FANDOM


Misja rekreacja

Inni my
IM
Twórca: funnyFranky
Sezon: 1
Numer odcinka: 2
Opublikowano: 23 maja 2015
Chronologia
Poprzedni: Osiem lat później
Następny: Propozycja

Icon-IM.png

Fineasz i Ferb wracają ze szkolenia w AS'ie. Fretka od razu dostrzega zmianę jaka zaszła w jej młodszych braciach. Chłopcy podejmują się organizacji balu przebierańców w ich ogródku z okazji końca lata. Relacje Fineasza i Izabeli polepszają się.

Bohaterowie




Misja rekreacja


Dwa miesiące minęły dla chłopców zaskakująco szybko. Jednak jeszcze większym zaskoczeniem było dla Fretki zmiana jaka zaszła w jej braciach, a zwłaszcza w Phineasu.

Już na pierwszy rzut oka, gdy tylko Phineas stanął w drzwiach, Fretka dostrzegła w nim różnice. Stał zupełnie inaczej. Był prosty i nie garbił się jak zwykle. Ponadto ubrany był bardziej przemyślanie. Poszczególne części garderoby do siebie pasowały.

Ferb wyglądał jak zwykle niedbale i elegancko jednak, i w nim widać było wyraźną zmianę. Oby na lepsze.

Fretka podbiegła do braci i uściskała ich serdecznie.

- Jak tam? Nauczyliście się czegoś? - zapytała z nadzieją.

- Oczywiście. Ja potrafię już stać prosto, a Ferb wie jak po chińsku powiedzieć "Przepraszam, nie wiedziałem, że to twoja dziewczyna" - odparł Phineas z uśmiechem.

Rudowłosa popatrzyła na brata zaskoczona.

- Spokojnie Fretko. Phineas myśli, że jest zabawny - wytłumaczył jej Ferb.

- Bo jestem zabawny i czarujący.

Tu czerwonowłosy mrugnął znacząco.

Nagle do przedpokoju z kuchni weszła Izabella. Na widok Phineasa i Ferba zamrugała niepewnie oczami.

- F-Fretko wołają cię - wyjąkała.

Fretka była bowiem w trakcie spotkania, jak każdego ranka.

- Już idę Izabello. Chodźcie chłopcy.

Bracia ruszyli z wolna za siostrą w kierunku kuchni. Ferb szepnął bratu do ucha.

- Nie martw się, zostawię ci ją.

- Hmm...? Co? Kogo mi zostawisz? - zdumiał się Phineas odrywając spojrzenie od pleców Izabelli.

- Izabellę. Nie tknę jej, obiecuje. Jest cała twoja.

- Jakiś ty łaskawy - powiedział Phineas ironicznie.

- Jesteśmy braćmi - stwierdził zielonowłosy i wszedł do kuchni.

Phineas wkroczył za nim. Wśród ludzi siedzących przy stole wyszukał Izabellę, miejsce obok niej było puste. Chłopak rzucił ku niej uwodzicielskie spojrzenie. Dziewczyna dostrzegłszy je zarumieniła się delikatnie.

Czerwonowłosy widząc jej reakcje uśmiechnął się pod nosem i ruszył ku wolnemu miejscu obok dziewczyny. Usiadł na krześle tuż przy boku czarnowłosej. Było to wielkim zaskoczeniem bo zwykle siadał z dala od niej. Często się ze sobą kłócili i bezpieczniej było ich rozdzielać. Izabelle zdziwiła decyzja Phineasa. W ogóle chłopak cały ją dziwił. Był teraz inny. Przystojniejszy i ... bardziej męski. Mimo, że nie widziała go zaledwie dwa miesiące, nie poznawała go.

- Dobrze wracając do naszego tematu z przed kilku minut - zaczęła Fretka. - Nie Buford, nie założymy restauracji z nachosami i nie doktorze Baljeet, nie kupię ci plutonu. To było by zbyt nie bezpiecznie. I nie mówię teraz o plutonie, Buford. Sprawa numer dwa. Przed dwoma miesiącami wspominałam wam o wyborach na burmistrza. Z drobną pomocą pewnej osoby znalazłam odpowiedniego kandydata. Nie, to nie Johny Dep, Buford - oznajmiła widząc uniesioną rękę brązowowłosego. Chłopak opuścił dłoń. - Chciała bym go wam dziś przedstawić, jednak nie mógł przybyć. Powiem wam tylko, że... Zresztą co będę wam mówić. Wkrótce go poznacie. Wybory odbędą się za miesiąc. Głosować jak w każdych wyborach mogą wszyscy pełnoletni mieszkańcy Danville. Z tego co wiem, z naszym protegowanym startuje trzech kandydatów. Dobra o wyborach to tyle, sprawa trzy. Phineas i Ferb wrócili już ze szkolenia. Więc Izabella i Adyson nadeszła wasza kolej. Wylatujecie w niedzielę. Na czas waszej nieobecności piecze nad waszymi oddziałami przejmą Phineas i Ferb. Powinni już sobie poradzić. Phineas zajmiesz się Storm Girls, a Ferb Oddziałem Nowa.

Chłopcy skinęli głowami. Fretka spojrzała na nich zaskoczona. Po raz pierwszy nie usłyszała sprzeciwu.

- Dobrze... Czy ktoś ma coś jeszcze?

Fretka rozejrzała się po zgromadzonych. Izabella delikatnie uniosła rękę.

- Tak Izabello?

- W imieniu Oddziału Nowa występuje z propozycją zorganizowania zabawy Z okazji końca lata. Dzięki temu nasze oddziały mogły by się lepiej poznać i zacieśnilibyśmy więzy między nami.

- Tak wspominałaś. Ale kto miał by to wszystko zorganizować? - westchnęła ciężko Fretka.

- Ja i Ferb możemy - odezwał się pewnie Phineas.

- Wy?

- Tak.

- Ale musieli byście uwinąć się w ciągu trzech dni. Tak żeby w czwartek dyskoteka była gotowa?

- No problemo.

- Si. No problemo.

- A więc. Kto jest za zorganizowaniem dyskoteki niech podniesie rękę. - Wszyscy z wyjątkiem Fretki i Baljeeta unieśli ręce. - Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? - Fretka i Baljeet unieśli ręce. - Dziękuje. A więc dyskoteka odbędzie się w czwartek w godzinach czwarta-ósma - westchnęła ciężko Fretka. - Coś jeszcze? Nie? Możecie się rozejść. Nie zaczekajcie ktoś musi zostać i pomóc mi z papierkową robotą - oznajmiła rudowłosa, stawiając na stole trzy wielkie sterty papierów.

Wszyscy popatrzeli po sobie i zaczęli przepychać się w kierunku wyjścia. Jedynymi którzy nie zdążyli uciec byli Buford i Baljeet.

- Stać! - rozkazała groźnie Fretka.

Chłopcy zatrzymali się i ze zwieszonymi głowami usiedli przy stole, i zaczęli pomagać Fretce z wypełnianiu dokumentów.


Już następnego ranka Phineas i Ferb wzięli się do organizacji całego przedsięwzięcia. Zabawa miał się odbyć w ogródku na tyłach ich domu. Plac był wystarczająco duży by pomieścić wszystkich gości.

Chłopcy byli w trakcie rozwieszania dekoracji gdy bramka ogródka otworzyła się i do środka weszła czarnowłosa Izabella Garcia-Shapiro. Dziewczyna rozejrzała się dookoła.

- Wow, naprawdę nieźle się spisaliście – przyznała z podziwem.

- To jeszcze nie koniec – oznajmił Phineas, pojawiając się obok niej niespodziewanie. - To tylko wstępne dekorowanie. Dopiero tuż przed imprezą wstawimy ostateczne ozdoby i ustawimy katering z jedzeniem. Zabawa jest już jutro więc musimy się wziąć ostro do roboty, ale bez obaw na pewno zdążymy.

- Pierwszy raz słyszę w twoim głosie taką pewność Phineas – powiedziała czarnowłosa.

- Nie wiem co na to odpowiedzieć. Czy to miał być komplement?

- Tak... Wydaje mi się, że tak.

- Więc dziękuję ci Izabello – odparł chłopak i uśmiechną się do nastolatki.

- Nie ma sprawy – wyszeptała dziewczyna i zarumieniła się.

- A masz już jakiś pomysł na kostium Izabello? - zapytał po chwili czerwonowłosy.

- Na kostium?

- To bal kostiumowy, kostiumy były by mile widziane – odparł piętnastolatek i znów się uśmiechnął na co Izabella znów oblała się rumieńcem.

- Ja właściwie... Nie myślałam w czym pójdę. Tak właściwie to nie wiem czy w ogóle pójdę... - odparła szeptem.

- Co? Ale dlaczego? Przecież bal był twoim pomysłem – zdumiał się czerwonowłosy.

- Nie moim tylko mojego oddziału, a ja w imieniu oddziału zgłosiłam go Fretce.

- Nawet jeśli to i tak nie rozumiem dlaczego nie chcesz iść na zabawę. Jako dowódca Nowej, to nawet powinnaś.

Izabella przygryzła wargi i spojrzała niepewnie na czerwonowłosego.

- A obiecasz, że nikomu nie powiesz?

- Jasne. Nie puszcze pary z ust chociaż by mnie mieli łoić batem – odparł chłopak kładąc rękę na sercu.

- Ja... Nie umiem tańczyć – wyznała dziewczyna i spuściła smętnie wzrok.

- I to wszystko? - zdumiał się chłopak.

- No w zasadzie to tak.

- To nie jest powód żeby nie iść na świetną imprezę.

- No ale na takich zabawach to zwykle się tańczy i w ogóle. Po co miała bym iść tam, skoro nie potrafię tańczyć?

- Nie musisz umieć tańczyć, żeby iść na zabawę. Na balu można robić wiele innych rzeczy na przykład jeść, rozmawiać ze znajomymi, wygłupiać się...

- Ale... - przerwała mu Izabella.

- Ale jeśli ci to tak przeszkadza – kontynuował czerwonowłosy. - To możemy temu zaradzić. Przyjdź do ogródka dzisiaj o siódmej to nauczę cię tańczyć.

Nim Izabella zdarzyła odmówić Phineas zniknął.


Punktualnie o 7 wieczorem Izabella weszła przez bramkę ogródka. Rozejrzała się niepewnie po placu, który wyglądał jeszcze ładniej niż kilka godzin temu.

- P-Phineas? Jesteś tu? - wyszeptała wchodząc głębiej na podwórko.

- Tutaj – dobiegł ją spod drzewa radosny głos czerwonowłosego.

Dziewczyna ruszyła w jego kierunku. Chłopak uśmiechną się do niej olśniewająco i włączył cicho muzykę.

- To jak gotowa na lekcję?

Izabella nie znacznie skinęła głową.

Czerwonowłosy chwycił ją pewnie za ręce. Jedną dłoń położył sobie na ramieniu, a drugą ujął delikatnie. Potem objął ją w pasie.

- Co robisz? - zapytała dziewczyna lekko zdenerwowana tym nagłym bezpośrednim kontaktem.

- Tak się właśnie należy ustawić jak się z kimś tańczy. Ty jako dziewczyna jedną dłoń kładziesz chłopakowi na ramieniu, a drugą dajesz swojemu partnerowi – wyjaśnił Phineas. - Teraz musisz się tylko poruszać w rytm muzyki i uważać, żeby nie deptać stup osobie z którą tańczysz.

Oboje tańczyli chwile w rytm jakiejś wolnej melodii.

- I co potem? - zapytała po chwili Izabella.

- Potem tańczycie jak długo chcecie – odparł czerwonowłosy lekko zmieszany. - Na tym w sumie się lekcja kończy.

- Czyli, że mogę już iść?

- Jeśli chcesz...

- Właściwie, to chciała bym jeszcze chwilkę poćwiczyć – szepnęła czarnowłosa.

- Skoro tak to możemy jeszcze trochę potańczyć – oznajmił chłopak.

Młodzi tańczyli jeszcze przez jakieś pół godziny. W końcu Izabella oznajmiła, że jest zmęczona i wróciła do siebie. Phineas wyłączył muzykę i również udał się do domu.


Nadszedł dzień dyskoteki. Pogoda była całkiem przyjemna, na niebie nie było żadnej deszczowej chmurki, a słońca jak zwykle nie było widać. Już za kwadrans czwarta zaczęli schodzić się pierwsi goście w przeróżnych kostiumach. Phineas i Ferb witali ich radośnie. Obaj również mieli na sobie kostiumy. Phineas przebrał się za diabła, a Ferb wampira w okularach przeciw słonecznych.

Punktualnie o czwartej impreza się rozpoczęła.

- Nigdzie jej nie ma... - szepnął do siebie Phineas.

- Co tak wyglądasz? - zwrócił się do czerwonowłosego jego brat.

- Nic, tylko... Miałem nadzieję, że jednak przyjdzie...

- Kto. Izabella?

- No...

W tym momencie przez furtkę wszedł anioł o kruczoczarnych włosach i pięknych ciemno niebieskich oczach.

- Jest – szepnął Phineas i oddalił się w stronę dziewczyny.

Ferb pokręcił głową z dezaprobatą i odwrócił w stronę drzewa. Jego uwagę przyciągnęła postać stojąca pod płotem. Chłopak ruszył jak gdyby nigdy nic w jej kierunku. Podszedł do niej i jak by od niechcenia oparł się o płot obok niej.

- Tylko mi teraz nigdzie nie uciekaj – odezwał się.

- Skąd wiedziałeś, że tu jestem? - zapytała dziewczyna zdumiona. Chłopak nie powinien jej widzieć skoro była niewidzialna.

Zielonowłosy uśmiechnął się pod nosem i wskazał na swoje okulary.

- Najnowszy gadżet prosto z fabryki w Pekinie. Mają kamerę termowizyjną, widzą w podczerwieni i przy okazji świetnie w nich wyglądam – oznajmił nieskromnie. - A teraz bądź tak miła i wytłumacz mi dlaczego mnie śledzisz?

- Wybacz, ale sądzę, że nie powinno cię to interesować – odparła zamaskowana i spróbowała się oddalić. Chłopak jednak powstrzymał ją, chwytając za ramię.

- DS porozmawiajmy. Przecież nie chcesz wszczynać bójki prawda? Za dużo światków.

- Czego chcesz Fletcher?

- Chcę byś odpowiedziała na moje pytanie. Dlaczego mnie śledzisz? Aż tak ci się podobam?

- Proszę cię – prychnęła dziewczyna. - miej chociaż odrobinę pokory. Dla jasności nie śledzę ciebie. To znaczy nie śledzę tylko ciebie. Śledzę was wszystkich.

- W jaki celu?

- Dostałam takie zlecenie od mojego dowódcy. Miałam was obserwować. Sprawdzić, czy się nadajecie.

- Do czego?

- Jutro się dowiesz – odparła DS i odeszła, znikając w tłumie.


- Więc jednak przyszłaś? - powitał Izabellę Phineas.

- Cześć Phineas. Pomyślałam, że jednak wpadnę – odparła czarnowłosa.

- Masz bardzo ładny kostium – pochwalił ją chłopak. - Anioł tak?

- Tak, dziękuję.

- Nie ma za co.

Nastolatkowie stali chwile w milczeniu. Żadne z nich nie wiedziało od czego zacząć rozmowę.

- Więc – zaczął czerwonowłosy. - Chciała byś zatańczyć?

Izabella nieznacznie skinęła głową. Phineas porwał ją do tańca.

Mijały minuty, godziny, a oni nadal ze sobą tańczyli. W końcu wpół do ósmej postanowili zrobić sobie przerwę. Wspólnie stanęli w cieniu drzewa rosnącego w ogródku.

- Bardzo przyjemnie mi się z tobą tańczyło Phineasu – powiedziała Izabella uśmiechając się i patrząc chłopakowi w oczy.

- Mnie z tobą również – odparł czerwonowłosy i pocałował dziewczynę w usta.

Izabella momentalnie odepchnęła chłopaka od siebie.

- Co robisz? - zapytała oburzona.

- Całuję cię? - odparł niepewnie chłopak.

- A nie wydaje ci się, że powinieneś spytać mnie o zdanie?

- O zdanie?

- Czy ja chcę.

- A nie chcesz?

- Nie wiem czy chcę. Nie umiem.

- Więc ja cię nauczę. Zamknij oczy.

Dziewczyna posłusznie zamknęła oczy i chłopak ponownie ją pocałował. Po chwili dziewczyna jednak znowu go od siebie odepchnęła.

- Co robisz?

- Całują cię!

- Ale... Tak jakoś dziwnie.

- Nie podobało ci się?

- Nie, podobało... Tylko chciałam wiedzieć...

- Izabello zadajesz za dużo pytań – oznajmił chłopak z uśmiechem i znów ją pocałował.

Tym razem Izabella mu w tym nie przeszkodziła.

t - b - eFunnyFrankyGaleria
Serie
Ja i ty
Historia Fineasza i Izabeli | Historia Ferba i Danny | Historia Fineasza i Ferba
Story
Partnerka | Zmiana ról | W niepamięci | Powrót do przyszłości | Deszczowa piosenka | Wesołe miasteczko | Stary znajomy | Nagrodzeni | Ta inna rzeczywistość | Pokonać strach | W odwiedzinach | Szach-Mat | Misja-wieloświat | Etap II | Senna wycieczka | Po drugiej stronie lustra | Powrót Nazz | Magiczna noc | Przygody Agenta Spika | Bo tak | Bom.ble's | Nic specjalnego | Historia, która nie miała się wydarzyć | Melodia dla nikogo | Łapaj karpia | Tomato kolor czerwieni | Wymiar Omega | Pieprzem w oczy | Wakacyjna nutda | Na zawsze Niebieska
Wymiar Omega
Południe | Dokąd nogi poniosą | Polowanie na niedźwiedzia | Orchidea | Sekwencja zdarzeń | Front wyzwolenia Ziemi | Alternatywna rzeczywistość | Na otwartej wodzie | Daj się ponieść | Szklane ideały
Wędrując przez życie
prolog | Powroty | Pożar | Rozmowa | Zmiany | Diagnoza | Spotkanie | Komplikacje | Prawdziwy przyjaciel | Cała prawda | Agent na medal | Oręż | Nadzieja nie umiera | Uśmiechnij się | Droga zrozumienia | Sztuka niekochania | Kto sieje wiatr | Sposób ziszczenia | Prawda o tym co było | Kalejdoskop zdarzeń | Czas wyboru | Nieznane | Tańcząc na rozbitym szkle | By ocalić | Niezniszczalność | Kiedy zapragniesz | Koszty straconych szans | Chwila wytchnienia | Żyj i pozwól żyć | Serce na dłoni | Złodzieje czasu
Inni my
prolog | Osiem lat później | Misja rekreacja | Propozycja | Zostańmy agentami | O.W.C.A. | Szkoleniowiec | Nocna przechadzka | Pierwsze koty | Kropla w morzu | Agent na medal | Historia pewnej maski | Na rozstaju | Uśmiechnij się | W mrokach nocy | Sztuka niekochania | Nie bój się cieni | Stokrotka | Czarna Owca | Przyszłość w przeszłości | Czas wyboru | Żądza krwi | Tańcząc na rozbitym szkle | U wrót piekła | Pocałunek śmierci | Jail-Jelly | Pieśń żniwiarza | Chwila wytchnienia | Dowody nadziei | Bez powrotu | Ostatni list
Drobny szczegół
Harmonia relacji | Grając pierwsze skrzypce | Na ratunek sytuacji | Na skraju jutra
Omnia vincit Amor
(pisane wspólnie z NaluChan )
Decyzja | Samokontrola | Rozstanie | Pomocnik | Rewers | Iron Taro | Księżyc | Kres
Zastępowe opowieści
(pisane wspólnie z Sara124)
Nowa droga | Nowa w zastępie | Pierwsza prawdziwa miłość | Bitwa zastępów
Kroniki Świata Wynurzonego
(pisane wspólnie z VictoriaBlue )
Rozdział 2 | Rozdział 4 | Rozdział 6 | Rozdział 8 | Rozdział 10 | Rozdział 12 | Rozdział 14
Pełnometrażowe
Powiązane z seriami
Po sławę i nachos! | Heca jajeczna | Wodny zamach | Fineasz u dentysty | Dawno temu w przedszkolu | W tańcu | Kwaśne winogrona i słodkie cytryny | Ślub, węże i antagonista | Sto rad jak być szczęśliwym | Mon héros
Niepowiązane z seriami
Klejnot oceanu | Kajmakowy sok | Kęs smutku
Pisane z innymi użytkownikami
*Opko na nudę (pisane wspólnie z NaluChan )
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Daniella Shine | Nazz Jefferson | DS | Paulin Heller | Scott Shine | Natalie Middleton | Malcolm Morgan | Colin McAdam | Simon Graham | Marcus Arres | Penny | Vanillia | Hanna Taylor | Ludwik Klaus Wulfryd Tyberiusz Gugungtenpruljungingen IV | Wampirzyca
Drugie pokolenie
Summer Flynn | Camille Tjinder | Nathan Van Stomm | Gavin Van Stomm
Inne
Piosenki
Zatrzymać czas | Zaśpiewaj | Złamana obietnica | Za drzwiami | Wybacz | Raz, dwa, trzy... | Pszczoły, ule i wosk! | Piekielny pocałunek | Melodia dla Nikogo | Kołysanka Sleepy Soul | Hymn Proczadzikowców | Dzika muzyka | Deszczowa piosenka | Czy to miłość?
Rodziny
Rodzina Shine | Rodzina Jefferson | Rodzina Heller | Rodzina Morgan | Rodzina Graham | Rodzina Middleton
Lokalizacje
Ogródek rodziny Flynn-Fletcher | Wzgórze Izabelli | Pokój Danielli | Grandville | Jail-Jelly | Quarta | Silveran | Wymiar Omega | Megalia
Organizacje
Front Wyzwolenia Ziemi | ROOCS | Trybunci
Przedmioty i wynalazki
Przygody Agenta Spika
Fanon Miraculum
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Rogalik prawdę Ci powie | Wiadomość | Derpy roku | Echo przeszłości | Z nastaniem nocy | Tam, gdzie latają Akumy | Derp na Biedroblogu | W świecie Fan-Fiction | Zabawa w bohatera | Nieplanowana przygoda z Mary Sue | (Nie)zapomniana historia | Mistrz kierownicy | Elfie zamieszki | Ogrzana afera | Pomocna dłoń | Koniec bezczynności | Czemu się nie uśmiechasz? | Nienazwane
Nieobecni
Derp na nowej drodze
Niewolni
Pragnienie sprawiedliwości
Inne
Histogariusz
Bohaterowie
Postaci
Aleksis Lefiampi | Edith Frasinati | Daniel Sorel
Kwami
Odda | Zabb | Poogo | Arria | Tosuu | Mduff

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki