FANDOM


Cisza po burzy

Fineasz i Ferb - Czas Judy
No Screenshot 2.png
Twórca: Martiz2000
Sezon: 1
Numer odcinka: 14
Opublikowano: 19 listopada 2013
Chronologia
Poprzedni: Fineasz i Ferb - Czas Judy/Pokój luster
Następny: Fineasz i Ferb - Czas Judy/Dobre rady
Judy spędziła prawie bezsenną noc po spotkaniu z Nikczemną Judy i Mary. Dalej nie chce spotykać się z przyjaciółmi i stara się poprosić o radę przyjaciółki mieszkające za granicą.

Bohaterowie

Cisza po burzy

"Droga Mishti!"

Twój ostatni list był bardzo miły i ciekawy. Gratuluję zwycięstwa w turnieju piłki nożnej. Nie wiedziałam, że lubisz w to grać.

Teraz jednak mam inną sprawę. Ona jest bardzo ważna, dlatego proszę Cię o dyskrecję i trochę zrozumienia. Posłuchaj... Sama nie wiem, jak to opisać. Fineasz i Ferb zbudowali wielki pokój luster. W sumie nic takiego, tylko, że przydażyło mi się coś bardzo dziwnego. Wypróbowałam nową zabawę jako pierwsza i zostałam odcięta od reszty. Gdy próbowałam się wydostać z pomieszczenia pełnego luster wszystkie lustra zaczęły wirować, a światło zminiło barwę na taką krwistoczerwoną. Gdy wszystko stanęło w jednym z luster ukazała się Nikczemna Judy, wiesz, to moje alter ego, które jest po prostu ZŁE. Zaczęła ze mną rozmawiać, co nigdy się jeszcze nie zdarzyło. Później zdarzyło się coś gorszego. W innym lustrze ukazała się Mary, moja wrogociółka z Polski. Ona również zaczęła ze mną rozmawiać, a później zaczęła ze mnie drwić. Zwyczajna Mary też mi dokucza i ze mnie drwi, ale nie w ten sposób. To co mówiła ta z lustra było po prostu podłe. Ona... Powtarzała moje pełne imię... Nikczemna Judy też się do tego dołączyła. Nie mogłam tego wytrzymać i zdenerwowałam się. Wiesz, co się dzieje, kiedy się wścieknę. Pęka wtedy jakiś kamień lub branzoletka, w każdym razie coś małego. Tym razem pękły wszystkie lustra. Ja dalej byłam wściekła i w końcu po przejściu paru pomieszczeń (i zniszczeniu około 100 luster) wyszłam na powietrze. Mój gniew już trochę minął, dlatego nie rzuciłam się od razu na Fineasza i Ferba za zrobienie tego domu luster. Zobaczyłam nagranie z ukrytej kamery (wcześniej nie wiedziałam, że są tam kamery) i byłam tam tylko ja, zero Złej Judy i Mary. Uciekłam od razu do domu.

Mam nadzieję, że szybko odpiszesz. Naprawdę, potrzebuję teraz przyjacielskiej rady.

Twoja Judy

Odłożyłam długopis i przejrzałam jeszcze raz list. Nie było w nim czuć tego smutku i lekkiej rezygnacji, jaka teraz mnie ogarniała, ale to nawet lepiej. Nie chciałabym, żeby i Mishti miała zły humor. Uznałam, że list nadaje się do wysyłki, dlatego ostrożnie uchyliłam drzwi, aby ciocia Elizabeth tego nie słyszała. Nie widziałam jej od wczoraj. Nie chciałam jej wpuścić do mojego pokoju. Ona zrozumiała, że nic w tej sytuacji nie może zrobić, dlatego po prostu zostawiała pod moimi drzwiami posiłki, a ja je ostrożnie zabierałam do siebie.

W domu było bardzo cicho. Widocznie cioci nie było w domu. Uchyliłam drzwi i wyjrzałam ostrożnie, aby sprawdzić, czy nie ma nigdzie Fineasza i Ferba. Nie chciałam, żeby mnie teraz widzieli, po prostu nie chciałam. Oni nie zrozumieją, dlaczego ukrywam się przed światem. Fineasz jest zbyt wielkim optymistą, który nigdy nie miał problemów w życiu, a Ferb? Nawet nie wiem, czy Ferb by coś z tego zrozumiał, bo nigdy nic nie mówi i nie wiem, czy jest w stanie wczuć się w uczucia innych, chociaż muszę przyznać, że jest bardzo empatyczny. Gdy upewniłam się, że nikogo nie ma wyszłam z domu i wrzuciłam list do skrzynki na listy. Widocznie listonosz już tu był, bo zniknął mój list zaadresowany do Mary. Napisałam do niej już wczoraj i zaniosłam list w nocy. Muszę jej wszystko opowiedzieć, mimo, że jej rady nie będą takie miłe jak rady Mishti. Szybko wbiegłam do domu i udałam się do mojego pokoju. Nie chciałam, żeby ktoś mnie zobaczył, bo zgaduję, że zaraz wszyscy próbowaliby mi poprawić humor, a ja nie potrzebuję takiego poprawiania humoru.  Ponownie zamknęłam się w pokoju. Nie wiedziałam co robić. Czułam taką wewnętrzną pustkę, nie wiedziałam, gdzie się podziać. To pisanie listów przynajmniej dało mi jakiś krótkotrwały cel. Do rodziców nie napiszę, oni nic nie wiedzą o moich zdolnościach, a ja nawet nie chcę, by się dowiedzieli. Położyłam się na łóżku. To uczucie cały czas nie znikało. Zresztą, nie wiem, co mam robić. Nagle do głowy wpadł mi nowy pomysł. Wstałam z łóżka i stanęłam przed lustrem. Widziałam tam tylko siebie, zwyczajną nieszczęśliwą Judy. Kurcze, myślałam, że może zobaczę Nikczemną Judy, myślałam, że zobaczę kogoś, z kim będę mogła porozmawiać.

-Judy, pokaż się jeśli możesz. Naprawdę muszę z kimś pogadać. Potrzebuję kogoś, kto może mnie zrozumieć- szepnęłam, a w moich oczach pojawiły się łzy.

-Chyba nie będziesz płakać, co bekso?- usłyszałam czyjś głos.

-Judy!- krzyknęłam i podeszłam bliżej do lustra.

-Lubię, jak ktoś płacze, ale tylko, jeśli to ja go do tego płaczu doprowadzę.

-Posłuchaj, wiesz może, co się stało?

-Może wiem, a może nie wiem. To moja sprawa, mimo, że tak jakby siedzę w twojej głowie- powiedziała z obrzydzeniem.

-Jakbym mogła cię dostać w swoje ręce, ty głupia...Ych! Wkurzasz mnie bardziej od Mary!

-O, wrócił do ciebie twój temperament? W takim razie nie będę potrzebna- stwierdziła ze złośliwym uśmiechem i zniknęła.

-Nie! Czekaj! Zostań!- powiedziałam ze łzami w oczach.

-Proszę cię...Zostań. Nie zostawiaj mnie samej...- szepnęłam i przytuliłam się do lustra.

Jak oceniasz odcinek "Cisza po burzy"?
 
2
 
2
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia cze 23, 2014, o godzinie 08:56.
Oddanych głosów: 4

Poprzedni:
"Pokój luster"

Fineasz i Ferb - Czas Judy

Następny:
"Dobre rady"

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki