FANDOM


Bitwa
Bitwa Ten artykuł zremisował w 16 bitwie na odcinki!
Historia Fineasza i Ferba

Ja i ty
JiT
Twórca: funnyFranky
Numer odcinka: 3
Opublikowano: 22 lutego 2014
Chronologia
Poprzedni: Historia Ferba i Danny
Następny: Seria Story

Historia opowiada o początku przyjaźni Fineasza i Ferba. Jak się okazuje chłopcy mają ze sobą znacznie więcej wspólnego niż może się im wydawać. Chodź nie zdają sobie z tego sprawy, to ta wspólna więź będzie początkiem niezwykłej przygody. Bowiem nic nie dzieje się przypadkiem.

Bohaterowie

Lokacje w odcinku

Fabuła

Czasem wszystkie wydarzenia w życiu niektórych osób, dążą do jednego. Do połączenia dwóch odrębnych historii i stworzenia zupełnie nowej bajki.


Ferb szedł z mamą przez park wracając z placu zabaw. Kobieta co jakiś czas odwracała niespokojne głowę, spoglądając za siebie. Nagle przyspieszyła kroku.

- Mamo zwolnij - zawołał zielonowłosy, nie mogąc dotrzymać jej kroku.

Kobieta przystanęła i wzięła synka na rączki, po czym znów ruszyła szybkim marszem przed siebie.

Ferb trzymając się mamy za szyje, spoglądał przez jej ramie. Nagle zauważył, że ktoś za nimi idzie. Był to wysoki czerwonowłosy mężczyzna. Mężczyzna był coraz bliżej i bliżej w końcu udało się mu dogonić kobietę.

- Zaczekaj Roksan - odezwał się zmęczonym głosem. - Chcę tylko porozmawiać.

Kobieta zatrzymała się tak nagle, że mężczyzna przeszedł jeszcze kilka kroków nim uświadomił sobie, że kobieta stoi.

- Czego ode mnie chcesz William? - warknęła.

- Wróć ze mną na Silveran.

- Nie po to z niej uciekałam, by po dziewięciu latach wracać.

- Tu nie jesteś bezpieczna.

- Nigdzie nie jestem bezpieczna.

- Ale na Silveran będziesz.

- Nie, oni znajdą mnie wszędzie.

- Więc chcesz im ułatwić sprawę.

- Nie, ale...

- Ale co?

- Ziemia stała się mym domem. Tu mam rodzinę. Mam męża i syna. Mam ich tak po prostu zostawić? Kocham ich. Muszę ich chronić.

- Będą bezpieczniejsi bez ciebie. Jeśli Megalianie cię znajdą zabiją i ciebie, i Ferba, a na dokładkę twojego mężulka, bo im się tak spodoba. Nie zostawią przy życiu nikogo kto jest jednym z nas.

- Ferb nie jest jednym z nas.

- Płynie w nim twoja krew i odziedziczył twoje zdolności, więc tak, jest jednym z nas.

- A co z twoją rodziną? Z żoną, córką i synem?

- Są bezpieczni... Beze mnie będą szczęśliwsi...

- Bez ciebie? Odbierasz dzieciom ojca!

- Ratuje im życie.

- Myślisz, że jak od nich odejdziesz to Megalianie dadzą im spokój?

- Córka jest bezpieczna nie ma daru.

- A syn?

- Fineasz niestety ma... Ale organizacja zgodziła się nad nimi czuwać. Będzie ich chronić i twoją rodzinę też. Nie martw się, poradzą sobie bez ciebie. O.W.C.A. się nimi zaopiekuje - mężczyzna zamilkł i wpatrzył się w kobietę.

Roksan zamknęła oczy i wzięła głęboki oddech. W końcu oznajmiła ze zdecydowaniem.

- Dobrze. Lecę z tobą.


Była już późna noc. Drzwi do pokoju Ferba zaskrzypiały cicho i do pokoju weszła jego mama. Miała na sobie długi, fioletowy płaszcz podróżny z kapturem. Kobieta podeszła do łóżka syna i pocałowała go w czółko.

- Żegnaj Ferbuniu - wyszeptała i ruszyła w kierunku drzwi.

Tuż przed nimi zatrzymała się i założyła kaptur na głowę, po czym opuściła pokój syna. Ferb przebudziła się.

- Mama? - zapytał sennym głosem.

Wstał z łóżeczka i wyszedł z pokoju. Usłyszał dźwięk zamykanych drzwi wejściowych i pobiegł w tamtym kierunku. Wyszedł na dwór. Było już późno w nocy, ale księżyc jasno świecił i wszystko było wyraźnie widać. Zielonowłosy dostrzegł przed sobą postać w fioletowym płaszczu.

- Mama! - wykrzyknął i zaczął biec w stronę matki.

Kobieta odwróciła się. W tym samym momencie za jej plecami pojawił się mężczyzna w purpurowej zbroi. Po chwili kobieta runęła w bok ugodzona sztyletem Purpurowego. Zielonowłosy zatrzymał się jak wryty i wpatrzył w sprawce. Mężczyzna ruszył powoli w jego kierunku lekko przygarbiony.

- Kici kici. No chodź tu mała zarazo - wycharkał.

Już wyciągnął rękę by pochwycić chłopca, gdy czyjaś dłoń go powstrzymała. Mężczyzna został pociągnięty do tyłu i rzucony o ziemię. Właścicielem ręki był ów czerwonowłosy mężczyzna spotkany dziś w parku. Podobnie jak mama Ferba miał na sobie długi płaszcz z kapturem, tyle, że ciemno granatowy.

William podszedł do Purpurowego i wyciągnął w jego stronę jakieś małe urządzenie.

- Gadaj kim jesteś?

- Jam łowca - wycharkał mężczyzna.

- Kto cie wynajął?

- Purpurowi. Chcieli bym ubił tę heretyczkę. Cóż miałem począć. Pieniądz ważna rzecz. Człowiekowi potrzebny.

- Tyś nie człowiek, lecz robak i jak robak skończysz.

Will nacisnął przycisk znajdujący się na trzymanym przez siebie urządzeniu. Po chwili leżał przed nim, zamiast Łowcy, czarny karaluch. Czerwonowłosy nachylił się i podniósł z ziemi robaka, po czym wsadził go do słoika wyciągniętego z kieszeni płaszcza. W słoiku było już kilka karaluchów. Mężczyzna wsadził szkło z powrotem do kieszeni i podszedł do leżącej na ziemi kobiety.

- Will? - wyszeptała zielonowłosa.

- Spokojnie wyciągnę cię z tego.

- Nie... Zostaw mnie... wracaj na Silverian...

- Mamusiu... - u boku czerwonowłosego pojawił się Ferb i wpatrzył się w blade oblicze matki.

- Idź stąd mały. Wracaj do domu - powiedział prędko mężczyzna.

Kobieta wpatrzyła się w syna swymi dobrymi oczami i dotknęła delikatnie jego twarzy.

- Pamiętaj Ferbuniu - wyszeptała. - Mama cie kocha i zawsze przy tobie będzie - po tych słowach ręka opadła jej na ziemie, a w jej oczach zagościła pustka.

Czerwonowłosy zamknął jej powiek. Wziął chłopca na ręce i zaniósł do domu. Posadził na sofie w salonie.

- Dla twojego własnego dobra, lepiej, żebyś nic nie pamiętał - oznajmił i wystrzelił w niego żółtym promieniem.

Chłopiec powoli opadł na poduszki kanapy i pogrążył się w długim głębokim śnie, pozbawiony jakichkolwiek wspomnień.

Will odwrócił się zamiatając podłogę peleryną. Nim jednak opuścił dom rzucił ostatnie spojrzenie na śpiącego chłopca i wyszeptał.

- Żegnaj...


Czasem bywa tak, że losy dwóch osób krzyżują się i łączą ze sobą. Zbiegają się w odpowiednim momencie. Możemy to nazwać przeznaczeniem...


Czarne stroje, wszyscy dookoła zapłakani. Ferb nie wiedział co się dzieje. Stał nad głębokim dołem, ściskając ojca za dłoń. Dookoła otaczał ich tłum ludzi. Do dołu złożono dębową skrzynie, a otwór zakryto drewnianą płytą. Na płytę ludzie zaczęli składać bukiety i wieńce z  kwiatów.

Do Lawrence podeszła brązowowłosa kobieta, wraz z małą brązowowłosą dziewczynką.

- Sue. Dziękuję, że przyjechałaś - powiedział mężczyzna na widok przyjaciółki.

- Tak mi przykro - wyszeptała. - Wybacz Albertowi, ale ni mógł przyjechać. Jest w Sydney na szkoleniu. Nie zdążył przylecieć.

- Ważne, że ty jesteś.

- Jak się czujesz?

- Roztrzęsiony, zrozpaczony, załamany... Ale się trzymam. Musze być silny dla Ferba, on mnie potrzebuje. Potrzebuje ojca.

- Jeśli chcesz mogę jakiś czas zostać i ci pomóc. Albert na pewno się zgodzi.

- Nie, nie ma takiej potrzeby. Jutro wylatujemy do Stanów.

- Wyjeżdżasz z Anglii? Dlaczego?

- Tu za wiele rzeczy mi o niej przypomina. Musze zacząć wszystko od nowa.

Danny zbliżyła się do Ferba i spojrzała na niego smutno.

- Cześć Ferb - wyszeptała.

Chłopiec nic nie odpowiedział. Gapił się w czarną ziemie i kopał w niej mały dołek.

- Przykro mi, że twoja mama umarła.

Zielonowłosy nadal milczał. Dziewczynka podeszła i uściskała go.

- Pamiętaj Ferb, że ci których kochasz nigdy cię nie opuszczą. Będą zawsze z tobą, w twoim sercu - szepnęła mu do ucha.

Po tych słowach puściła przyjaciela i wraz ze swoją mamą oddaliła się cmentarną alejką,ku bramie.

Po policzkach pięciolatka popłynęły łzy. Chłopiec patrzył za oddalającą się dziewczynką. Opuszcza go kolejna osoba, którą kocha.


Tego dnia Ferb po raz ostatni widział Danny. Następnego ranka wraz z ojcem przeniósł się do USA. Zamieszkali w centrum niewielkiego miasta Danville. Pan Fletcher otworzył tam antykwariat. Nie był to wyjątkowo dochodowy interes, ale przynosił zyski wystarczające na utrzymanie syna, siebie i domu. Rozpoczął zupełnie nowe życie, całkowicie zapominając o przeszłości.


Wakacje dobiegały końca. Minął rok odkąd pan Fletcher wraz z synem zamieszkał w Danville. Ferb miał już sześć lat i za kilka dni miał po raz pierwszy iść do przedszkola. Chłopiec był wraz z ojcem w supermarkecie na zakupach.

- Dobrze - oznajmił mężczyzna spoglądając na listę zakupów. - Mamy już prawie wszystko. Brakuje nam tylko...

W tym momencie uderzył pchanym przez siebie wózkiem w wózek kobiety nadchodzącej z przeciwka.

- Uważaj jak... Lawrence?

Mężczyzna opuścił listę i spojrzał na stojącą przed nim rudowłosą kobietę. Było w niej coś zaskakująco znajomego.

- Linda? - zdumiał się.

- Tyle lat się nie widzieliśmy. Jejku nic się nie zmieniłeś. Opowiadaj co u ciebie.

Dorośli zeszli na bok by nie blokować alejki i pogrążyli się w rozmowie. Zza rudowłosej wyszedł mały, czerwonowłosy chłopiec. Miał trójkątną głowę, a na jego twarzy widniał szeroki uśmiech. Chłopiec podszedł do Ferba i oznajmił z uśmiechem.

- Cześć. Nazywam się Fineasz, a ty?

- Ferb.

- Miło mi cię poznać Ferb - zawołał radośnie czerwonowłosy.


Od spotkania w sklepie Linda i Lawrence zaczęli się spotykać. A w niedługim czasie później postanowili się pobrać.


Tak historie Fineasza i Ferba się połączyły. Chłopcy stali się braćmi, nie zdając sobie sprawy, że mają zarówno wspólną przeszłość, jak i przyszłości. I nie mając pojęcia, że połączyło ich coś więcej niż zwykły przypadek. To było przeznaczenie...

t - b - eFunnyFrankyGaleria
Serie
Ja i ty
Historia Fineasza i Izabeli | Historia Ferba i Danny | Historia Fineasza i Ferba
Story
Partnerka | Zmiana ról | W niepamięci | Powrót do przyszłości | Deszczowa piosenka | Wesołe miasteczko | Stary znajomy | Nagrodzeni | Ta inna rzeczywistość | Pokonać strach | W odwiedzinach | Szach-Mat | Misja-wieloświat | Etap II | Senna wycieczka | Po drugiej stronie lustra | Powrót Nazz | Magiczna noc | Przygody Agenta Spika | Bo tak | Bom.ble's | Nic specjalnego | Historia, która nie miała się wydarzyć | Melodia dla nikogo | Łapaj karpia | Tomato kolor czerwieni | Wymiar Omega | Pieprzem w oczy | Wakacyjna nutda | Na zawsze Niebieska
Wymiar Omega
Południe | Dokąd nogi poniosą | Polowanie na niedźwiedzia | Orchidea | Sekwencja zdarzeń | Front wyzwolenia Ziemi | Alternatywna rzeczywistość | Na otwartej wodzie | Daj się ponieść | Szklane ideały
Wędrując przez życie
prolog | Powroty | Pożar | Rozmowa | Zmiany | Diagnoza | Spotkanie | Komplikacje | Prawdziwy przyjaciel | Cała prawda | Agent na medal | Oręż | Nadzieja nie umiera | Uśmiechnij się | Droga zrozumienia | Sztuka niekochania | Kto sieje wiatr | Sposób ziszczenia | Prawda o tym co było | Kalejdoskop zdarzeń | Czas wyboru | Nieznane | Tańcząc na rozbitym szkle | By ocalić | Niezniszczalność | Kiedy zapragniesz | Koszty straconych szans | Chwila wytchnienia | Żyj i pozwól żyć | Serce na dłoni | Złodzieje czasu
Inni my
prolog | Osiem lat później | Misja rekreacja | Propozycja | Zostańmy agentami | O.W.C.A. | Szkoleniowiec | Nocna przechadzka | Pierwsze koty | Kropla w morzu | Agent na medal | Historia pewnej maski | Na rozstaju | Uśmiechnij się | W mrokach nocy | Sztuka niekochania | Nie bój się cieni | Stokrotka | Czarna Owca | Przyszłość w przeszłości | Czas wyboru | Żądza krwi | Tańcząc na rozbitym szkle | U wrót piekła | Pocałunek śmierci | Jail-Jelly | Pieśń żniwiarza | Chwila wytchnienia | Dowody nadziei | Bez powrotu | Ostatni list
Drobny szczegół
Harmonia relacji | Grając pierwsze skrzypce | Na ratunek sytuacji | Na skraju jutra
Omnia vincit Amor
(pisane wspólnie z NaluChan )
Decyzja | Samokontrola | Rozstanie | Pomocnik | Rewers | Iron Taro | Księżyc | Kres
Zastępowe opowieści
(pisane wspólnie z Sara124)
Nowa droga | Nowa w zastępie | Pierwsza prawdziwa miłość | Bitwa zastępów
Kroniki Świata Wynurzonego
(pisane wspólnie z VictoriaBlue )
Rozdział 2 | Rozdział 4 | Rozdział 6 | Rozdział 8 | Rozdział 10 | Rozdział 12 | Rozdział 14
Pełnometrażowe
Powiązane z seriami
Po sławę i nachos! | Heca jajeczna | Wodny zamach | Fineasz u dentysty | Dawno temu w przedszkolu | W tańcu | Kwaśne winogrona i słodkie cytryny | Ślub, węże i antagonista | Sto rad jak być szczęśliwym | Mon héros
Niepowiązane z seriami
Klejnot oceanu | Kajmakowy sok | Kęs smutku
Pisane z innymi użytkownikami
*Opko na nudę (pisane wspólnie z NaluChan )
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Daniella Shine | Nazz Jefferson | DS | Paulin Heller | Scott Shine | Natalie Middleton | Malcolm Morgan | Colin McAdam | Simon Graham | Marcus Arres | Penny | Vanillia | Hanna Taylor | Ludwik Klaus Wulfryd Tyberiusz Gugungtenpruljungingen IV | Wampirzyca
Drugie pokolenie
Summer Flynn | Camille Tjinder | Nathan Van Stomm | Gavin Van Stomm
Inne
Piosenki
Zatrzymać czas | Zaśpiewaj | Złamana obietnica | Za drzwiami | Wybacz | Raz, dwa, trzy... | Pszczoły, ule i wosk! | Piekielny pocałunek | Melodia dla Nikogo | Kołysanka Sleepy Soul | Hymn Proczadzikowców | Dzika muzyka | Deszczowa piosenka | Czy to miłość?
Rodziny
Rodzina Shine | Rodzina Jefferson | Rodzina Heller | Rodzina Morgan | Rodzina Graham | Rodzina Middleton
Lokalizacje
Ogródek rodziny Flynn-Fletcher | Wzgórze Izabelli | Pokój Danielli | Grandville | Jail-Jelly | Quarta | Silveran | Wymiar Omega | Megalia
Organizacje
Front Wyzwolenia Ziemi | ROOCS | Trybunci
Przedmioty i wynalazki
Przygody Agenta Spika
Fanon Miraculum
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Rogalik prawdę Ci powie | Wiadomość | Derpy roku | Echo przeszłości | Z nastaniem nocy | Tam, gdzie latają Akumy | Derp na Biedroblogu | W świecie Fan-Fiction | Zabawa w bohatera | Nieplanowana przygoda z Mary Sue | (Nie)zapomniana historia | Mistrz kierownicy | Elfie zamieszki | Ogrzana afera | Pomocna dłoń | Koniec bezczynności | Czemu się nie uśmiechasz? | Nienazwane
Nieobecni
Derp na nowej drodze
Niewolni
Pragnienie sprawiedliwości
Inne
Histogariusz
Bohaterowie
Postaci
Aleksis Lefiampi | Edith Frasinati | Daniel Sorel
Kwami
Odda | Zabb | Poogo | Arria | Tosuu | Mduff

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki