FANDOM


Uwaga! Strona może zawierać treści nieodpowiednie dla Twojego wieku.
FS2.png
Ferbastyczna szkoła
 

Sezon drugi
Daj mi odpowiedź

Ferbastyczna szkoła
Ferbastyczna szkoła.png
Logo serii
Twórca: Sebolaaa
Sezon: drugi
Numer odcinka: 1 (w sezonie)

26 (w serialu)

26 (w historii)

Angielski tytuł: Give me an answer
Chronologia
Poprzedni: Sami w szkole
Następny: Sąsiedzi z piekła rodowodem
Szkoda Fineasza... w końcu był naszym przyjacielem i bratem Ferba.
- Buford

Jest to specjalny odcinek Seboliii. Jest to odcinek początkujący drugi sezon Ferbastycznej szkoły.

Opis

Czy Ferb, Izabela, Baljeet i Buford przeżyją? Co zrobi Fineasz? Czy Fretka się wyprowadzi, czy nie? Czy Dundersztyc zgodzi się na oświadczyny Abigail? Przeczytaj, a się dowiesz!

Bohaterowie

Scenariusz

Narrator: W poprzednim odcinku.

(Fragment 1)

Stefa: Znalazłam mieszkanie po drugiej stronie miasta. Chcę się wyprowadzić, ale nie chcę sama. Może zamieszkasz ze mną?

(Fragment 2)

Właściciel: Jesteś pewny, że chcesz tu pracować?

Fineasz: Tak, chcę zarobić trochę kasy i oderwać się od przyjaciół. Ostatnio nasza przyjaźń przeżywa kryzys.

(Fragment 3)

Linda (zaczyna płakać): Więc jednak wyjeżdżasz?

Fretka: Tak, taka jest moja decyzja.

Linda: Pa, kochanie! Pamiętaj, że masz ostatnią szansę, żeby zmienić zdanie.

(Fretka zatrzymuje się i patrzy to na Stefę, to na rodziców)

(Fragment 4)

Abigail: A, bo krąży mi ostatnio po głowie taka myśl... Heinz, wiem, że długo się nie znamy, ale od pierwszego wejrzenia się w tobie zakochałam. I chcę ci zadać teraz jedno pytanie. Czy chcesz spędzić ze mną resztę życia, będąc małżeństwem?

(Abigail klęka przed Dundersztycem i pokazuje mu pierścionek zaręczynowy)

(Fragment 5)

Ferb: To już strasznie mało! Baljeet, uciekamy!

(Ferb łąpie Baljeeta i resztę przyjaciół i z nimi ucieka. Dobiegają do schodów i słyszą potężny huk)

(Czołówka)

Głos: A school,

Go to school,

Be in school

(Pojawia się Fineasz, a obok niego napis "Starring: Phineas Flynn")

And go in-to school!

Go to the school,

Be under and over,

And go to the in!

(Pojawia się Ferb, a obok niego napis "Starring: Ferb Fletcher")

Go to the school!

I want to the into, them!

Want be in the school!

New friends,

(Pojawia się Fretka, a obok niej napis "Starrig: Candace Flynn")

New enemys,

New boys,

New girls,

(Pojawia się Dundersztyc, a obok niego napis "Starring: Heinz Doofensmirtz")

Go to the school!

I want to the into, them!

Want be in the school!

(Pojawia się Pepe Pan Dziobak, a obok niego napis "Starring: Perry the Platypus")

And common to go into theeem!

Go to the school!

I want to the into, them!

Want be in the school!

(Wszyscy wymienieni bohaterowie stają przed szkołą, a nad nimi pojawia się logo serialu)

And new friends is waiting neaaaaaaaaar heeere!

Go to the school!

Narrator: Ferbastyczna szkoła.

(Koniec czołówki)

Narrator: Daj mi odpowiedź.

(W parku. Dundersztyc z zaskoczeniem wpatruje się w Abigail)

Dundersztyc: Wow, zaskoczyłaś mnie, ale sądzę, że chyba jest za wcześnie. Właściwie to... ja... nie wiem co powiedzieć.

(Zza ławki wychodzi Vanessa, która staje obok swojego taty)

Vanessa: On chciał powiedzieć, że musimy już iść. Pa!

Dundersztyc: Tak! Zgadzam się, tak!

(Ucieszona Abigail wstaje i przytula się z Dundersztycem)

Vanessa: Co...!?

(Tymczasem przed domem)

Fretka: Fretka: To jest takie trudne! Tu jest moja rodzina, a tam moja przyszłość. Ja nie wiem co mam wybrać!

(Fretka z łzami w oczach spogląda to na przyjaciółkę, to na rodziców. Podchodzi do nich i się przytula)

Fretka: Będę za wami tęsknić!

(Fretka idzie w stronę Stefy i zabiera walizkę. Wsiada do wozu przeprowadzkowego)

Linda: Paaaa!

(Linda przytula Lawrence'a)

(W szkole)

Baljeet: Nie uda nam się uciec! Zginiemy na miejscu!

Ferb: Musisz w siebie uwierzyć!

Buford: Może uda nam się zrobić dziurę w ścianie, to przez nią wyskoczymy.

Izabela: Dobry pomysł!

(Wszyscy zbiegają na dół po schodach. Stopień pod Baljeetem rozpada się, a on utyka między stopniami)

Baljeet: Pomocy!

(Ferb się wraca i wyciąga Baljeeta. Uciekają, a na miejsce gdzie był Baljeet spadają gruzy)

Buford: Zrobiłem dziurę! Możemy wyskoczyć!

Ferb: Dobra, dziewczyny przodem!

Buford: Walić dziewczyny, ja ważniejszy!

(Buford wyskakuje przez dziurę. Potem Izabela, a potem Baljeet)

Ferb: No to teraz ja.

(Na Ferba spada wiele desek i gruzów)

Ferb: NIEEEEE!!!

(W ostatniej chwili pojawia się Fineasz, który odpycha Ferba. Na Fineasza spadają deski i gruzy, a Ferb wytrącony z równowagi wypada przez dziurę. Po chwili cała szkoła runie, a na miejscu dawnej szkoły leży wielka kupa desek i gruzów)

Ferb: Fineasz...

(Ferb zaczyna płakać)

(Następny dzień. Czwórka przyjaciół siedzi w salonie w domu Flynn-Fletcherów. Izabela ze łzami w oczach pociesza płaczącego Ferba, a Baljeet i Buford ze smutkiem na twarzy siedzą na fotelach)

Buford: Szkoda Fineasza... w końcu był naszym przyjacielem i bratem Ferba.

Baljeet: Przestańmy płakać. Już tego nie zmienimy. A zarazpowinny przyjść wiadomości od kuratorium z informacjami do której szkoły będziemy chodzić.

(Słychać dźwięk SMS-a)

Baljeet: O, dostałem!

(Baljeet sprawdza komórkę)

Baljeet; West Danville School.

(Buford sprawdza komórkę)

Buford: Challenge School.

(Izabela sprawdza komórkę)

Izabela: Dertwall School.

(Ferb sprawdza komórkę)

Ferb: Miggle Might School.

Baljeet: Jak to każdy z nas będzie chodził do innej szkoły!? Ale, najbardziej szkoda, że Fineasz nie może być tu z nami...

(Nagle dzwoni telefon. Ferb odbiera)

Ferb: Aha.Aha. Aha.

(Ferb się rozłącza i z radością zeskakuje z fotela)

Ferb: Fineasz żyje!!!

(Pozostali przyjaciele wstają i przytulają się z Ferbem)

Baljeet: Ale jak to?

Ferb: Znaleźli go wczoraj pod deskami i przewieźli do szpitala. Zapomnieli spisać numeru telefonu do kogoś i dopiero dzisiaj znaleźli numer w książce telefonicznej.

(Linda i Lawrence wchodzą do pokoju)

Linda: Tak się cieszę, że Ferb żyje! Zaraz jedziemy do szpitala!

(Jakiś czas później, w szpitalu. Linda, Lawrence wraz z dziećmi wchodzą na salę)

Linda: Fineasz!!

(Linda z radością przytula Fineasza)

Lekarz: Na szczęście nie stracił wiele krwi, ani nie grozi mu śmierć. Jednak jedyną smutną wiadomością jest to, że ma poważny uraz nogi. Przez kilka miesięcy będzie musiał chodzić w gipsie. Wypuścimy go dopiero za tydzień. Znalazła się jeszcze jedna osoba na terenie szkoły. Niejaka Moranica Uglyfoot-Curvehead. Najpierw spadł na nią ogromny głaz, a gdy spod niego wyszła zawaliła się na nią ściana, a potem zasypało ją szkło.

Buford: I co się z nią stało?

Lekarz: O dziwo, ma tylko bliznę.

(Lekarz wchodzi do innego pokoju. Ferb kuca obok leżącego Fineasza)

Ferb: Jak się czujesz?

Fineasz: Już lepiej. Wiesz... chciałbym cię przeprosić. Nie wiem co sobie wtedy myślałem...

(Ferb i Fineasz się przytulają. Do sali wbiega Jasmine)

Jasmine: Finuś, nic ci nie jest!?

Fineasz: Jest dobrze.

Jasmine: To dobrze! Ale jak to się stało!? Nie zamykałam cię przecież w szkole!

Izabela: Czekaj, czekaj... To ty podłożyłaś tę bombę! O mało nie umarliśmy, zemszczę się, gorzko tego pożałujesz!!!

Jasmine: Nie, to nie tak. Ja nie wiedziałam o tej bombie...  Uwierzcie mi!

(Izabela zabiera ze stolika szklankę i rzuca nią w Jasmine)

Izabela: Wypi***alaj stąd!!!

Fineasz: Jasmine... ja... zrywam z tobą.

Jasmine: Cooo!? Nieee...!

Fineasz: Ustanowiłem to sobie wcześniej.

Jasmine: Ech... ja serio nie podłożyłam bomby.

Izabela: A co zrobiłaś? Wysrałaś ją!?

Jasmine: To było tak... w nocy przed walentynkami mówiłam Ferbowi dziwne sny gdy spał. Następnego dnia, kiedy rozmawaliście, a Fineasz był na górze zszedł o właściwej porze! Wtedy to się stało. Potem zamknęłam was w szkole, ale ja nie wiedziałam o tej bombie! Przepraszam was!

Izabela: Takie przeprosiny to ja mam w d***e! A teraz stąd spi****zaj!

(Jasmine wychodzi)

Izabela: Ta dz**ka to jakaś baba z psychiatryka!

(Tymczasem w domu Charlene. Do domu wchodzi Vanessa)

Charlene: Nie udało się, co?

Vanessa: Nie!

(Vanessa siada na krześle)

Vanessa: Nie chciałabym, żeby mój tata wyszedł za nią. Chciałabym, żeby było jak kiedyś...

Charlene (siada na krześle obok): Ja wiem... każdy by chciał. Ale musisz się pogodzić z decyzją Heinza.

(Vanessie leci łza z oka)

Charlene: Zrobię ci herbatę.

(Na klatce schodowej w pewnym domu)

Stefa: Ok, jesteśmy pod drzwiami. Zapamiętaj, numer 69 drzwi.

Fretka: Już chcę zobaczyć ten dom!

(Stefa wkłada klucz do zamka, przekręca i otwiera. Dziewczyny z bagażami wchodzą do środka)

Fretka: Jak tu świetnie!!! Ciekawe jaki widok przez okno!

(Fretka odsłania okno)

Fretka: Hmmm... Stefa?

Stefa: Tak?

Fretka: Powiem ci kawał - co jest marzeniem typowego Polaka?

Stefa: Nie wiem.

Fretka: Odsłonić okno, a tam burdel.

Stefa: Serio? Mamy burdel za oknem?

Fretka: Nie, żartowałam. Za oknem jest fabryka sztucznego nawozu.

(Dziewczyny słyszą stukanie z góry)

Fretka: Co to jest!?

Stefa: A, nad nami mieszka taka troszkę dziwna sąsiadka. Powinnyśmy się rozpakować.

Fretka: Spoko, jeszcze zobaczę kibel!

(Fretka wchodzi do łazienki. Po chwili słychać uderzenie)

Fretka: Co za debil umieścił ten kibel tak, że wchodząc można się zabić!?

(Stefa wchodzi do łazienki)

Stefa: Pomóc wstać?

Fretka: Nie, ku*wa, poleżę sobie! Jasne, że pomóc!

(Stefa pomaga Fretce wstać)

Fretka: Dzięki.

(Przed ruinami szkoły. Strażacy sprzątają gruzy, na miejscu stoi wiele wozów strażackich i helikopterów. Baljeet płacze, a radosny Buford go przytula. Ferb i Izabela się na nich gapią)

Buford: Nie płacz, Baljuś, będzie dobrze.

Baljeet: Ale ja tak bardzo chcę do szkoły! Mieć matematykę z naszą wymagającą panią Crunby. Ja nie chcę do innej szkoły, ja nie chcę nowych nauczycieli! A w szkole do której idę jest godzina więcej wf-u tygodniowo! Życie nie ma sensu...

Ferb: Chyba w miesiąc to posprzątają i zrobią nową szkołę.

Baljeet: Mam nadzieję, że krócej!

Buford: Żyję z idiotami...

Ferb: Ja mam nadzieję, że zwolnią Moranicę i dadzą dyrektora, który jest psychicznie normalny.

Izabela: Ja mam nadzieję, że będą podawać na stołówce jedzenie, które można przetrawić. Jak pierwszy raz jadłam tu obiad były naleśniki z jagodami, a po godzinie zwróciłam pierogi z serem.

Buford: Ja mam nadzieję, że zbudują boisko, które nie wciąga w ziemię!

Baljeet: Ja mam nadzieję, że kiedyś wyleczę się z tej traumy!

Ferb: Czemu Jasmine to zrobiła? Dlaczego chciała nas zabić?

Baljeet: To twoim zdaniem jest problem!? Do końca tygodnia mamy zwolnienie ze szkoły! Dopiero idziemy w poniedziałek!!

Buford: On chyba wie, że jest sobota?

(Nocą, w domu Fretki i Stefy. Fretka wierci się w łóżku)

Fretka: Ale niewygodne!

Stefa: Moje też! Zamienisz się?

(Fretka i Stefa zamieniają się łóżkami)

Fretka: Też niewygodnie! Ej, słyszysz to?

Stefa: Co?

Fretka: Bądź cicho!

(Chwila ciszy, z góry słychać granie na dudach)

Fretka: Świetnie! Nie tylko jest niewygodnie, to sąsiadka gra na dudach! Jutro z nią sobie pogadam, a na łóżka pożyczę kasę od mamy.

(Następny dzień, w domu Flynn-Fletcherów)

Linda: Nie!

Fretka: Ale...

Linda: Nie!

(Potem, w mieszkaniu)

Stefa: I jak?

Fretka: Byłam u mamy. Nie pożyczy kasy.

Stefa: A co z sąsiadką?

Fretka: Nie byłam jeszcze u niej.

(Kilka minut później, Fretka wraca do mieszkania)

Fretka: Nie ma jej w domu.

Stefa: Świetnie!

(Fretka rzuca się na fotel i bierze laptop ze stolika)

Stefa: Dzisiaj z nią pogadamy. Chcę się na jutro wyspać, bo mam rozmowę o prac... Ej, to mój laptop!

(Stefa zabiera Fretce laptopa i rzuca się z nim na łóżko)

Fretka: Co robisz?

Stefa: Nic ważnego. Hehe... (szeptem) usuń historię przeglądania.

Fretka: Jak będzie tak dalej to chyba wrócę do domu! Nie mam zamiaru tak żyć!

(Napisy końcowe. W domu Vanessy. Dundersztyc i Vanessa jedzą obiad. Oboje są ubrani w stylowe ubrania)

Dundersztyc: Jak minął dzień, córeczko?

Vanessa: Dobrze.

(Do domu wchodzi Abigail)

Abigail: Jeste... BOŻE!!!

Vanessa: Co!?

Abigail: Teraz jesz obiad, jesteś źle ubrana! Do jedzenia obiadu kalorycznego się nosi ciemniejszą koszulę, a do obiadu małokalorycznego się nosi jasną koszule! Czy ty w ogóle czasem myślisz?

Vanessa: No... sorka... byłam w tym w szkole i...

Abigail: Co!? Ty naprawdę jesteś jakaś głupia! Do szkoły się zakłada inny kolor! Pomyśl może trochę, pewnie teraz się z ciebie w szkole śmieją! Masz karę!

Vanessa: I co? Mam założyć coś brzydkiego?

Abigail: Niee! Dziecko drogie, nigdy bym ci nie zrobiła takiej krzywdy!

(Po chwili ta sytuacja okazuje się snem Vanessy, która przerażona się budzi)

Vanessa: Nie mogę dopuścić do tego związku!

KONIEC

Piosenki

Inne informacje

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki