FANDOM


Uskrzydlona

Fineasz i Ferb - Czas Judy
No Screenshot 2
Twórca: Martiz2000
Sezon: 1
Numer odcinka: 5
Opublikowano: 4 listopada 2013
Chronologia
Poprzedni: Fineasz i Ferb - Czas Judy/Nikczemna Judy
Następny: Fineasz i Ferb - Czas Judy/Afera z imieniem
Fineasz i Ferb kierują się radami dziewczyn i budują maszynę, która dodaje skrzydła. Judy jest zachwycona.

Bohaterowie

Uskrzydlona

Właśnie leżałam w ogródku Fineasza i Ferba z Fineaszem i Ferbem (kto by się spodziewał...). Byłam zajęta  czytaniem magazynu "Diamond Girl", a chłopcy leżeli na trawie. Raczej nikt nie miał pomysłu, jak spędzić ten dzień. Nagle do ogrodu weszły Ginger, Izabela, Milly i Adyson. Zdziwiłam się, że nie było innych dziewczynek z zastępu ogników.

-A gdzie reszta?- zapytałam.

-Zdobywają odznaki za wyprowadzanie psów- odpowiedziała Milly.

-Jest z wami Baljeet?- zaćwierkała rozmarzona Ginger.

-Nie ma go. Jest na targach matematycznych- powiedział Fineasz.

-Buforda też nie ma?- zapytała Adyson.

-Nie ma go. Poszedł gnębić kujony na targach matematycznych. Nawet pytał mnie, czy mu nie pomogę, ale nie mam ochoty. Ale, gdyby tu była Mary, pomogłaby mu od razu!- powiedziałam.

-Kto to jest Mary?- zapytała Izabela.

-Moja wrogociółka. Czemu tak na mnie patrzycie?- rzekłam rozglądając się po ogrodzie.

-Wrogociółka?- powiedział Fineasz.

-Ech, nie znacie skali?- potrząsneli przecząco głowami- Ok, zacznę od początku. Są przyjaciele i wrogowie, ale co jest pomiędzy nimi? Wrogociele. Istnieją też koledzy i nieprzyjaciele, ale to są najważniejsze trzy grupy, które musicie znać. Wrogociele są grupą najmniej znaną, ale istnieją. To przyjazna relacja między wrogami, nawet bardzo przyjazna.

-Skoro to przyjaźń, to dlaczego nazywa się to wrogocielstwem?- zapytała Adyson.

-Bo to nie jest ten sam rodzaj przyjaźni. To zbyt skomplikowane dla jedenastolatków- powiedziałam.

-Tylko Milly ma tutaj jedenaście lat- powiedziała Izabela.

-Em, jeszcze ja- szepneła Ginger.

-Jeszcze nie masz dwunastu lat?- zapytała Adyson.

-Jesienią skończę dwanaście lat- odpowiedziała Ginger.

-Ok, nieważne. Ale reszta ma jedenaście lat? Wiecie, reszta dziewczyn z zastępu- powiedziałam.

-Katie i Holly mają jedenaście. Aha, jeszcze Baljeet. Greta i Irving mają tylko dziesięć- powiedziała Izabela.

-A ty ile masz lat?- zapytała Milly.

-Trzynaście. W styczniu będę miała czternaście.

-A Mary?

-Też ma trzynaście, ale zapomniałam, kiedy ma urodziny. Chyba wiosną- rzekłam zawstydzona.

-Ok dziewczyny! Pogadacie później. Teraz musimy wymyślić, co będziemy robić- powiedział Fineasz.

-Ja mam pomysł! Polatajmy!- powiedziała Milly.

-Grawitacyjna maszyna już była- powiedział Ferb.

-Ale na skrzydłach!- powiedziała Ginger.

-Ekstra!- krzyknęłam.

-No, czy ja wiem...- wachał się Fineasz.

-Fineasz, proszę! Tak bardzo chcemy mieć skrzydła- powiedziała Izabela i zatrzepotała rzęsami. Tani chwyt, ale chyba zadziała.

-Eee...No dobrze. Ferb, nie mamy czasu, idź kupić plany maszyny skrzydłowej- powiedział Fineasz- ja kupię części.

-Wracajcie szybko- zawołała Izabela, kiedy chłopcy wychodzili.

-No, to jakie będziecie miały skrzydła?- zapytała Adyson.

-Ja skrzydła pięknego motyla!- krzyknęła Izabela.

-Wróżki!- powiedziała Milly.

-Czy ja wiem... Chyba będzie nietoperz- zastanawiałam się.

-Nietoperz?- powiedziała Milly.

-Wiecie, myślę, że dostaniemy skrzydła odpowiadające naszemu charakterowi albo coś w tym stylu. Mary dostałaby demona- powiedziałam.

-A ty Ginger?- zapytała Adyson.

-Sama nie wiem... A ty Adyson?

-Chyba pegaz. Pegazy są odjazdowe!- Adyson chyba faktycznie napaliła się na tego pegaza. Reszta rozmów była podobna, ale po jakiejś godzinie przyszli chłopcy z częściami i planami.

-Nareszcie!- powiedziałam zniecierpliwiona.

-Ej! Fineasz się starał!- krzyknęła Izabela.

-A czy ja mówię, że się nie starał?! Uspokuj się, Izka- odpowiedziałam.

-Spokój!- powiedziała Adyson i razem z Ginger rozdzieliły nas, bo już prawie się na siebie rzuciłyśmy.

-E, Izabela, Adyson i Milly pomogą mi tutaj, a Ginger i Judy idą do Ferba- powedział Fineasz sprytnie rozdzielając mnie i Izę.

-Ok, spoko. Niech będzie- powiedziałam i razem z Ginger poszłam do Ferba. Reszta pracy była spokojna, tylko Iza cały czas próbowała zwrócić na siebie uwagę Fineasza. Trochę to denerwujące, bo myśli, że ja jestem przez to zazdrosna, a to tylko jej chora fantazja. Gdy skończyliśmy ujrzałam maszynę, która prawdopodobnie wystrzela promienie. Nie mam zbyt dobrych wspomnień z promieniami, dlatego odmówiłam testowania tego wynalazku.

-To może... Izabela- powiedziałam ze złośliwym uśmieszkiem. Ona też się bała.

-Nie...Może Ginger? W końcu to będzie taki...Przedwczesny prezent urodzinowy.

-Co? Nie! To znaczy...Może Milly? Jest w końcu tutaj najmłodsza.

-Ale...Adyson jest najodważniejsza! To ona powinna spróbować.

-Niech wam będzie!- powiedziała Adyson i ustawiła się odchylając głowę do tyłu.

-Dziewczyny, to będzie maszyna tylko dla was. My dzisiaj tylko popatrzymy- powiedział Fineasz. Albo myslał, że ta maszyna jest niedopracowana lub po prostu nie chciał trafić na skrzydła wróżki.

Adyson była już gotowa. Fineasz uruchomił maszynę i strzelił żółtym promieniem w naszego królika doświadczalnego. Na plecał Adyson pojawiły się skrzydła w całości pokryte piórami. Nagle usłyszałam pisk.

-Łiiiiiiiiiii!!! Pegaz! Pegaz! Pegaz!...- zaczeła latać po ogrodzie krzycząc pegaz. Jeszcze jej w takim stanie nie widziałam.

-Teraz ja!- krzyknęła Milly. Fineasz strzelił i w nią. Dostała upragnione skrzydła wróżki. Dołączyła do Adyson i obydwie piszczały.

-Fineasz, teraz ja- powiedziała Izabela i dumnie ustawiła się z zamkniętymi oczami. Na jej plecach polawiły się ogromne fioletowe skrzydła motyla.

-Tak! Jestem królową wszystkich motyli!

-Ok, teraz ja- powiedziałam. Po chwili dostałam tym żółtym promieniem. To było bardzo przyjemne uczucie. Popatrzyłam na swoje plecy i zobaczyłam ogromne czarne skrzydła nietoperza. Z łatwością wzbiłam się w powietrze i przeleciałam obok Izabeli, wytracając tym samym dziewczynę z równowagi. Ona ruszyła za mną w pościg, ale jej skrzydła nie są przystosowane do szybkiego latania, najwyżej może nimi nieźle szybować. Nagle zobaczyłam Ginger z jakimiś cyfrowymi skrzydłami. Dotarło do mnie, że są takie przez jej miłość do Baljeeta. Muszę przyznać, że wyglądała imponująco. Najlepsze do szybkiego latania okazały się skrzydła Adyson, zaraz po niej Milly, a później moje. Cyfrowymi skrzydłami dało się latać w miarę szybko, ale zauważyłam, że mają lekkie problemy, kiedy trzeba nagle skręcić z wielką szybkością. Skrzydła Izabeli były najbardziej pokazowymi skrzydłami ze wszystkich, ale były najgorsze w śmiganiu w powietrzu. Iza latała z gracją i delikatnością, a to raczej nie jest w moim stylu. Osobiście wolałam skrzydła Ginger, które były nowoczesne i naprawdę dobrze wyglądały. Wydobywała się od nich zielonkawa poświata. Skrzydła Adyson przybrały pomarańczową barwę, a wróżkowe skrzydła Milly mieniły się wszystkimi kolorami tęczy, jednak były stosunkowo małe w porównaniu ze skrzydłami Izabeli i Ginger.

Nagle zobaczyłam lecący w naszą stronę zielony promień.

-Ratować się!!!- krzyknęłam, ale było za późno. Promień trafił w maszynę, a ona zniknęła. Z chwilą, kiedy to się stało nasze skrzydła wyparowały. Wszystkie spadłyśmy na ziemię, a ja przez przypadek spadłam prosto w ramiona Fineasza.

-Eee...Sorki- powiedziałam zawstydzona.

-Nic się nie stało. Dobrze, że żadna się nie połamała- odpowiedział Fineasz.

-Fineasz, Izabela leży w śmietniku- powiedziała Adyson.

-Izabelo!!!- krzyknął Fineasz i zrzucił mnie na ziemię. Ja postanowiłam to zignorować i otworzyłam "Diamond Girl", z uśmiechem na ustach słuchając wrzasków Izabeli.

Jak oceniasz odcinek "Uskrzydlona"?
 
5
 
1
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia cze 23, 2014, o godzinie 08:43.
Oddanych głosów: 6

Poprzedni:
"Nikczemna Judy"

Fineasz i Ferb - Czas Judy

Następny:
"Afera z imieniem"

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki