziewałem. - powiedział Fineasz. Tylko czego innego mógł się spodziewać, skoro otworzył portal naprzeciwko ściany swojego domu? Odległość jaka je dzieliła wynosiła może nieco ponad metr.
- To spodziewaj się dalej. - powiedziała Nicol. - Ja idę zwiedzać drugi wymiar! - powiedziała i przeskoczyła przez portal. Odwróciła się plecami do ściany, uśmiechnęła się do nich, potem pobiegła gdzieś w bok i już jej nie było.
Fineasz wychylił głowę przez portal i wykrzyknął:
- Nicole, czekaj! - potem cały przeszedł przez portal i rozejrzał się. - Łał! - powiedział. - Musicie to zobaczyć.
Fineasz odsunął się od portalu, by zrobić miejsce swoim przyjaciołom. Pierwsza weszła za nim Izabela, potem Milly, Buford i Baljeet. Thaddeus powiedział:
- Nie ufam temu wynalazkowi.
- Ja też mu nie ufam. - dodał jego brat, Thor, który wciąż nie przestawał żuć gumy.
- To wy zostańcie i przypilnujcie portalu. - powiedział Ferb i już miała przez niego przejść, gdy nagle usłyszał głos Stephanie.
- Ferb, poczekaj na mnie!
"O nie, tylko nie to!" - pomyślał. Steph go irytowała. Uczepiła się do niego jak rzep do psiego ogona, wiedząc, że on ma już dziewczynę. Czy nie mogła tego uszanować i zostawić go w spokoju?
- Ty zostań.
- Dlaczego? - Steph spojrzała na niego ze smutkiem.
- Bo ktoś musi pilnować portalu.
- Thaddeus i Thor to robią. - powiedziała Steph. Ją Ferb też irytował. Nie pozwalał jej się poderwać. Co z nią było nie tak? Spędzała z nim mało czasu? Nie. Była brzydka? Nie. Może za bardzo się narzucała? Owszem. Miała ochotę pójść za Ferbem, ale stwierdziła, że rzeczywiście jest za bardzo namolna i najwyraźniej musi trochę odpuścić.
- Ale im nie ufam, a tobie tak.
- Naprawdę?
- Tak.
- No dobrze, w takim razie zostanę. - dziewczyna miała tylko nadzieję, że zwiedzanie drugiego wymiaru nie zajmie Ferbowi dużo czasu.
Ferb odetchną z ulgą (Stephanie udała, że tego nie słyszała) i przeszedł przez portal. Rozejrzał się. Ich dzielnica zdawała się być bliżej centrum, a raczej centrum było o wiele większe. Na niebie latały poduszkowce, a wszystkie budynki miały fantazyjnie kształty.
Grupa przyjaciół wyszła na ulicę.
- Dlaczego przy każdym ogródku stoją krasnale ogrodowe? - spytała Milly.
- A kto to wie? - odparł Baljeet.
- Co do?! - wszyscy odwrócili się w stronę z której dobiegał ten głos. Drugowymiarowa Izabela wpatrywała się w nich z szeroko otwartymi oczami. - No nie wierzę. - wyszeptała. - Znowu?

Nicole przechadzała się po ulicach miasta. W tym wymiarze budynki były tak wielkie i niesamowite, że nawet zwykłe przedmieścia przypominały centrum. Dziewczyna nie miała wątpliwości, że trafiła do tego wymiaru, co go widziała na zdjęciach Pepe.
- Nie spodziewałam się, że tak szybko mi się uda. - myślała na głos.
- Co ci się uda? - usłyszała za sobą.
Jej serce nagle ogarnął niepokój. Znała ten głos... znała, i to aż za dobrze.
- Jake... - wyszeptała.

Przeczytałeś/-łaś? Zostaw komentarz! :D

Linki

tbeSara124 Twórczość
Historie
Główne serie
Zastępowe opowieści
Jak zostać ognikiem? | Liderka | Harcówka | Nowa w zastępie | Bitwa zastępów
Fineasz i Ferb po trzynastce
Zerwanie | "Izabelo jesteś genialna" | Pierwszy pocałunek | Tyle starań... | Załamanie | Agent Stefa | Powoli wszystko się wyjaśnia | Bal | Przygotowania do imprezy | Osiemnastka Fretki | Lot do Paryża | Uroki spaceru | Tajemnicza nieznajoma | Czerwone oczy | Coś jest nie tak | Wojna? | Parami | Ostatnia wiązka | Zmartwienia Stephanie | Lot | Konkurs
...i Nicol
Nastoletnie problemy | Irving z przyszłości | Chodzi o czas! | Historia Nicol | Historia Nicol - ciąg dalszy | Zakupy | Taniec | Randka | Mieszkanie | Vanessa | Koszykówka | Dziewczyna ze zdjęcia | Skrytobójca | Ten wyjątkowy | Urodziny Dundersztyca | Przez drugi wymiar | Stary przyjaciel | Bitwa i psychol | Przeprowadzka | Maskotka | Ferbanie | Mecz | Zdrada | Prawda w oczy kole | Dzika piękność | Sekrety Izabeli | Plan Izabeli | Zranione serce | Tajemnica wyszła na jaw | Prawda | Wszystko się kiedyś kończy | Problemy Fineasza | Przemytnicy | Gang | Święta | Nowy rok | Równonoc | Podejrzana | Początek niebezpieczeństwa | Ucieczka | Wojna gangów | Nowy początek | Podwójne urodziny | Wypadek | Znajoma | Weselisko | Plany na przyszłość | Pożegnania | Dzieci | Ciąg dalszy nastąpi
Tajemnice pamiętnika Izabeli
Emily | Kuzynostwo | Wyjaśnienia | Sekret Van Stommówny | Florencja | Alternatywna linia czasu
Inne powiązane
Shiri - dwa wymiary | Gadka szmatka
Inne serie
Adoptowana
Wstęp | Rozdział 1 | Rozdział 2 | Rozdział 3 | Rozdział 4 | Rozdział 5 | Rozdział 6 | Rozdział 7 | Rozdział 8 | Rozdział 9 | Rozdział 10 | Rozdział 11
Sacrum
Srebrny sedes | Zrujnowane marzenia | Horyzont zdarzeń
Letni sen: Asia jest super
Zdjęcie
Złoty sedes | Wszystko zaczęło się od kartkówki | Czas to pieniądz | Detektywów dwóch
Ocean Niespokojny
Seria opowiadań pisana z Asią
Opowiadania pierwszego wymiaru
Lemury, pistolet i proszek - czyli jak rozzłościć Stephanie | Ogórki, wesele i lekarz - czyli jak wytrącić Fretkę z równowagi | Miłość i krew - czyli jak przetrwać wojnę
Opowiadania drugiego wymiaru
Nieobecność | Obecność | Strach
Inne
Dwuwymiarowe zamieszanie
Seria opowiadań pisana z Asią i Franką
Mieszanina niejednorodna
Granica wymiarów i wytrzymałości psychicznej|
|Nowe funkcje smartfona|Wymiarowanie|Facebook ponad wymiarami|Siostra-bratnia-dusza-ja|Plany, plany i niewypały|Brat pierwsza klasa
Historie pełnometrażowe
Io | Ferbella | Zagadka porwanej dziewczyny cz. 1 | Zagadka porwanej dziewczyny cz. 2
Historie pisane na czacie
Klątwa czerwonej myszy | Historia gadających krów | Sporty ekstremalne | Zdrada i śmierć pozostałych
Serie, w których pisaniu brałam udział
Podróż z Totalną Porażką |
| Nasza 6 podbija trasę | Niedaleko | Ucieknij z kicia | Wielka imprezka cz.1 | Wielka imprezka cz.2 | Zostało ich 4 albo 5 | Półfinałowe wyzwanie | To już wielki finał
Odcinki/piosenki, w których pisaniu brałam udział
Dziękujemy, że jesteś tu też
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Nicole Strong | Stephanie Winner | Klarisa Windy | Dylan Milington | Michael Jenkins
Drugie pokolenie
Shiri Flynn | Justin Flynn | Katrin Morgan | Florencja Van Stomm
144 pokolenie
Jake Flynn | Emily Fletcher | Demi Delonds | Alin Delonds
Drugi wymiar
Nicole Strong | Stephanie Winner
Postacie na konkursy
Cate Blue | Omar El-Saeidi | Omar El-Saeidi | Kelly Tjinder | Bruse Van Stomm | Marlene Du Bois
Inne
Piosenki
Piękne zło | Spadniesz w dół! | Normalnie żyć | Poczekaj chwilę! | Kiedy się zakocham | Wystarczy znaleźć drzwi | Wybacz | Tylko ty i ja
Organizacje
Zastęp ogników 46485 | Cheerleaderki | Banda szkolnych żartowniś
Przedmioty
Pamiętnik Izabeli
Miejsca
Harcówka 46485 | "U Róży"
Poza fanonem FiF
Oryginalne uniwersa
9 wymiarów
Sto procent mózgu
Inne fanony
Miraculum
Bohaterowie
Edith Frasinati | Zabb | Paulina Soler | Kamma | Fenny | Tosuu | Dentte | Korra
Historie
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Wiadomość | Derpy roku | Tam, gdzie latają Akumy | W świecie Fan-Fiction | Dzieje Plaggi i Ed | Zdemaskowana | Mistrz kierownicy
Nieobecni
...
Niewolni
...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.