FANDOM


Bitwa Charakterów-4.To dopiero początek


No Screenshot 2
Twórca: Tysia123 i Izabelcia
Chronologia
Natalia i Julia dalej zwiedzają zakamarki swojego nowego domu, a Nicole podczas drogi do domu słyszy dziwny głos w głowie, który nieco ją przeraża. Następnego dnia Fineasz i Ferb postanawiają przenieść się go gry zwanej "Slender", co się wywinie z tego postanowienia?

Bohaterowie


Fabuła

-Julka! Mam! Znalazłam!- Krzyknęła Natalia.
-Co to, co to?!-Wołała Julka biegnąc w jej stronę.
-Too... Wstążka do gimnastyki artystycznej i strój!- Powiedziała radośnie trzymając w ręku turkusową wstążkę z takiego samego koloru patykiem na końcu oraz niebieski strój.
-Jej! A to znaczy...Że dzisiaj wieczorem...Wypróbujemy nasze prezenty!- Powiedziała Julka z błyskiem w oku.
-No jasne- Potwierdziła brązowowłosa uśmiechając się - Teraz została nam do sprawdzenia jeszcze jedna rzecz- Spojrzała na przyjaciółkę porozumiewawczo.
-Ooooo...No jasne! Więc...Do pokoju!- Krzyknęła, po czym śmiejąc się pobiegła do pokoju.
W pokoju byli już Frytek i Anche, którzy po niezapowiedzianych odwiedzinach musieli wyjść za swoimi właścicielkami zobaczyć, kto przyszedł, teraz próbowali otworzyć ostatnie pudełko.
-Pomóc wam?- Zapytała Julka, patrząc na zmagania zwierzątek.
-Też pytanie!- Odezwał się Anche
-A nie łatwiej by wam było to otworzyć to w innej formie?- Spytała Natalia podchodząc
- Nie! Nasze drogocenne futerko już i tak jest zniszczone!- Powiedział oburzony. Natalia i Julia dopiero teraz zauważyły zielone plamy na futerkach gronostai.
-Och…- Westchnęły obie
-Może lepiej najpierw chodźcie się wykąpać...-Zaproponowała Julka.
-Tak!- Zawołał Frytuś.
Nasze bohaterki i ich wyjątkowe pupile udały się do łazienki spróbować zmyć ową farbę, niestety, jak się później okazało nie było to takie proste...
-Chyba zostanie ślad- Powiedziała Natalia z niesmakiem przyglądając się zielonej plamie na futerku gronostaja.
-O nie!- Zawołały równocześnie niezadowolone gronostaje.
-Może z czasem się zmyje...-Powiedziała Julka niezbyt optymistycznie.
-Może...-Mruknął pod nosem Anche.
-Lepiej mieć nadzieję, niż jej nie mieć wcale- Powiedziała wesoło Natalia. Anche tylko popatrzył na nią litościwie.
-No, to chyba możemy się już udać do naszego pokoju - Julka już też była wesoła.
-Uznajmy, że to była kąpiel...Możemy iść-westchnął Frytek.
Cała czwórka przeszła do pokoju dziewczyn i usadowiła się przy ostatnim pudełku.
-Dobrze...Więc nadszedł w końcu ten moment-powiedziała Julka patrząc na nich oczami wypełnionymi ciekawością i ochotą otworzenia ostatniego pudełka.
-A, zatem, czyń honory- Powiedziała Natalia z udawaną powagą. Julia zaśmiała się, po czym otworzyła pudełko. Ujrzała w nim dwie srebrne bransoletki. Wyciągnęła je, aby dokładniej obejrzeć zauważyła, że na każdej jest połowa serca. Na jednej bransoletce widniało "Best" a na drugiej "friends".
-Ale super! Którą bierzesz połówkę?- Spytała podekscytowana Natalia.
-Ja poproszę "Best"- powiedziała zafascynowana Julia.
Natalia sięgnęła po bransoletkę z napisem "friends" nadal miała uśmiech na twarzy.
-Śliczne są-stwierdziła Julia wsuwając bransoletkę na rękę.
-Taa... Lepiej nie mogli trafić- Powiedział znudzony Anche.
-A jakiejś piłki dla nas nie ma-powiedział Frytuś opuszczając uszy.
-Właśnie...-Dodał Anche, zrozumiawszy pomysł narzucony przez przyjaciela.
* * *
-Kurde! Nie udało się!- Zawołała Nicole, po czym z całej siły kopnęła kamień.
-Nasze jedyne zajęcie na tą porę dnia minęło- Powiedziała wściekła Angela.
"A to wszystko twoja wina Nicki"- zdziwiona Nicole nie odezwała się ani słowem. Stanęła tylko osłupiała na środku chodnika.-Ty...Ty też coś słyszałaś?- Zapytała nieco zdezorientowana.
-Nie... Nic nie słyszałam...- Odpowiedziała blondynka.
-Hmmn...Dziwne- mruknęła zdziwiona.
"A ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy!"- Prychnął głos, który dziewczyna słyszała już wcześniej
Nicole poczerwieniała na twarzy.
-Co się stało?- Zapytała zdziwiona Angela zwracając się do kuzynki.
-Ja... Ja... Ja chyba słyszałam głos...-Powiedziała niepewnie Nicole
"Nie chyba-tylko na pewno-zaśmiał się szyderczo głos"
-Uhhh...Przestań!- Wrzasnęła Nicole.
-Ja?..- Spytała zdezorientowana Angela.
-Nie, nie ty...-Powiedziała Nicole, po czym umilkła.
"Nawet nie umiesz mnie uciszyć”- dodał po krótkiej chwili głos
„-To, że nie umiem, nie znaczy, że nie mogę!”- krzyknęła w myślach dziewczyna.
Po tych słowach, przyczyna jej utrapienia umilkła...
* * *
-Na pewno coś się znajdzie...-Powiedziała jakoś bez entuzjazmu Natalia i sięgnęła po pudełko jakby z nadzieją, że coś w nim będzie. I rzeczywiście. W pudełku, na samym dnie znajdowała się piłka... Natalia wyciągnęła ją bacznie się jej przyglądając.
-Jednak o nas pomyśleli!- Krzyknął wesoło Anche i rzucił się na piłkę.
-Wcale się nie spodziewałam, że w tym pudełku znajdzie się coś jeszcze...- Powiedziała brązowowłosa wciąż się dziwiąc. Julia tylko spoglądała na przedmiot w zamyśleniu.
-Chyba nie będziecie się przejmować jakąś głupią piłką-usłyszały głos Anche, który aktualnie wspaniale się bawił. Dziewczyny tylko spojrzały na niego, dając mu do zrozumienia, że według nich ta sprawa wymaga większego zainteresowania.
-No już dobrze, dobrze-odparł niezadowolony.
* * *
Następnego dnia, dziewczyny całkowicie zapomniały już o znalezionej wczoraj w tajemniczych okolicznościach piłce.
Weszły do ogródka. Nieco za nimi dreptały ich zwierzątka bawiące sie nabytą wczoraj zabawką.
-O, cześć dziewczyny!- Uśmiechnął się Fineasz.
-Cześć-odpowiedziały równie promiennym uśmiechem.
-Coooo robicie?- Zapytały Angela i Nicole wchodząc do ogródka nieco przed Izą.
-Pomyśleliśmy, że moglibyśmy zbudować coś, co trochę podniosłoby nam adrenalinę-Odpowiedział Fineasz tajemniczo się uśmiechając.
-I postanowiliście zgrać w Slendera?- Spytała od niechcenia Julia.
-Skąd wiedziałaś? Zamierzamy zbudować maszynę, która przeniesie nas do tej gry i w której będziemy musieli grać tak długo aż zdobędziemy wszystkie kartki...-Wyjaśnił zdziwiony czerwono włosy.
-To było do przewidzenia-odpowiedziała śmiejąc się.
* * *
-A więc oto i nasza maszyna- Skomentował Fineasz po skończonej pracy- Czy wszyscy są pewni, że chcą się dostać do tej gry- spytał spoglądając po twarzach Julii, Natalii, Angelii, Nicol, Izabelii, Ferba, Buforda i Baljeeta.
-My idziemy-Powiedziały w tym samym momencie Natalia i Julia
-Ja bardzo chętnie-Odezwała się Izabela
-Jasne, że idziemy!- Krzyknęły kuzynki w tej samej chwili
-Też pytanie- Mruknął Buford
-N...N... No... N...Ni... Nie... Nie wiem...-Powiedział Baljeet trzęsąc się ze strachu
-On idzie- Powiedział osiłek tonem nieznoszącym sprzeciwów.
Ferb jedynie pokiwał głową
-Czyli wszyscy idą, wspaniale, zatem czas odpalić maszynę!- Powiedział Fineasz i wcisnął guzik, po czym dołączył do reszty, w tym samym momencie do ogródka weszła Fretka
-Fineasz! Co wy znowu ro...-Nie dokończyła, ponieważ została przeniesiona wraz z resztą do gry.
-...bicie!? G-g-gdzie my jesteśmy?- Zapytała rudowłosa zwracając się twarzą ku młodszemu bratu. Jednak jego już tam nie było...

Poprzedni:
"[[Nieoczekiwana wizyta]]"

Bitwa Charakterów

Następny:
"[[Pierwsza ofiara]]"

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki