FANDOM


Adp2.jpg
Rozdział 6

Adoptowana
Adoptowanaokładka.png
Twórca: Sara124
Numer odcinka: 6
Opublikowano: 16 stycznia 2016
Chronologia
Poprzedni: Rozdział 5
Następny: Rozdział 7

W szkole odbywają się zawody w footballa. Jasmine próbuje poderwać Fineasza. Tymczasem szkolne żartownisie wymyślają kolejny dowcip.

Bohaterowie

Fabuła

Iza z Emily i Olivią usiadły na stadionie. Dzisiaj odbywały się zawody międzyszkolne w footbala. Emily nie grała, bo to były zawody chłopców. Miały przyjechać drużyny z innych części Danville i z okolicznych miast. Cała szkoła zebrała się by kibicować.
Miały się pojawić też cheerleaderki. Iza była bardzo ciekawa co przygotowała Stephanie. Dziewczyna zebrała już zespół cheerleaderek. Były w nim oczywiście Klarisa Windy i Celine. Były tam także Nicole Sunshine, Daniella Shine i Natalie Prescot. Celine i Klar z pewnością nie umiały tańczyć. Stephanie na pewno je uczyła. Ciekawe na ile dobrze je wyszkoliła?
- Muszę skorzystać z toalety. Zajmijcie mi miejsce. - powiedziała Iza do Emily i Olivii.
- Jasne. - odpowiedziała jedna z nich.
Izabela ruszyła w stronę łazienki. Po drodze minęła Nazz Jefferson.
- Hej! Tym razem nie kombinowałaś przy kiblach, prawda? - spytała.
- Ha, ha! Spokojnie, Iza, łazienka jest bezpieczna. - odparła niebieskowłosa uśmiechając się szeroko.
Po załatwieniu swoich potrzeb Izabela wyszła z łazienki. Już miała ruszyć na boisko, gdy nagle usłyszała czyjś płacz. Ruszyła w stronę szatni, bo stamtąd dochodził. Zajrzała do środka i szybko schowała się za ścianą. To Stephanie płakała! Obok niej stał Buford i chyba usiłował ją pocieszyć.
- To będzie katastrofa! - mówiła przez łzy.
- Co ty mówisz! Widziałem wasze próby! Były świetne!
- Nie takie świetne jak chciałam!
- Za surowo siebie oceniasz, uspokój się. Jesteś świetna i piękna. Będziesz wspaniale wyglądać na boisku.
- A co jak ich zawiodę?
- Na pewno nie zawiedziesz! Na pewno są z ciebie dumni.
Izabela wychyliła się zza ściany. Buford przytulał do siebie Steph. Stephanie i Buford?! Izabela zaczęła powoli usuwać się w cień. Kiedy znalazła się poza zasięgiem ich słuchu, ruszyła biegiem na stadion. O jakich „ich” mówiła Steph? Kogo bała się zawieść? Czy ją i Buforda coś łączy? Z tymi myślami Iza udała się na trybuny.
- Co tak długo? - spytała Olivia.
- Spłuczka się zacięła. - odpowiedziała Iza wymijająco.

Fineasz i Amy usiedli razem na widowni.
- Jestem bardzo ciekawa co przygotowała Steph. - powiedziała panna Milton. - Chyba powinnam odnowić z nią znajomość, dawno nie rozmawiałyśmy, a przecież w podstawówce się przyjaźniłyśmy. Ostatnio nie rozmawiam z żadnymi dziewczynami... No czasem pogadam z Natalie...
- A Nazz? - spytał Fineasz.
- Przestała się do mnie odzywać, a ja nie rozumiem czemu.
- Nie przejmuj się, masz mnie. - powiedział Fineasz obejmując pannę Milton. - Mecz zaraz się zacznie. Ja bardziej jestem ciekawy jak wypadną Ferb i Buford na boisku.
- Na pewno wygrają. - powiedziała pewna siebie Amy. Wtedy podeszli do nich Baljeet i Natalie.
- Przynieśliśmy nasze szkolne zabawki do kibicowania. - odezwała się Nati, pokazując ogromne "palce" i kapelusze, które często zakładali fani na trybunach oglądając mecz.
- Nie rozumiem czym wszyscy się tak ekscytują. - powiedział Baljeet. - Dlaczego na konkursach naukowych nie ma takiej widowni i takich emocji?!
Amy, Fineasz i Natalie spojrzeli na siebie ze zdziwieniem. Żadne nie odpowiedziało Baljeetowi na jego pytanie. Wtedy do czwórki przyjaciół podeszła Jasmine.
- Hej! - krzyknęła na powitanie i usiadła na podpórkach do rąk, przymocowanych do siedzeń Fineasza i Amy. Krótko mówiąc, usadziła się dokładnie pomiędzy Flynnem i Milton, rozdzielając zakochanych. Rozsypała przy tym popcorn, który przyniosła ze sobą. Amy z obrzydzeniem odsunęła się od niej i zaczęła strzepywać z siebie popcorn. Fineasz zabrał rękę, którą wcześniej obejmował Amy, zaskoczony.
- Jasmine? - powiedział.
- Nie, Fifciu! Święty Mikołaj! - powiedziała brązowowłosa z uśmiechem, zsuwając się mu na kolana. Amy patrzyła na nią z nieukrywaną wściekłością.
- Ja, wiem, że to ty - powiedział Fineasz. - ale zdziwiłem się, że tutaj tak nagle usiadłaś. - mówił. Natalie i Baljeet obserwowali to zajście z nieukrywanym zainteresowaniem. - Mogłabyś ze mnie zejść?
- Dlaczego? - mówiła Jasmin i objęła Fineasza za szyję. Chłopak zarumienił się zaskoczony, tak nagłym okazaniem emocji, od dziewczyny, której prawie nie znał.
Amy nie wytrzymała. Wstała z krzesła i złapała Jasmine za ramię, po czym powiedziała:
- Kazał ci zejść! - mówiąc to, tak szarpnęła pannę MacMandy, że zrzuciła ją z kolan swojego chłopaka. Złapała go za rękę i razem z nim ruszyła znaleźć inne miejsca na trybunach. - Mówiłam, żebyś się do niej nie odzywał! Mówiłam! - wyszeptała do Fineasza. Chłopak nic nie odpowiedział, tylko odwrócił głowę i spojrzał na Jasmine. Przewrócona dziewczyna właśnie się podniosła.
- Hej! Zaczekajcie na mnie! - krzyknęła i rzuciła się za nimi biegiem.
- Biegnie za nami. - powiedział do Amy Fineasz.
- Wiejmy! - odparła blondynka i oboje zaczęli uciekać przed goniącą ich brązowowłosą.

Mecz się rozpoczął. Chłopcy z obu drużyn wbiegli na boisko. Gra trwała nie dłużej niż dziesięć minut, gdyż nagle uruchomiły się wszystkie zraszacze na boisku. Cała nawierzchnia zmokła, a chłopcy tylko się ślizgali. Po chwili wszyscy zmuszeni byli zejść z boiska, a mecz się zakończył. Nazz i Chris przybiły sobie piątki.
- Jesteśmy genialne! - krzyknęła Nazz.
- A więc to wasza sprawka! - usłyszały za sobą głos. Przed nimi stanęła grupa cheerleaderek ze Stephanie na czele. - Popsułyście mi występ!
- Właściwie to nawet nie zaczęłyśmy występu, więc nie miały ci czego popsuć. - odezwała się Danny, jedna z jej cheerleaderek.
- Ty się lepiej zamknij! Nie masz tu nic do powiedzenia! Lepiej poćwicz układ, bo tańczysz tak jakbyś wlazła w krowie łajno! - odparła jej Steph. Danny tylko spojrzała na nią z niesmakiem, ale nic nie powiedziała.
Wiedziała, że tańczy dobrze, jeśli nawet nie najlepiej ze wszystkich pozostałych cheerleaderek. Stephanie była nią zachwycona jak wybierała członków zespołu. Danny nie mogła zrozumieć co się takiego stało, że od jakiegoś czasu Winner się jej najbardziej czepia na treningach. Z początku Danny myślała, że Steph, robi to dlatego, aby pozostałym dziewczynom nie było przykro, że u nich Steph musi coś poprawiać, a u niej nie. Ale potem sytuacja zaczęła robić się coraz bardziej nieprzyjemna. Winner zaczęła nie tylko krytykować jej taniec, ale i wygląd i charakter, wszystko co nie było z tańcem związane. Steph po prostu ją oczerniała przy każdej możliwej okazji, a Danny nie mogła zrozumieć dlaczego.
- A wy... - mówiła dalej Steph do Nazz i Chris. - A wy lepiej uważajcie... ja wam tego nie podaruję... - po tych słowach odeszła wraz ze swoimi cheerleaderkami.
Nie tylko Steph była zła za ten numer. Pozostałe dziewczyny też były wściekłe. To miał być ich pierwszy występ, przygotowywały się do niego tygodniami. A tu jakieś dowcipnisie wszystko im psują. Cheerleaderki stwierdziły, że jak tylko Steph uknuje jakiś szatański plan, one chętnie pomogą jej w jego realizacji.
- To wasza sprawka? - powiedziała Sophie Wills jak tylko cheerleaderki sobie poszły. Obok niej stała Sophie Adventure. - Dlaczego nam nie powiedziałyście, że macie zamiar wywinąć taki dowcip?
- Nie było czasu, chciałyśmy jak najszybciej uruchomić te zraszacze. - odparła Nazz.
- Nie było czasu?! - krzyknęła Adventure. - Czasu było od groma! Mecz miał trwać ponad godzinę!
- Żadne z was przyjaciółki. - zawtórowała Willis. - Miałyśmy robić wszystkie żarty razem!
- Dziewczyny... - zaczęła Chris, ale Adventure jej przerwała:
- Wypchajcie się. - powiedziała i razem z Willis odeszły dumnym krokiem.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki