FANDOM


Zostańmy agentami

Inni my
IM.png
Twórca: funnyFranky
Sezon: 1
Numer odcinka: 4
Opublikowano: 30 maja 2015
Chronologia
Poprzedni: Propozycja
Następny: O.W.C.A.

Icon-IM.png

Fineasz kłóci się z Izabelą. Dziewczyna zarzuca czerwonowłosemu bycie zdziecinniałym i brak racjonalnego podejścia do życia. Tymczasem Ferb zostaje ponownie poniżony przez DS. Chłopcy postanawiają udowodnić coś sobie i innym. Postanawiają przyjąć propozycję złożoną im przez Majora Monograma.

Bohaterowie


Zostańmy agentami


- Prócz gruntownego przeszkolenia, nabędziecie również niezbędną wiedzę – kontynuował MM. - O.W.C.A. stworzyła coś na kształt elitarnego liceum do którego przyjmowane są osoby w wieku od czternastu do dwudziestu lat. Rekrutowane są jedynie osoby, które zdołały zaliczyć egzamin wstępny, lub zostały poddane obserwacji selekcyjnej i przypadły do gustu naszym obserwatorom. Wy jak pewnie wiecie zaliczacie się do drugiej grupy.

- A jak będą wyglądać takie zajęcia? - zapytał nadal podniecony Phineas.

- Podczas zajęć będziecie uczyć się podstawowych przedmiotów, jak w zwykłym liceum oraz kilku dodatkowych potrzebnych w zawodzie. Po zajęciach w klasach, będziecie mieli szkolenie z zakresu walki z wyznaczonym szkoleniowcem. Szczegóły i dokładny przebieg waszej trzyletniej nauki poznacie już na miejscu. Podczas nauki będziecie mieszkać w czymś na kształt internatu znajdującego się w siedzibie organizacji, więc nie będziecie mieli problemu z dostaniem się na zajęcia.

- I mówi major poważnie? - nie dowierzał czerwonowłosy.

- W zupełności.

- Czyli jeśli dobrze rozumiem – zaczęła powoli Izabella studiując uważnie broszurkę. - Oczekuje major od nas tego, że zostawimy Fretkę i przyłączymy się do O.W.C.A.?

- Tak. W organizacji zostaniecie wyszkoleni na profesjonalnych agentów. Zostanie wam przydzielony szkoleniowiec, który przekaże wam swą wiedzę i sprawi, że staniecie się najlepszymi z najlepszych.

- Ale super! - ucieszył się Phineas, Izabella spojrzała na niego z powątpiewaniem i znów zwróciła się do majora.

- Ale dlaczego wybrał pan akurat nas?

- Osoby przeprowadzające selekcję stwierdziły, że macie wszelkie predyspozycje by w przyszłości stać się pełnowartościowymi środkami.

- Ale wszystko co umiemy, zawdzięczamy Fretce. - kontynuowała czarnowłosa. - Jeśli kogoś miałby pan rekrutować to ją, mieści się jeszcze w kategorii wiekowej.

- Panno Shapiro – odezwał się MM z nikłym uśmiechem. - Proszę nie myśleć, że tego nie wiem. Nigdy nie przeoczyłbym tak wspaniale zapowiadającego się agenta. Gdy trzy lata temu nasz program szkoleniowy się rozpoczął, panna Flynn była pierwszą osobą, którą zaprosiłem do nauki w naszej szkole. Jej dokonania i umiejętności były wystarczający by stwierdzić, że jest przyszłym Lido Kappapi. Jednak Panna Flynn odmówiła mi. Uznała, że dzierżenie władzy nad RO jest jej priorytetem. Cóż, uszanowałem jej zdanie i nie wracałem do tematu.

- Fretko to prawda? - zwróciła się Izabella do swojego dowódcy.

- Tak. Stwierdziłam, że wolę zajmować się RO.

Po tych słowach zapadła chwila ciszy. W końcu została przerwana prze Francisa.

- Cóż, ja już muszę iść, mam jeszcze nieco papierkowej roboty. Nowy rok szkolny rusza pierwszego września, czyli za tydzień. Do tego czasu mam nadzieję usłyszeć waszą odpowiedź. Jeśli przystaniecie na moją propozycję, skontaktujcie się ze mną pod numerem umieszczonym na ulotce. Do widzenia – skończył MM i ruszył ku wyjściu.

- Odprowadzę majora – zawołał niespodziewanie Ferb, zrywając się z miejsca. Chłopak ruszył pędem w stronę drzwi po czym otworzył je kulturalnie Monogramowi, skrzętnie zagradzając wyjście jego niewidzialnej towarzyszce.

- Ty zostajesz – odezwał się półgębkiem do dziewczyny i zatrzasnął jej drzwi przed nosem. - Więc to po to nas śledziłaś? Żeby sprawdzić, czy nadajemy się do jakiejś szółki? - zwrócił się do towarzyszki.

- To elitarna jednostka zajmująca się szkoleniem przyszłych... - zaczęła DS

- Wiem, Monogram już zdążył mi powiedzieć. Więc wszystko było po to?

- Co ty sobie wyobrażasz Fletcher ty zielona mendo? Myślisz, że możesz mi tak zatrzaskiwać drzwi przed nosem i wypytywać o ściśle taje informacje? - naskoczyła na zielonowłosego zamaskowana. - Uważaj bo ta ciekawość cię do grobu wpędzi, jak zaraz ci porachuje ząbki to żarcie będziesz wciągał nosem...

- Zamknij się i po prostu odpowiedz. To proste pytanie nawet ty powinnaś sobie z nim poradzić – warknął Ferb ze złośliwym uśmieszkiem.

- Co oznacza, że nawet ja?

- Nie zmieniaj tematu tylko odpowiedz.

- Wydaje mi się, że major Monogram wszystko ci klarownie przedstawił – odparła w końcu dziewczyna. - Jedyne co ja mogę dopowiedzieć to to, że jesteś płytkim frajerem, który nie podołał by nawet dnia w organizacji. Jeśli nie chcesz się ośmieszyć, to lepiej zapomnij o pomyśle wstąpienia do O.W.C.A..

- Wcale nie zamierzałem...

- Tym lepiej. Siedź sobie grzecznie w domku pod opieką ukochanej siostrzyczki, a ratowanie świata zostaw osobom które się do tego nadają.

- Był bym stokroć lepszym agentem niż ty! - warknął zielonowłosy. Słowa DS trafiły w jego męską dumę. - Jeszcze się o tym przekonasz!

- Raczej wątpię.

- Och doprawdy? Zobaczysz wstąpię do tej durnej organizacji i pokarzę ci, jak powinien wyglądać wzorowy agent.

- Wątpię.

- Będę najlepszy.

- Tak, a Phineas zmądrzeje. Wybacz, ale w bajki nie wierzę – oznajmiła ostentacyjnie i wyszła.

- Głupia pipa – burknął zielonowłosy pod nosem i ruszył w kierunku kuchni.

Gdy tylko stanął w drzwiach, jego oczom ukazała się znajoma scena. Phineas i Izabella stali naprzeciw siebie głośno wymieniając swoje zdania. Cała reszta zebranych siedziała włoku przyglądając się im ze zmieszaniem.

- Mówisz tak bo się boisz! - wykrzyknął Phineas Izabelli prosto w twarz. - Boisz się zmian i tego co mogą ze sobą przynieść.

- Wcale nie! - wykrzyknęła czarnowłosa. - Po prostu uważam, że skoro Fretka się poświęciła, to my też powinniśmy coś od siebie dać i...

- Przegapić taką okazję? Izabello przecież to szansa jedna na milion! Nie często się zdarza, że sam major Monogram przychodzi do twojego domu i składa ci tak poważną propozycję. Przecież to okazja by osiągnąć coś nieosiągalnego, zrobić coś dla ŚWIATA. Izabello no pomyśl tylko, ty i ja, świat staje otworem. Możemy dokonywać rzeczy wielkich. Ty i ja, my, razem...

W wypowiedzi Phineasa wyraźnie było słychać, że nie odnosi się ona jedynie do nauki w elitarnej szkole. Zgromadzeni najwyraźniej to wyczuli bo wszystkie oczy zwróciły się na Izabellę i czekały z niecierpliwością na jej odpowiedź.

- Nie ma NAS Phineas – oznajmiła Izabella z pełną powagą. - Jestem JA i jesteś TY.

- Ale... Wczoraj...

- Nic się nie zmieniłeś. Myślałam, że wydoroślałeś i zacząłeś twardo stąpać po ziemi, a tymczasem dalej jesteś dzieciuchem goniącym za marzeniami, który nie rozróżnia fikcji od rzeczywistości.

Czerwonowłosy zacisnął zęby i uderzył pięścią w stół, po czym odwrócił się i opuścił kuchnię, potrącając w drzwiach Ferba równie oszołomionego jak cała reszta.

- Zabranie uważam za skończone! - wykrzyknęła Fretka zrywając się z miejsca, gdy tylko usłyszała trzask zamykanych drzwi na pietrze. - Możecie się rozejść.

Zgromadzeni zaczęli opuszczać kuchnię.

Rudowłosa podeszła do Larrego.

- Wybacz, że musiałeś to oglądać – odezwała się na wstępie. - Całe to przedstawienie... Trochę wymknęło mi się spod kontroli. Mam nadzieję, że nie pomyślisz, źle o moim zespole... Ani o mnie...

- Gdzież bym śmiał. - oznajmił natychmiast blondyn. - Nigdy w życiu nie pomyślał bym źle o twym zespole, a tym bardziej tobie. To tylko młodzież. W ich wieku porywczość jest czymś normalnym.

- Zapewniam cię, że to już się nie powtórzy...

- Nie ma takiej potrzeby – oznajmił Larry z uśmiechem.

Na widok jego uroczego wyrazu twarzy, panna Flynn zaróżowiła się po uszy.

- Czy któregoś dnia, dałabyś zaprosić się gdzieś... - zaczął Stevenson.

- Ależ oczywiście – odparła natychmiast rudowłosa.

- Czyli, że...

- Tak.

- No to jakoś się zgadamy

- W porządku...


Ferb wszedł do pokoju, który dzielił ze swoim młodszym bratem i zamknął za sobą drzwi. Usiadł na swoim łóżku i wpatrzył się w swojego brata leżącego naprzeciwko.

- Ja nie rozumiem – zaczął niespodziewanie Phineas. - Czy to źle marzyć i wyobrażać sobie przyszłość z kimś na kim ci zależy? Jestem dzieciuchem tak? Ale to ona zachowuje się niedojrzale. Może i mam nieco wybujałą wyobraźnię i owszem zdarza mi się czasem trochę zagalopować, ale jestem dojrzalszy niż ona, chodź tego nie okazuję, wiem co jest istotne. Wiesz czemu codziennie biegam?

- Żeby spalić nadwyżkę energii?

- Bo chcę być coraz szybszy, coraz lepszy. Chcę się rozwijać, a nie stać w miejscu. Ona nie rozumie. Jest taka zimna i uparta.

- Jak DS... - westchnął zielonowłosy.

- Co? - zdumiał się jego brat. - Skąd ci nagle DS wpadła do głowy? Nie widzieliśmy się od lat...

Ferb chcąc nie chcąc, zaczął mówić o niewidzialnym prześladowcy, o tym, że była nim DS i o ich rozmowie sprzed kilkunastu minut.

- Wiesz co bracie – odezwał się Flynn, gdy zielonowłosy skończył mu o wszystkim opowiadać. - Zróbmy to. Pokarzmy tym babom na co nas stać. Udowodnijmy im, że się mylą, że jesteśmy warci więcej. Zostańmy agentami O.W.C.A.

t - b - eFunnyFrankyGaleria
Serie
Ja i ty
Historia Fineasza i Izabeli | Historia Ferba i Danny | Historia Fineasza i Ferba
Story
Partnerka | Zmiana ról | W niepamięci | Powrót do przyszłości | Deszczowa piosenka | Wesołe miasteczko | Stary znajomy | Nagrodzeni | Ta inna rzeczywistość | Pokonać strach | W odwiedzinach | Szach-Mat | Misja-wieloświat | Etap II | Senna wycieczka | Po drugiej stronie lustra | Powrót Nazz | Magiczna noc | Przygody Agenta Spika | Bo tak | Bom.ble's | Nic specjalnego | Historia, która nie miała się wydarzyć | Melodia dla nikogo | Łapaj karpia | Tomato kolor czerwieni | Wymiar Omega | Pieprzem w oczy | Wakacyjna nutda | Na zawsze Niebieska
Wymiar Omega
Południe | Dokąd nogi poniosą | Polowanie na niedźwiedzia | Orchidea | Sekwencja zdarzeń | Front wyzwolenia Ziemi | Alternatywna rzeczywistość | Na otwartej wodzie | Daj się ponieść | Szklane ideały
Wędrując przez życie
prolog | Powroty | Pożar | Rozmowa | Zmiany | Diagnoza | Spotkanie | Komplikacje | Prawdziwy przyjaciel | Cała prawda | Agent na medal | Oręż | Nadzieja nie umiera | Uśmiechnij się | Droga zrozumienia | Sztuka niekochania | Kto sieje wiatr | Sposób ziszczenia | Prawda o tym co było | Kalejdoskop zdarzeń | Czas wyboru | Nieznane | Tańcząc na rozbitym szkle | By ocalić | Niezniszczalność | Kiedy zapragniesz | Koszty straconych szans | Chwila wytchnienia | Żyj i pozwól żyć | Serce na dłoni | Złodzieje czasu
Inni my
prolog | Osiem lat później | Misja rekreacja | Propozycja | Zostańmy agentami | O.W.C.A. | Szkoleniowiec | Nocna przechadzka | Pierwsze koty | Kropla w morzu | Agent na medal | Historia pewnej maski | Na rozstaju | Uśmiechnij się | W mrokach nocy | Sztuka niekochania | Nie bój się cieni | Stokrotka | Czarna Owca | Przyszłość w przeszłości | Czas wyboru | Żądza krwi | Tańcząc na rozbitym szkle | U wrót piekła | Pocałunek śmierci | Jail-Jelly | Pieśń żniwiarza | Chwila wytchnienia | Dowody nadziei | Bez powrotu | Ostatni list
Drobny szczegół
Harmonia relacji | Grając pierwsze skrzypce | Na ratunek sytuacji | Na skraju jutra
Omnia vincit Amor
(pisane wspólnie z NaluChan )
Decyzja | Samokontrola | Rozstanie | Pomocnik | Rewers | Iron Taro | Księżyc | Kres
Zastępowe opowieści
(pisane wspólnie z Sara124)
Nowa droga | Nowa w zastępie | Pierwsza prawdziwa miłość | Bitwa zastępów
Kroniki Świata Wynurzonego
(pisane wspólnie z VictoriaBlue )
Rozdział 2 | Rozdział 4 | Rozdział 6 | Rozdział 8 | Rozdział 10 | Rozdział 12 | Rozdział 14
Pełnometrażowe
Powiązane z seriami
Po sławę i nachos! | Heca jajeczna | Wodny zamach | Fineasz u dentysty | Dawno temu w przedszkolu | W tańcu | Kwaśne winogrona i słodkie cytryny | Ślub, węże i antagonista | Sto rad jak być szczęśliwym | Mon héros
Niepowiązane z seriami
Klejnot oceanu | Kajmakowy sok | Kęs smutku
Pisane z innymi użytkownikami
*Opko na nudę (pisane wspólnie z NaluChan )
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Daniella Shine | Nazz Jefferson | DS | Paulin Heller | Scott Shine | Natalie Middleton | Malcolm Morgan | Colin McAdam | Simon Graham | Marcus Arres | Penny | Vanillia | Hanna Taylor | Ludwik Klaus Wulfryd Tyberiusz Gugungtenpruljungingen IV | Wampirzyca
Drugie pokolenie
Summer Flynn | Camille Tjinder | Nathan Van Stomm | Gavin Van Stomm
Inne
Piosenki
Zatrzymać czas | Zaśpiewaj | Złamana obietnica | Za drzwiami | Wybacz | Raz, dwa, trzy... | Pszczoły, ule i wosk! | Piekielny pocałunek | Melodia dla Nikogo | Hymn Proczadzikowców | Dzika muzyka | Deszczowa piosenka | Czy to miłość?
Rodziny
Rodzina Shine | Rodzina Jefferson | Rodzina Heller | Rodzina Morgan | Rodzina Graham | Rodzina Middleton
Lokalizacje
Ogródek rodziny Flynn-Fletcher | Wzgórze Izabelli | Pokój Danielli | Grandville | Jail-Jelly | Quarta | Silveran | Wymiar Omega | Megalia
Organizacje
Front Wyzwolenia Ziemi | ROOCS | Trybunci
Przedmioty i wynalazki
Przygody Agenta Spika
Fanon Miraculum
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Rogalik prawdę Ci powie | Wiadomość | Derpy roku | Echo przeszłości | Z nastaniem nocy | Tam, gdzie latają Akumy | Derp na Biedroblogu | W świecie Fan-Fiction | Zabawa w bohatera | Nieplanowana przygoda z Mary Sue | Zdemaskowana | Mistrz kierownicy | Elfie zamieszki | Ogrzana afera | Pomocna dłoń | Koniec bezczynności | Czemu się nie uśmiechasz? | Nienazwane
Nieobecni
Derp na nowej drodze
Niewolni
Pragnienie sprawiedliwości
Bohaterowie
Postaci
Aleksis Lefiampi | Edith Frasinati | Daniel Sorel
Kwami
Odda | Zabb | Poogo | Arria

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki