FANDOM


Los mi sprzyja

Omnia vincit Amor
OvA
Los mi sprzyja
Twórca: NaluChan
Sezon: Pierwszy
Numer odcinka: Czternasty
Angielski tytuł: Fortune favors me
Opublikowano: 01.czerwca.2015
Chronologia
Poprzedni: Księżyc
Następny: Kres
Fineasz spotyka nową dziewczynę, która mu da inne poglądy na świat. Co z tego wyniknie?

Bohaterowie

Fabuła

Kurczę z jednej strony wierzę Danielli że Ferbowi nic nie będzie, a z drugiej to nie za bardzo. Nic do niej nie mam, ale to syrena, a syreny to pół - ryby, a ja ryb nie znoszę. Piękne porównanie panie Flynn’ie, a może panie River. W sumie sam nie wiem jak mam teraz na nazwisko. Flynn czy River. Szedłem sobie ulicą, odwiedzę jeszcze Izabelę. Może już się lepiej czuje, oby. Ale dlaczego mi tak na niej zależy? Kocham ją, ale tylko jak siostrę. Jest dla mnie ważna jak siostra. To czemu jak ją widzę mam między innymi motylki w brzuchu, które tańcują sobie tam? Na to pytanie sam Albert Einstein by nie odpowiedział, a co dopiero ja, trójkątny chłopak o krwistoczerwonych włosach. Idę sobie tak ulicą, nagle się o coś uderzyłam, a raczej o kogoś.

Spojrzałem w dół, na ziemi leżała fioletowłosa dziewczyna. Ubrana była w żółto - różową sukienkę, która sięgała jej mniej - więcej do kolan. Na sukience była jeansowa kamizelka. Na nogach miała tramki. Moją uwagę przekuł naszyjnik w kształcie nietoperza, spojrzałem na dziewczynę i podałem jej rękę. Ona tylko ją ujęła w swoją i wstała. Dopiero teraz otworzyła oczy. Jedno oko było różowe, drugie zaś żółte. 

- Nic Ci nie jest?

- Nie jest wszystko dobrze. - Odpowiedziała. Cały ten wdzięk dziewczyny, psuła rana, przeze mnie.

- Ale na pewno? Tak, po za tym jestem Fineasz.

- Tak, na pewno. Jestem Rozalitta, miło poznać. - Uśmiechnęła się, w jej oczach wyczytałem że strasznie ją ta rana piecze, nawet nie wiem jak to zrobiłem.

- Chodź.

Pociągnąłem ją za rękę, u fioletowłosej postrzegłem strach w oczach, jedynie posłałem jej przyjacielskie spojrzenie by się nie bała. Nie minęło dziesięć minut,a staliśmy przed jeziorem w Danville. Pamiętne jezioro, to tutaj cztery lata temu, wepchnąłem Fretkę z pomocą Ferba. Siostra tak na nas krzyczała, bo ponoć zniszczyliśmy jej nową bluzkę. To było piękne lato.

Wyjąłem z kieszeni chusteczkę namoczyłem ją w jeziorze, podszedłem do dziewczyny i umyłem jej ową ranę. Na sam koniec przykleiłem jej plaster.

- Dziękuje. - Powiedziała uśmiechając się do mnie przyjacielsko.

- Proszę bardzo. Ładny naszyjnik.

- Dziękuje, dostałam go od mojego brata. - Tym razem odwróciła wzrok i popatrzyła na niebo, łza spłynęła jej po policzkach.

- Przykro mi.

Przytuliłem ją od razu, ona tylko się we mnie wtuliła i zaczęła bardziej płakać. Nie przeszkadzało mi to że zamoczyła mi połowę bluzki. Ona wydaje się być inna, taka delikatna, taka krucha. Nie wiem, ale chyba się w niej zauroczyłem. Gdy skończyła płakać pogadaliśmy z godzinę, potem ona musiała iść. Wiem co zrobię! Wstałem z miejsca i ruszyłem do hotelu. Wyjąłem z szafki nóż, schowałem go do spodni.

- Synu co robisz? - Usłyszałem głos ojca.

- Nie nic. Przyszedłem po coś, tylko. Wychodzę.

Wyszedłem z domu i udałem się tam gdzie leży Izabela. Popatrzyłem w okół czy ktoś jest, szczęście że nikogo nie ma. Dziś los mi sprzyja. Pierw Rozalitta, a teraz to. Niewiele myśląc wbiłem Izabeli nóż prosto w serce.

Co właśnie zrobiłem?

Zabiłem Izabelę!

Jak się z tym czuję?

Wspaniale!

C.D.N

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki