FANDOM


O.W.C.A.

Inni my
IM
Twórca: funnyFranky
Sezon: 1
Numer odcinka: 5
Opublikowano: 09 czerwiec 2015
Chronologia
Poprzedni: Zostańmy agentami
Następny: Szkoleniowiec

Icon-IM.png

Pierwszy dzień Fineasz i Ferba w O.B.F.S. Chłopcy poznają nowych przyjaciół, którzy podobnie jak oni chcą zostać agentami.

Bohaterowie


O.W.C.A.


- Co my tu robimy, co my tu robimy... - powtarzał szeptem zielonowłosy stojąc pośród tłumu nastolatków.

Stojący obok niego Phineas z wyraźną ekscytacją na twarzy rozglądał się na wszystkie strony, przyglądając wszystkim zgromadzonym.

Był ranek, pierwszego września. Phineas i Ferb stali na wielkim placu apelowym przed siedzibą organizacji O.W.C.A. pośród tłumu pozostałych Świeżaków. Wszyscy pochłonięci byli rozmowami i poznawaniem nowych znajomych.

Tuż pod ścianą budynku rozpościerało się olbrzymie podium, na którym stał mikrofon, kilka głośników i pięciu mężczyzn. Wszyscy zdawali się jeszcze na kogoś czekać.

- Hej Ferb, chodźmy poznać ludzi – zaproponował Phineas i pociągnął go w kierunku gróbki kilku osób, nim zielonowłosy zdążył odmówić. - Cześć. Jestem Phineas Flynn, a to mój brat Ferb Fletcher – przedstawił siebie i brata.

- Hej – odparła dziewczyna o kręconych włosach stojąca obok blondyna o brązowych oczach. - Jestem Ivette Aranado.

- A ja Artur Armagedon – oznajmił blondyn.

- Du Bois Irving – przedstawił się rudzielec w okularach.

- Jestem Tytus, Dim Tytus – przedstawił się ostatni, najniższy z nich, o włosach niezidentyfikowanego koloru i szarych oczach.

Cała piątka zaczęła rozmawiać. Opowiadali czym się interesują jak trafili do organizacji i dlaczego tu są. Jedyną milczącą osobą był Ferb, stał nieco na uboczu i wpatrywał się w podium. W końcu wkroczyła na nie trójka osób: jakiś czarnowłosy nastolatek, sam Major Monogram i o zgrozo DS.

Cała trójka rozmawiał krótko z piątką pozostałych mężczyzn. Po chwili MM zbliżył się do mikrofonu, odchrząknął kilka razy i zwrócił się do tłumu nowo nabytych studentów.

- Proszę o uwagę. - Gdy wszelkie rozmowy ucichły rozpoczął. - Witam wszystkich serdecznie, zarówno Młodszych Agentów jak i Świeżaków! Cieszę się, że mogę was tu dziś widzieć. Ponieważ Młodsi Agenci wiedzą jak działa organizacja pozwólcie, że zwrócę się do naszych nowych nabytków. Wstąpiliście do agencji, każdy z własnych pobudek jedni by zdobyć wysokie wykształcenie, inni by chronić świat, a jeszcze inni by udowodnić coś komuś i sobie. Mimo że powody były różne, każdego z was czeka taka sama ciężka trzyletnia, droga po szczeblach kariery. Przez pierwszy rok będziecie nazywani Świeżakami, a kolejne dwa lata Młodszymi Agentami. Pod koniec trzeciej klasy otrzymacie certyfikat ukończenia naszej szkoły i jeśli będziecie chcieli możecie zostać w naszej organizacji. W tym roku w obręby naszych szeregów przyjęliśmy piętnaście osób, które podzieliliśmy na trzyosobowe oddziały, każdy oddział dostał osobną nazwę i szkoleniowca. Szkoleniowiec, który został wam przydzielony będzie miał na celu nie tylko nauczyć was walczyć, ale i przygotować do właściwego funkcjonowania w organizacji. Z tym wiążą się również nauczenie was zasad, przepisów, manier i kultury osobistej. Będzie on póki co waszym bezpośrednim przełożonym i podlegać będziecie bezpośrednio mu. On odpowiadał będzie za wasze przewinienia, ale też on ma prawo was karać. Jego rozkazy wykonujecie jako priorytetowe. Będziecie spotykać się pięć dni w tygodniu, na pięciogodzinnych treningach. Natomiast przed treningami będziecie mieli lekcje, jak w normalnym liceum. A teraz pozwólcie, że przedstawię wam zgromadzone tu osoby. Agent Robert Lerning nauczyciel kultury, fizyki i mediatorstwa. Zenon Thomson będzie was uczył matematyki i chemii. Jackob Sparks wykładowca angielskiego, języków obcych, historii oraz wiedzy o społeczeństwie. Fryderyk Paton nauczyciel geografii, biologii i ratownictwa. Samuel Dlar psycholog agencji, a także nauczyciel wychowania do życia. Moja zastępczyni oraz nauczycielka strategii, i broni DS. A na koniec przedstawiciel uczniów Fabian Star. - Po prezentacji, nastąpiło dość skomplikowane tłumaczenie jak będą wyglądać zajęcia. Gdy w końcu MM udało się jako tako wytłumaczyć wszelkie zagadnienia i odpowiedzieć na pytania, oznajmił. - A teraz przedstawię wam rozkład dnia: pobudka o godzinie szóstej, w godzinach szósta trzydzieści-siódma jest śniadanie. Zajęcia lekcyjne rozpoczynają się o siódmej i kończą o szóstej po południu. W międzyczasie o godzinie drugiej jest godzinna przerwa obiadowa. Przez pierwsze pięć godzin macie zajęcia z przedmiotowe z poszczególnymi wykładowcami, a następnie szkolenie z przydzielonym wam szkoleniowcem. Od szóstej trzydzieści do siódmej jest kolacja, cisza nocna jest wskazana na dziesiątą trzydzieści. Przy wejściem otrzymacie rozpiskę całego dnia, a także plan lekcji na cały tydzień. Teraz udacie się za Fabianem on oprowadzi was po organizacji i zakwateruje. Rozpiskę do jakich oddziałów zostaliście przydzieleni i w jakich salach będziecie mieli zajęcia znajdziecie na tablicy ogłoszeń, Fabian wam pokarze gdzie to jest. Możecie się rozejść.

I tak rozpoczęło się oprowadzanie. Opis agencji rozpocznę może od samej góry. Na dachu było lądowisko dla helikopterów. Drugie piętro to oddział szpitalny. Na pierwszym piętrze znajdowała się dyrekcja, archiwa i inne formalne pomieszczenia. Parter zajmowała recepcja i stołówka. Spytacie zapewne: „W takim razie gdzie uczniowie spali i się uczyli?” Otóż odpowiedź jest prosta. Większość organizacji znajdowała się pod ziemią. Na pierwszych kilku ujemnych piętrach znajdowały się pomieszczenia gdzie wszyscy Agenci, Rekruci i nauczyciele sypiali. Niżej były sale lekcyjne i hale do ćwiczeń. Potem prawdziwe centrum dowodzenia i jeszcze większe archiwa, a na samym końcu tajne laboratoria – tam mimo usilnych starań Fabiana, rekruci nie zostali wpuszczeni.

Po około trzech godzinach „zwiedzania” Fabian zaprowadził każdego do ich pokoju.

Phineas i Ferb wylądowali jak można się spodziewać w jednym pokoju, a właściwie celi... Pokoje te były bowiem dość małe i nie miały okien. Znajdowały się w nim jedynie dwie szafki i łóżka rzeźbione w śnieżnobiałej ścianie.

- Coraz mniej mi się tu podoba – mruknął Ferb rozglądając się po pokoju i upuszczając torbę na ziemię.

- Och daj spokój – zawołał Phineas rzucając się na zaskakująco miękkie łóżko. - Chyba nie spodziewałeś się pięciogwiazdkowego hotelu, co?

- No... Ale tego też się nie spodziewałem – odparł zielonowłosy pokazując na pokój. - I tego, że DS będzie nas uczyć...

- Spokojnie damy radę. A poza tym strategia i bronie to raptem pięć godzin tygodniowo... Niewiele... Lepiej się ogarnijmy i chodźmy spać, juro trzeba wcześnie wstać, żeby w ogóle trafić do stołówki na czas. Zaklepuję górne łóżko.

Chłopcy ogarnęli się i już po kilku minutach leżeli w łóżkach, jednak żaden z nich nie był w stanie zasnąć. W końcu, o dziwo, milczenie przerwał Ferb.

- Phin?

- Co jest bartku?

- A jak tam... Między tobą i Izabellą?

Po tym pytaniu nastąpiła niezręczna cisza.

- Nijak – odparł w końcu czerwonowłosy. - W sobotę po naszej kłótni już się z nią nie widziałem, a w niedzielę ona wyjechała na to szkolenie AS'a...

- Przykro mi stary – wyszeptał zielonowłosy.

Dobrze wiedział ile znaczyła dla niego ta dziewczyna. Widział ich pocałunek pod drzewem i dobrze znał uczucia czerwonowłosego co do niej. Phineas dość często napomykał o niej, gdy byli razem w Pekinie, nie było to nic wielkiego, czasem tylko wspomniał, że „ta pamiątka mogłaby się jej spodobać”, albo że „Izabella wiedziałaby co zrobić”, jednak Ferbowi to wystarczyło by się we wszystkim połapać.

- Myślisz, że źle zrobiliśmy zostawiając Fretkę samą? - wypalił w końcu Phineas.

- Nie jest przecież sama... ma Baljeeta, Buforda i pozostałych... Oni jej pomogą.

- No, ale nie ma nas... Ona zawsze przy nas była... Opiekowała się nami...A my ją zostawiliśmy...

- Hey, przecież nie na zawsze. Będziemy wpadać w odwiedziny. A poza tym, Fretka się zgodziła. Nawet powiedziała, że to dobry pomysł i przyda się nam to całe szkolenia. A teraz na serio chodźmy już spać.


Jakim cudem chłopcy dotarli na stołówkę, sami nie są pewni, jednak udało im się. Na miejscu zasiedli z nowo-poznanymi wczoraj przyjaciółmi.

- Hey, jak się spało? - zapytała Iv na widok dwójki zbliżającej się kumpli.

- Te łóżka są cudowne, aż nie chciało mi się wstawać – zawołał czerwonowłosy siadając przy stoliku z tacą pełną jedzenia. - A wiecie już w jakich jesteście oddziałach? - zapytał.

- Ja jestem z Arturem i jakimś Marcusem Arresem w oddziale Jastrzębie – odparła Ivette.

- A ty Irving?

- Malcolmem Morganem z którym jestem też w pokoju i jakimś Johnem. Nasz oddział nazywa się Wilki.

- A gdzie jest Tytus? - zapytał czerwonowłosy rozglądając się dookoła, przeszło mu przez myśl, że może kumpla nie zauważył.

Ivette pokazała widelcem na stolik na drugim końcu sali.

- Siedzi tam – oznajmiła i wsadziła do ust kawałek parówki. - Ze swoim oddziałem. Należy do Szponów, a według ogólnego przekonania to najlepszy oddział szkoleniowy.

- Nieprawda – dobiegł ją za pleców znajomy głos, który wczoraj paplał im przez dobre trzy godziny. Wszyscy podskoczyli z przestrachu. - Szpony to drugi najlepszy oddział. Zaraz po Niebieskich pandach – oznajmił Fabian przysiadając się do stolika. - I zdaje mi się, że właśnie wy do niego należycie – dodał wskazując na Phineasa i Ferba.

- My? – zdumiał się czerwonowłosy.

- A co nawet nie sprawdziłeś? - zapytał zaskoczony Ferb.

- Myślałem, że ty to zrobisz.

- No toście się nie zgadali – oznajmił Star, podkradając grzankę z talerza Phineasa. - Należycie do Niebieskich pand razem z Nazz Jefferson.

- A kto to? - zapytała Iv.

- Ta niebieskowłosa dziewczyna siedząca sama, dwa stoliki dalej – odparł bez zająknięcia Fabian.

- Dlaczego siedzi sam? - zapytał Phin, przyglądając się niebieskowłosej.

- Idź i ją zapytaj – mruknął Ferb, a Phineas wstał i ruszył ku dziewczynie.

- Ty serio to zrobił – wymamrotała zdumiona Ivette.

- To Phineas – wzruszył ramionami Ferb.

Po chwili Phineas wrócił prowadząc za sobą Nazz.

- Nazz poznaj to jest Ivette, Artur, Irving i Fabian, choć jego możesz już znać. A ten tu to mój brat Ferb.

- Cześć wam – przywitała się uprzejmie dziewczyna. Jej niebieskie włosy były związane w kucyk, a grzywkę przefarbowaną miała na fioletowo. Jej zielone oczy spoglądały na wszystkich z lękiem.

- Powiedziałem, żeby się do nas przysiadła, jeśli oczywiście nie macie nic przeciwko – wszyscy pokręcili głowami. - No to ekstra.

Nazz usiadła obok Phineasa. Wszyscy wrócili do jedzenia i gadania o sprawach istotnych lub mniej.

- Za chwilę zaczną się pierwsze zajęcia – oznajmił podekscytowany Irving.

- Ta...Wprost nie mogę się doczekać... Zwłaszcza lekcji, niech no sprawdzę, piątej. - odparł Ferb.

- Wow, Ferb skąd w tobie taki entuzjazm? – zapytała sarkastycznie kasztanowłosa.

- Ferb nie za bardzo się lubi z DS, to wszystko – odparł za brata Phineas.

- DS? - zapytała natychmiast Nazz. - Znacie ją?

- Mieliśmy tę nieprzyjemność ją poznać – mruknął zielonowłosy.

- I jaka ona jest?

- Dziwna – odparł chłopak. - A dlaczego pytasz?

- Wujek wiele mi o niej opowiadał. To naprawdę wspaniała agentka, jest bardzo uzdolniona i gotowa do poświęceń, i ma tylko czternaście lat.

- Co? - zawołał zielonowłosy. - To wredne babsko ma dopiero czternaście lat?

- No tak mówił wujek...

- A twój wujek to... - zaczął Phineas.

- Major Monogram – odparł Fabian, kończąc jeść jego grzankę.

- Miałeś nikomu nie mówić Fabian - naskoczyła na niego Nazz.

- E tam, i tak prędzej czy później by się dowiedzieli – zbagatelizował czarnowłosy. - A poza tym jesteście razem w oddziale i nie powinniście mieć przed sobą tajemnic. A teraz się zbierajcie na zajęcia. Szkoleniowcy nie lubią spóźnialskich.

Wszyscy poderwali się z siedzeń, było już za dziesięć siódma, a muszą jeszcze znaleźć klasę.

Następne pięć godzin było do siebie podobny, mimo że były to zupełnie różne lekcje zaczynały się tak samo, każdy wykładowca przedstawiał się, opowiadał coś o swoich zajęciach i o sobie, a następnie kazał się przedstawić każdemu po kolei. Jedynie lekcja DS nieznacznie się różniła. Rozpoczęła się od ukarania spóźnialskich trzydziestoma karnymi pompkami. O dziwo Ferb również znalazł się wśród grona szczęśliwców zmuszonych do robienia pompek, mimo że przybył na czas. Następnie DS powiedziała na czym będą polegać jej zajęcia i czego będzie wymagać od uczniów, a potem zaczęła pierwszy temat lekcji.

Po strategi przyjaciele zmuszeni byli się rozstać. Iv i Artur zbiegli kilka pięter w dół do hali 601, Irvin udał się na szkolenie do hali 397b, a Phineas, Ferb i Nazz wspięli się piętro wyżej na pierwszy trening z ich własnym szkoleniowcem, do sali oznaczonej numerem 200.

t - b - eFunnyFrankyGaleria
Serie
Ja i ty
Historia Fineasza i Izabeli | Historia Ferba i Danny | Historia Fineasza i Ferba
Story
Partnerka | Zmiana ról | W niepamięci | Powrót do przyszłości | Deszczowa piosenka | Wesołe miasteczko | Stary znajomy | Nagrodzeni | Ta inna rzeczywistość | Pokonać strach | W odwiedzinach | Szach-Mat | Misja-wieloświat | Etap II | Senna wycieczka | Po drugiej stronie lustra | Powrót Nazz | Magiczna noc | Przygody Agenta Spika | Bo tak | Bom.ble's | Nic specjalnego | Historia, która nie miała się wydarzyć | Melodia dla nikogo | Łapaj karpia | Tomato kolor czerwieni | Wymiar Omega | Pieprzem w oczy | Wakacyjna nutda | Na zawsze Niebieska
Wymiar Omega
Południe | Dokąd nogi poniosą | Polowanie na niedźwiedzia | Orchidea | Sekwencja zdarzeń | Front wyzwolenia Ziemi | Alternatywna rzeczywistość | Na otwartej wodzie | Daj się ponieść | Szklane ideały
Wędrując przez życie
prolog | Powroty | Pożar | Rozmowa | Zmiany | Diagnoza | Spotkanie | Komplikacje | Prawdziwy przyjaciel | Cała prawda | Agent na medal | Oręż | Nadzieja nie umiera | Uśmiechnij się | Droga zrozumienia | Sztuka niekochania | Kto sieje wiatr | Sposób ziszczenia | Prawda o tym co było | Kalejdoskop zdarzeń | Czas wyboru | Nieznane | Tańcząc na rozbitym szkle | By ocalić | Niezniszczalność | Kiedy zapragniesz | Koszty straconych szans | Chwila wytchnienia | Żyj i pozwól żyć | Serce na dłoni | Złodzieje czasu
Inni my
prolog | Osiem lat później | Misja rekreacja | Propozycja | Zostańmy agentami | O.W.C.A. | Szkoleniowiec | Nocna przechadzka | Pierwsze koty | Kropla w morzu | Agent na medal | Historia pewnej maski | Na rozstaju | Uśmiechnij się | W mrokach nocy | Sztuka niekochania | Nie bój się cieni | Stokrotka | Czarna Owca | Przyszłość w przeszłości | Czas wyboru | Żądza krwi | Tańcząc na rozbitym szkle | U wrót piekła | Pocałunek śmierci | Jail-Jelly | Pieśń żniwiarza | Chwila wytchnienia | Dowody nadziei | Bez powrotu | Ostatni list
Drobny szczegół
Harmonia relacji | Grając pierwsze skrzypce | Na ratunek sytuacji | Na skraju jutra
Omnia vincit Amor
(pisane wspólnie z NaluChan )
Decyzja | Samokontrola | Rozstanie | Pomocnik | Rewers | Iron Taro | Księżyc | Kres
Zastępowe opowieści
(pisane wspólnie z Sara124)
Nowa droga | Nowa w zastępie | Pierwsza prawdziwa miłość | Bitwa zastępów
Kroniki Świata Wynurzonego
(pisane wspólnie z VictoriaBlue )
Rozdział 2 | Rozdział 4 | Rozdział 6 | Rozdział 8 | Rozdział 10 | Rozdział 12 | Rozdział 14
Pełnometrażowe
Powiązane z seriami
Po sławę i nachos! | Heca jajeczna | Wodny zamach | Fineasz u dentysty | Dawno temu w przedszkolu | W tańcu | Kwaśne winogrona i słodkie cytryny | Ślub, węże i antagonista | Sto rad jak być szczęśliwym | Mon héros
Niepowiązane z seriami
Klejnot oceanu | Kajmakowy sok | Kęs smutku
Pisane z innymi użytkownikami
*Opko na nudę (pisane wspólnie z NaluChan )
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Daniella Shine | Nazz Jefferson | DS | Paulin Heller | Scott Shine | Natalie Middleton | Malcolm Morgan | Colin McAdam | Simon Graham | Marcus Arres | Penny | Vanillia | Hanna Taylor | Ludwik Klaus Wulfryd Tyberiusz Gugungtenpruljungingen IV | Wampirzyca
Drugie pokolenie
Summer Flynn | Camille Tjinder | Nathan Van Stomm | Gavin Van Stomm
Inne
Piosenki
Zatrzymać czas | Zaśpiewaj | Złamana obietnica | Za drzwiami | Wybacz | Raz, dwa, trzy... | Pszczoły, ule i wosk! | Piekielny pocałunek | Melodia dla Nikogo | Kołysanka Sleepy Soul | Hymn Proczadzikowców | Dzika muzyka | Deszczowa piosenka | Czy to miłość?
Rodziny
Rodzina Shine
Lokalizacje
Ogródek rodziny Flynn-Fletcher | Wzgórze Izabelli | Grandville | Jail-Jelly | Quarta | Wymiar Omega
Organizacje
Front Wyzwolenia Ziemi | ROOCS | Trybunci | Saturn H.O.M.E.
Przedmioty i wynalazki
Przygody Agenta Spika
Fanon Miraculum
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Rogalik prawdę Ci powie | Derpy roku | Echo przeszłości | Z nastaniem nocy | Tam, gdzie latają Akumy | Derp na Biedroblogu | W świecie Fan-Fiction | Zabawa w bohatera | (Nie)zapomniana historia | Nieplanowana przygoda z Mary Sue | Dzieje Plaggi i Ed | Mistrz kierownicy | Elfie zamieszki | Ogrzana afera | Pomocna dłoń | Koniec bezczynności | Czemu się nie uśmiechasz? | Nienazwane
Nieobecni
Derp na nowej drodze
Niewolni
Pragnienie sprawiedliwości
Inne
Histogariusz
Bohaterowie
Postaci
Aleksis Lefiampi | Edith Frasinati | Daniel Sorel | Francesca Bonnetty
Kwami
Odda | Zabb | Poogo | Arria | Tosuu