FANDOM


Uwaga! Strona może zawierać treści nieodpowiednie dla Twojego wieku.
Bitwa Ten artykuł wygrał trzydziestą piątą bitwę na odcinki!
FS2
Ferbastyczna szkoła
 

Sezon drugi
Samobójstwo

Ferbastyczna szkoła
Ferbastyczna szkoła
Logo serii
Twórca: Sebolaaa
Sezon: drugi
Numer odcinka: 14 (w sezonie)

39 (w serialu)

39 (w historii)

Angielski tytuł: Suicide
Chronologia
Poprzedni: Nasz ślub
Następny: Przerażająca Avery: Razem na zawsze
No więc... czym różni się wesele od pogrzebu? Tym, że jeden z uczestników nie jest pijany!!! Hahaha! A i tak go wynoszą...
- Abigail na stypie

Jest to zwykły odcinek Seboliii.

Opis

Vanessa popełnia samobójstwo. Heinz i Charlene są tym załamani. Tymczasem Violetta zrywa z Ferbem, więc Fineasz i Sasha postanawiają znaleźć mu nową dziewczynę. Pojawia się okazja dla Stephanie...

Bohaterowie

Scenariusz

(Dom Flynn-Fletcher'ów. Linda leży z jakimś mężczyzną w łóżku naga. Nagle słychać jak otwierają się drzwi)

Linda: Wyskakuj, szybko!

Mężczyzna: Co?! Gdzie?!

Linda: Przez okno!

Mężczyzna: Powaliło cię!

Linda: Nie, wyskakuj!

(Mężczyzna otwiera okno i wyskakuje przez nie. Do sypialni wchodzi Lawrence)

Lawrence: Kotku, co ty siedzisz przy otwartym oknie w łóżku?

(Lawrence odkrywa kołdrę)

Lawrence: Jesteś naga?! I to przy otwartym oknie?!

Linda: Masz rację, ubiorę się!

(Linda wstaje i otwiera szafę, a tam stoi naga kobieta)

Linda: AAAA!!! Kto to?!

Lawrence: Chalinka, myślałem, że sobie poszłaś już!

Chalinka: Jak, skoro od razu jak wyszedłeś, to od razu ktoś przyszedł się kochać?!

Lawrence: Linda?!

(Do pokoju wchodzą Fineasz i Ferb)

Fineasz: Co tu się dzieje?

Lawrence: Wasza matka kochała się z jakimś facetem!

Linda: A wasz ojciec się kochał z tą babką.

Chalinka: Chalinka jestem.

Fineasz: A ja Fineasz, miło mi.

Ferb: Ferb, mi również.

(Fineasz i Ferb podchodzą do Chalinki, podają jej ręce i się z nią witają)

Ferb: Wy się tutaj kochaliście, i musicie się tym chwalić. Ja się kochałem z Violettą nieraz i jakoś się tym nie chwalę. Oj... Lecę, pa!

(Ferb wyskakuje przez otwarte okno)

Ferb (z dworu): Co to za facet?!

Fineasz: Ja lecę robić matmę, pa.

(Fineasz wychodzi z sypialni)

Chalinka: To... gdzie pracujecie?

Linda: To nieważne! W sklepie z antykami. Lawrence, jak mogłeś się kochać z tą brzydką babą?! Ja jestem gorącym towarem!

(Do sypialni wchodzi Fretka)

Fretka: Mamo, tato, ja i Jeremiasz potrzebujemy prezer... pa.

(Fretka wychodzi z pokoju. Po chwili wchodzi Fineasz)

Fineasz: Czy ja jestem jedyną osobą, która z nikim się jeszcze nie kochała?!

Linda: Proponuję rozwiązać to tak - ja kochałam się z tamtym facetem, ty z Chalinką, więc jesteśmy kwita. Najlepiej o tym zapomnijmy.

Chalinka: Ma pani rację. To ja będę lecieć.

(Chalinka wyskakuje przez okno)

Chalinka (z dworu): Co to za fac... chwila, przecież to mój mąż! Wjesłaf, wracamy do domu!

(Fineasz wychodzi z pokoju)

Linda: Może zapomnimy o tej sprawie małym bara-bara?

Lawrence: W zupełności się z tobą zgadzam.

(Czołówka)

Głos: A school,

Go to school,

Be in school

(Pojawia się Fineasz, a obok niego napis "Starring: Phineas Flynn")

And go in-to school!

Go to the school,

Be under and over,

And go to the in!

(Pojawia się Ferb, a obok niego napis "Starring: Ferb Fletcher")

Go to the school!

I want to the into, them!

Want be in the school!

New friends,

(Pojawia się Fretka, a obok niej napis "Starring: Candace Flynn")

New enemies,

New boys,

New girls,

(Pojawia się Dundersztyc, a obok niego napis "Starring: Heinz Doofensmirtz")

Go to the school!

I want to the into, them!

Want be in the school!

(Pojawia się Pepe Pan Dziobak, a obok niego napis "Starring: Perry the Platypus")

And common to go into theeem!

Go to the school!

I want to the into, them!

Want be in the school!

(Wszyscy wymienieni bohaterowie stają przed szkołą, a nad nimi pojawia się logo serialu)

And new friends is waiting neaaaaaaaaar heeere!

Go to the school!

Narrator: Ferbastyczna szkoła.

(Koniec czołówki)

Narrator 1: Samobó...

Narrator 2: Ej, stary, rozmawiałem z kierownikiem produkcji, zwalniają cię.

Narrator 1: Co? Ale jak to?! Z czego ja mam utrzymać rodzinę?!

Narrator 2: Wjesłaf, nie wiem, ale ty i Chalinka sobie poradzicie.

Narrator 1: Ta, dzięki...

Narrator 2: Kontynuując - Samobójstwo.

(W spółce zło. Najbliższa rodzina Dundersztyca siedzi w tym mieszkaniu. Jest tam również Abigail. Wszyscy siedzą cicho i gapią się w podłogę)

Abigail: No więc... czym różni się wesele od pogrzebu? Tym, że jeden z uczestników nie jest pijany!!! Hahaha! A i tak go wynoszą...

Dundersztyc: Była taka młoda...

Charlene: Nie wierzę, że to zrobiła. I to na moich oczach.

Abigail: Nie było tak źle. Zawsze mogło zginąć więcej osób.

Dundersztyc: Wiesz co, Abigail... Nie wierzę, że chciałem cię poślubić. Rzuciłaś mnie przed ołtarzem, twierdząc, że jestem brzydki, a teraz mówisz takie rzeczy o mojej córce. Wyjdź.

Abigail (wstaje): Słucham?!

Dundersztyc (wstaje i pokazuje ręką na drzwi): Wyjdź! Tam są drzwi! Dębowe, ufundowane przez Pepe Pana Dziobaka. Wyjdź przez nie!

Abigail: W takim razie żegnaj!

(Abigail wychodzi z mieszkania)

(W szkole. Ferb podchodzi do okienka na stołówce. Stephanie mu nakłada obiad)

Ferb: Hahahaha! Musisz pracować jako kucharka! Hehehe!

Stephanie: Nie śmiej się, bo zaraz cię walnę tym mięsem z dzika w łeb!

Stephanie (w myślach): Przynajmniej nikt nie wie, że to tak naprawdę mięso z człowieka. Tym razem jest to z jakiejś Vanessy Dundersztyc. Bleeee...

(Ferb dosiada się do przyjaciół)

Fineasz: Co dostaliście ze sprawdzianu z matmy?

Baljeet: 6, a co?

Fineasz: Looool, ja też.

Ferb: Czemu ty jesteś taki dobry z matmy?

Fineasz: Ma się talent.

Buford: To idź do "Mam Talent!"... Mi pani akurat postawiła pałę.

Klarisa: Zabrzmiało to dwuznacznie.

Buford: I było dwuznacznie...

(Do Ferba podchodzi Violetta)

Violetta: Kotek, możesz na moment?

Ferb: Tak, pewnie.

(Ferb wstaje i wychodzi z Violettą ze stołówki)

Violetta: Słuchaj, powiem to tak: wracam z ojcem do Luksemburga, związki na odległość nie mają przyszłości, musimy zerwać, pa, trzymaj się.

(Violetta całuje Ferba i odchodzi)

Ferb: Co?

(Ferb wraca na stołówkę i dosiada się do przyjaciół)

Sasha: I co?

Ferb: Nie jestem pewny, ale Violetta chyba ze mną zerwała.

Stephanie: To fantastycz...nie okropna wiadomość!

Nicole: Steph?! A ty nie w kuchni?!

Stephani: Oj!!!

(Stephanie biegnie do kuchni)

Fineasz: Och, spokojnie, bracie, znajdziesz nową.

Sasha: Mogę pomóc ci znaleźć.

Fineasz: Ja też.

Buford: Ja nie mogę. Baljeet musi mi podpowiadać na poprawie z chemii.

Izabela: Marina chyba nie pozwala na podpowiadanie...

Buford: Nie, ale pozwala na korzystanie z pomocy naukowych typu układ okresowy. Z Baljeet'em powinna mnie wpuścić.

Nicole: Nie wpuści Baljeet'a, mówię wam.

Buford: Wiem, dlatego kazałem Baljeet'owi przebrać się za układ okresowy.

Baljeet: Nigdy nie przebierałem się za żaden układ!

Buford: To masz szczęście. Jutro też piszę poprawę z układu słonecznego.

Fineasz: Taaa... a niedługo na biologii zaczynamy dział o układzie rozrodczym.

Buford: Z tego też będę się poprawiał.

(Wszyscy wstają i wychodzą ze stołówki, poza Nicole, która zawiązuje sobie sznurówkę. Podchodzi do niej Stephanie)

Stephanie: Hej, słyszałam, że Violetta zerwała z Ferbem. Bo wiesz... tak jakby Ferb mi się podoba.

Nicole: Uuuu... nice.

Stephanie: Pomożesz mi go zdobyć? Bardzo pro...

Nicole: Okej.

Stephanie: Tak po prostu się zgadzasz? Nie no, dziena.

Nicole: Nom. Zapłacisz jutro.

(Nicole wychodzi ze stołówki)

Stephanie: A ile?

(Na korytarzu. Fineasz, Ferb i Sasha stoją przy ścianie)

Fineasz: Nie martw się, znajdziemy ci jakąś dupeczkę. Może tamta?

(Fineasz pokazuje na jakąś dziewczynę)

Ferb: Nie, Hermiona ma niebieskie włosy, nie przepadam za takimi kolorami włosów.

Sasha: Powiedział zielonowłosy. A może ta, co teraz dłubie w no... nie, nie. Może tamta?

(Sasha pokazuje na jakąś inną dziewczynę)

Ferb: Gitty? Nie przepadam za gotkami.

Fineasz: A spójrz na tamtą.

(Fineasz pokazuje na jakąś dziewczynę)

Ferb: Emanuela? Nie chce kogoś, kto jest w połowie wilkiem.

Sasha: A co powiesz o tamtej?

(Sasha pokazuje na jakąś dziewczynę)

Ferb: Bleeee, Emily ma zieloną skórę, bez przesady!

Fineasz: A Samanta? Ona jest ładna!

Ferb: Ale płaska!

Fineasz: Tobie to trudno dopisać.

(Do Fineasza, Ferba i Sashy podchodzi Stephanie i Nicole)

Stephanie: Hej, co robicie?

Fineasz: To kwestia Izabeli! Ej, a ty nie na stołówce?

(Wszyscy poza Stephanie zaczynają się śmiać)

Stephanie: Zamknijcie się!!!

(Wszyscy przestają się śmiać)

Sasha: Szukamy Ferbowi dziewczyny.

Ferb (patrząc się na jakąś dziewczynę): I chyba znalazłem...

Fineasz: Nie możemy my w ogóle znaleźć! Chwila, Ferb, że co?

Ferb: Spójrzcie!

(Wszyscy spoglądają się na pewną dziewczynę. Fineasz zaczyna się chichotać)

Stephanie: Taka sobie.

Fineasz: Ferb, idź zagadaj!

Ferb: Ja?

Fineasz: Nie, Święty Mikołaj!

(Ferb podchodzi do dziewczyny)

Sasha: Fineasz, z czego się śmiejesz?

Fineasz: Nieważne, nieważne...

Stephanie: Ej, stary, serio, o co ci chodzi? Jesteś rozradowany jak Maria Skłodowska-Curie.

Fineasz: Nie, nie musicie wiedzieć.

(Tymczasem podczas rozmowy Ferba z dziewczyną)

Ferb: Hej.

Dziewczyna: Hej.

Ferb: Eeeem... aaaam... jesteś... ładna.

Dziewczyna: Dziękuję?

Ferb: Jak masz na imię?

Dziewczyna: Jestem Claire, a ty Ferb?

Ferb: Tak.

Dziewczyna/Claire: Aaaa, to ty wtedy wrzuciłeś chomika Mariny do sedesu w toalecie dla dziewczyn?

Ferb: Tak, to ja.

Claire: Przez to odwołała naszej klasie sprawdzian, bo nurkowała po niego. A nie nauczyłam się na niego. Potem również i poprawiałam. Był jakiś chłopak przebrany za zasadę amonową, dzięki któremu dostałam 4+.

Ferb: Heh, jesteś zabawna.

Claire: Ty również. Lecę, na lekcję, pa.

Ferb: Pa.

(Ferb wraca do przyjaciół)

Nicole: I co?

Ferb: Jest świetna! Zabawna, ładna...

Fineasz: ... ma cycki.

Ferb: To też.

(W spółce zło. Dundersztyc siedzi na kanapie i przegląda zdjęcia Vanessy. Podchodzi do niego Charlene)

Dundersztyc: Nie wyszłaś?

Charlene: Nie, byłam w toalecie. Taki tam syf, jeszcze tylko nasrać na środku!

Dundersztyc: Tęsknię za Vanessą.

Charlene: Ja też, ale musimy sobie z tym poradzić.

(Charlene patrzy się w oczy Heinz'a)

Dundersztyc: Czy ty...?

Charlene: Nic nie mów.

(Charlene całuje Heinz'a)

Dundersztyc: Dlaczego zerwaliśmy?

Charlene: Nie wiem.

(Charlene przytula się do Dundersztyca i kładzie się na nim. Zaczynają się obściskiwać)

Dundersztyc: Powinnaś już wychodzić.

Charlene: Nie za wcześnie?

Dundersztyc: Nie.

(Dundersztyc łapie Charlene i zaczyna ją obściskiwać)

(W szkole. Stephanie i idzie przez korytarz i rozmawia z Nicole)

Stephanie: Kurde, wkurza mnie ta cała Claire! Ledwo co poznała Ferba, a już flirtuje do Ferba. A najgorsze, że Ferb również. Nie mam u niego szans!

Nicole: Przestań. Założę się, że szybko skończą znajomość. Zawsze znajdzie się coś, co sprawi, że przestaną się spotykać.

(Steph i Nicole podchodzą do Fineasza, który się śmieje)

Stephanie: A ty czego tak zęby suszysz?

Fineasz (śmiejąc się): Nie zrozumiecie.

Stephanie: Powiedz do jasnej cholery!

Fineasz (śmiejąc się): Chciałbym, ale...

Stephanie: Ale co?!

(Chwilę później. Do śmiejących się przyjaciół podchodzi Ferb i Claire)

Ferb: A wy czego zęby suszycie?

- Ach, sądzę, że już wiedzą - odparła Claire, która złapała za ręce Ferba i spojrzała mu prosto w oczy.

Czuła się szczęśliwa jego obecnością, ale zarazem bała się mu powiedzieć prawdy. Myślała, że Ferb zaraz ją wyśmieje lub ucieknie ze strachu. Spojrzała w jego piękne oczęta, które lśniły jak kryształy. Zielonowłosy był najpiękniejszym chłopakiem, jakiego spotkała w życiu. Choć znali się od niedawna, zaplanowała już całą przyszłość: uroczy ślub na Hawajach, dwójka dzieci... Nawet wiedziała, jakie imiona im nadać, znała ich płcie. Widziała te dzieci w głowie, dotykała ich po główce. Były piękne niczym Ferb. Zakochała się w nim, a on w niej. Pierwszego pocałunku jeszcze nie było, ale brązowowłosa już go sobie wyobrażała. Claire otworzyła usta, po czym niepewnie powiedziała:

- Jestem córką Moranici.

Po tych słowach Ferb zrzygał się jej na twarz.

Ferb: Bleeeeee!

(Ferb wychodzi ze szkoły)

Claire: To ja pójdę się umyć...

(Claire idzie do łazienki)

(Napisy końcowe)

(Ferb siedzi przed wejściem do szkoły i turla ręką żołędzia po podłodze. Ze szkoły wychodzi Stephanie i siada obok niego)

Stephanie: Hej, co się stało?

Ferb: Polubiłem Claire. Była miła, zabawna, urocza, ładna...

Stephanie: Taaa, była nawet spoko. Ale nie ma co się przejmować.

Ferb: No ale... Violetta zerwała ze mną, a to była jedyna dziewczyna, która mnie dobrze rozumiała!

Stephanie: Sam mówiłeś, że w tym odcinku pojawia się po raz pierwszy w drugim sezonie!

Ferb: No w sumie racja.

(Stephanie wstaje)

Stephanie: Nie możesz tutaj siedzieć tak bezczynnie!

(Ferb wstaje)

Ferb: Dlaczego?!

Stephanie: Mam być szczera?! Podobasz mi się!

Ferb: Co...

(Stephanie łapie Ferba, przybliża go do siebie i się zaczyna z nim obściskiwać. Ze szkoły wychodzi Fineasz, który robi facepalm'a)

Fineasz (w myślach): Co za dekiel!

KONIEC

Piosenki

Inne informacje

  • Fragment odcinka pisany jest prozą

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki