FANDOM


Początek

Cudowne życie
No Screenshot 2
Twórca: Truskaweczka(Tinka)
Angielski tytuł: Wonderful life / Start
Opublikowano: 02.02.2014
Chronologia
 Babcia z Katrin przeprowadziły się do Danville zaraz po śmierci jej dziadka. I tu wszystko się zaczyna.

Bohaterowie

Fabuła

Katrin Strawberry Shortcake

Jestem bardzo smutna, już nigdy nie będę się uśmiechać. Jak byłam mała moja mama zmarła. To pamiętam dobrze. Wtedy moja mama grała koncert i nagle zasłabła, kiedy ją karetka zabrała. W szpitalu od razu zmarła. Bardzo to źle to przeżyłam. Swojego ojca w ogóle nie znam. I mam nadzieję, że go nigdy nie zobaczę. Pięć miesięcy temu zmarł mój dziadek. Jakie ja mam pechowe życie. Moja babcia ciężko to zniosła, pierw jej córka zmarła, a teraz mąż. Właśnie siedzę w samochodzie. I piszę w moim pamiętniku. Jedziemy gdzieś do Danville. Moja babcia mówi mi cały czas, żebym już w końcu zaczęła się śmiać. Ale jak jeżeli ma się tak pechowe życie jak ja. O, właśnie dojechaliśmy.

Babcia:Zobacz wnusia, tu teraz będziemy mieszkać.

Katrin:Babcia, czemu się musieliśmy przeprowadzić?

Babcia:Wnusia, przeprowadziliśmy się we względu na ciebie. Katrin, ty musisz w końcu żyć inaczej. Weź Rexa.

Katrin:Dobrze, babciu. Rex, chodź do mnie.

Weszłam z babcią do domu, a tam było bardzo ślicznie. Mój pokój był taki jak zawsze chciałam. Jasnoniebieskie ściany, biurko, łóżko, miałam okno na jakiś ogródek z basenem, a w tym basenie jakiś chłopak z czerwonymi włosami, koło niego dziewczynka z długimi czarnymi włosami i różową kokardką we włosach. Koło niej był chłopak z zielonymi włosami. Obok niego był chłopiec z czarnymi włosami taki trochę on już był grubszy niż tamci i on trzymał chłopaka z czarnymi włosami. Dobra, to trochę dziwne. Idę na podwórko. Siedzę na schodach koło domu. Moja babcia robi coś w domu. Rex też siedzi w domu. Myślę sobie, tak. I ktoś mi zasłania słońce.

Fineasz:Przepraszam dziewczynko, czy coś się stało?

Katrin:Nie, nic się nie stało.

Fineasz:Bo jesteś tak strasznie smutna.

Katrin:A bo się właśnie przeprowadziłam i <nagle zaczęły mi płynąć łzy z oczu>

Fineasz:Czy coś się stało?<Przytulił mnie>

Katrin:Tak, moja mama i dziadek nie żyją. Nie mogę się z tym pogodzić.

Fineasz:Bardzo ci współczuję. A tak przy okazji, jestem Fineasz.

Katrin:Ja jestem Katrin.

Fineasz: Chciałabyś poznać moich przyjaciół?

Katrin:Pewnie.

Fineasz:To ubierz się tylko w strój kąpielowy.

Katrin:Dobrze, może wejdziesz do mnie do domu? Poznasz moją babcię.

Fineasz:Dobrze.

Fineasz i Katrin weszli do domu.

Katrin:Babciu, to jest Fineasz. Ja idę się przebrać w strój kąpielowy.

Babcia:Dobrze wnusiu. Witaj młodzieńcze.

Fineasz:Dzień dobry proszę pani.

Babcia:Ty jesteś Fineasz, tak jak moja wnusia mówiła.

Fineasz:Tak, jak najbardziej.

Babcia:To może mógłbyś zrobić tak, żeby moja wnusia się znowu uśmiechała?

Fineasz:Tak, słyszałem co się stało.

Babcia:Oo, więc Katrin ci wszystko powiedziała. Rex, zejdź z kanapy. Usiądź sobie.

Fineasz:Tak, powiedziała. To owczarek Niemiecki?

Babcia:Tak, pies Katrin.

Katrin:Już jestem. Coś mnie ominęło?

Fineasz:Nie, to chodźmy.

Babcia:Wnusiu, a gdzie idziesz?

Katrin:Zapoznać się z przyjaciółmi Fineasza.

Babcia:Dobrze. Tylko nie wracaj późno.

Fineasz złapał za rękę Katrin i poszli do ogródka Izabelli.

Izabela:Gdzieś ty był?

Fineasz:A, byłem u nowej sąsiadki. Poznajcie się, to jest Katrin. A to Izabela, mój brat Ferb, Baljeet i Buford.

Baljeet:Miło mi ciebie poznać Katrin.

Buford:Hejka.

Ferb:........

Izabela:Taaaa, cześć<odpowiedziała sucho>

Katrin:Witajcie. O jaki słodki piesek.

Izabella:Jest mój.

Katrin:Też mam psa. To owczarek Niemiecki.

Buford:Wow,masz owczarka w domu.Nie,no ekstra.

Katrin:A mogę się spytać, czemu kazałeś mi Fineasz ubrać się w strój kąpielowy,jaki i tak nie umiem pływać?

Fineasz:Nie przejmuj się, nauczę cię.

Fineasz złapał za rękę Katrin. Izabella kipiała z zazdrości.

Izabella:Nie cierpię tej nowej<do siebie>

Baljeet:Co mówiłaś?

Izabella:Nic. Kto chce się napić lemoniady?

Wszyscy:My.

Izabella:To ja pójdę.

Fineasz:Czekaj, pomogę ci.

Fineasz z Izabellą poszli przygotować lemoniadę.

Katrin:Czy ta dwójka jest razem?

Buford:Nie, Izabella się w nim kocha, a on nawet nic nie widzi.

Ferb:A co?

Katrin:Bo tak sobie myślałam, żeby tej dwójce pomóc.

Baljeet:Dobry pomysł.

Katrin:A więc plan jest taki...Gdy Fineasz z Izabellą tu przyjdą, ja pójdę po swojego psa, Fer,b ty mógłbyś iść ze mną, Baljeet i Buford, wy pójdziecie też z nami. I co? Stoi?

Buford, Baljeet, Ferb:Stoi.

Fineasz z Izabellą przyszli razem z lemoniadą.

Katrin:Ej Izabella, mam pytanie do ciebie. Mogłabym tutaj przyprowadzić mojego psa?

Izabella:Pewnie, Pinky będzie miał się z kim pobawić.

Katrin:Emmm, Buford, Baljeet i Ferb, pomożecie mi. Bo jak on się zerwie ze smyczy to jest z nim ciężko.

Buford,Baljeet,Ferb:Pewnie, a wy tu zostańcie.

Ferb, Katrin, Buford i Baljeet wyszli z ogródka po psa Katrin. Fineasz i Izabella zostali sami w ogródku.

Izabella:To ja wskakuję do wody.

Fineasz:Czekaj, bo ja bym chciał ci coś powiedzieć.

Izabella:A o co chodzi?

Fineasz wepchnął Izabellę do basenu.

Izabella:Już po tobie Fineasz.

Fineasz:Najpierw mnie musisz złapać.

Po 10 minutach Izabella z Fineaszem się zmęczyli bieganiem. I nagle weszli Buford, Baljeet, Katrin, Ferb i Rex.

Ferb:Coś nas ominęło?

Izabella:Ten twój braciszek wepchnął mnie do basenu.

Wszyscy zaczęli się śmiać. Nawet nasza Katrin.

Fineasz:O, śmiejesz się?

Katrin:Tak.

Po 2 godzinach zabawy w basenie zrobiła się już 17:00.

Katrin:O, jak późno. Muszę już lecieć. Babcia będzie zła.

Buford, Bajeet, Ferb i Fineasz:My też już idziemy. Robi się późno.

Izabella:No dobra. To papa. Pa Rex.

Wszyscy:Pa.

Wszyscy wyszli z ogródka Izabelli.

Fineasz:Może cię odprowadzimy Katrin?

Katrin:No, dobrze.Emmm, Fineasz bo ja mam do ciebie pytanie.

Fineasz:Tak?

Katrin:Czy ty coś czujesz do Izabelli?

Fineasz się cały zaczerwienił i uciekł do domu.

Katrin:Tak jak podejrzewałam. Dzięki Ferb.

Ferb:To do jutra. Przyjdziemy po ciebie.

Katrin:Dobra. Pa.

Katrin weszła do domu, a Ferb udał się ku swemu domu.

Babcia:O widzę, że panienka z uśmieszkiem na twarzy.

Katrin:Tak babciu. Miałaś rację, że mam żyć teraźniejszością, a nie przeszłością.

Babcia:Choć, zjesz kolację i mi wszystko opowiesz.

Przy stole.

Katrin:Tak więc poznałam Buforda, Ferba,Izabellę, Baljeeta i Fineasza. Dziś u Izabelli robili basenowe przyjęcie. I było cudownie. Jutro też po mnie przyjdą. Wśród przyjaciół mamy dwójkę zakochanych. Ale oni nie chcą sobie wyznać miłości.

Babcia:To cudownie.

Po kolacji Katrin poszła się umyć, babcia tak samo i poszły spać.

Cudowne życie

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki