FANDOM


Nieoczekiwana zmiana

Niebieskowłosa tajemnica
NT sezon 1
Twórca: EkawekaDxC
Numer odcinka: 8
Opublikowano: 10.01.2015
Chronologia
Poprzedni: Mój brat?
Następny: Pan i Pani Fletcher
Ósmy odcinek serii "Niebieskowłosa tajemnica"

Opis

Hermiona nie wytrzymuje otaczającego ją napięcia i całkowicie zmienia nastawienie do wszystkiego. Dowiedziała się już całej prawdy, jednak nie potrafi znaleźć odwagi, aby wyznać prawdę.

Bohaterowie

Fabuła

Hermiona wpatrywała się w matkę czekając aż ta rozwieje wszystkie jej wątpliwości. Mimo wszystko miała ogromną nadzieję, że Ferb nie jest jej bratem. Lubiła go, ale nie chciała więcej zmian w swoim życiu. Żałowała, że w ogóle zainteresowała się tym tematem.

-Twoje nazwisko, które odziedziczyłaś po ojcu-mówiła Arianda-to Fletcher

Hermiona zamarła, czyli to jednak była prawda. Niebieskowłosa nie mogła w to uwierzyć..

-Masz szczęście-mówiła niczego nieświadoma kobieta-to bardzo rzadkie nazwisko, niewiele osób je nosi.

-Spoko, rozumiem-mówiła cichym tonem Hermiona-zapewne nie wiesz gdzie jest teraz mój brat?

-Nie mam pojęcia, skarbie-mówiła nie odrywając wzroku od garnków

-Tak myślałam-powiedziała do siebie Vitorówna po czym wróciła do swojego pokoju, aby opowiedzieć o wszystkim Sophii. Sama nie mogła w to wszystko uwierzyć, to wszystko wydawało się dla niej dziwne i nierealne. Tak jakby oglądała jakiś dziwny film bez zakończenia. Gdy weszła do pokoju ujrzała przyjaciółkę, która z niecierpliwością czekała na wieści-Fletcher-powiedziała po czym usiadła z żalem obok łóżka-moje nazwisko po ojcu to Fletcher!-dziewczyna złapała się nerwowo za włosy poczym zaczesała je ręką-możesz w to uwierzyć?!

-Nie za bardzo-mówiła Sophia, która była lekko zdezorientowana, jednak w przeciwieństwie do przyjaciółki nie traciła gtuntu-a powiesz mu o tym?

-Ferbowi? Zapomnij, nie ma mowy! Nie będę mu niszczyła życia, przecież jest szczęśliwy...

-Ale przecież dzisiaj rozmawiał z tobą, czyli coś podejrzewał-mówiła blondynka-przecież gdyby go to nie obchodziło, albo miało by zniszczyć życie, to by nie zaczął tematu...

-Ale przecież nie podejdę do niego z tekstem "No siema, co tam? A tak w ogóle to jestem twoją siostrą, a nie było mnie tyle czasu, bo byłam sobie w kosmosie". Przecież to nie ma sensu...

-Właśnie, że ma-po tych słowach Adventurówna zsunęła się z łóżka na miejsce obok przyjaciółki-ale trzeba użyć do tego odrobinke dystansu. Nie martw się, ja ci pomogę.

Następnego dnia obie były już u Fineasza i Ferba. Hermiona była cała roztrzęsiona, co zauważyła Sophie

-Nie martw się-mówiła-będzie dobrze, przecież nic się nie stanie

-Cześć dziewczyny!-na spotkanie wyszedł im jak zwykle uśmiechnięty Fineasz-Holly, wszystko dobrze?

-Tak wszystko super-odpowiedziała odganiając przy tym włosy z oczu-A jest może Ferb?

-Niestety nie, jest u denstysty-odpowiedział rudowłosy-a czemu pytasz?

-Tak sobie-odpowiedziała po czym za instynktem odeszła w kierunku Izabeli

-A ty tu czego?-zapytała Izabela odkładając przy tym narzędzia. Mówiła wystarczająco cichym tonem, aby nikt poza niebieskowłosom ją nie usłyszał, a jednocześnie, aby brzmieć groźnie-Przecież nikt cię tu nie chce...

-Fineasz wydaje się mieć inne zdanie-po raz pierwszy w swoim życiu Holly postawiła się-chcesz to go zapytaj....

-Fineasz też ma cię dosyć, tylko próbuje być miły

-Nie wygląda na to, pozatym odpuść go sobie, on raczej gustuje w normalnych ludziach

-Masz szczęście, że jesteśmy przy ludziach, bo gdybyśmy były same, to...

-To co?-przerwała jej Hermiona-ostra to ty jesteś w gębie, ale gdyby doszłoby co do czego, znowu schowałabyś się za swoim zastępem. Dobrze ci radzę nie wtrącaj się w nieswoje sprawy, bo źle ci to wyjdzie.

-Jak ty możesz tak do mnie mówić?!-Izabela nie mogła uwierzyć w to co słyszy. Zawsze myślała, że niebieskowłosa nie będzie dla niej dużą konkurencją, a jednak...-co ty chcesz osiągnąć?

-Fineasza...-w tym momencie Hermiona dobrze wiedziała co chce. Jej celem stał się Fineasz, wiedziała już, że będzie jej- a ty nie wchodź mi w parade, bo tego pożałujesz.

Po tych słowach Hermiona zostawiła zszokowaną Izabelę samą ze swoimi myślami, a sama podeszła do Sophii, która podawała narzędzia Baljeetowi, który natomiast siedział na rusztowaniach

-I jak tam?-zapytała Sophie nie odrywając wzroku od pracy

-Miałaś rację-odpowiedziała w dalszym ciągu zdenerwowana Vitorówna

-Ale że w czym?

-Fineasz jest tym facetem, którego chcę zdobyć. Iza będzie jeszcze płakać prze ze mnie!

-Ostre słowa, aż zaczynam się bać...

-A żebyś wiedziała! Mam dosyć! Od teraz nie jestem już urocza i słodka. Wywodzę się z długiego rodu Vitaris i nie zamierzam tego zmarnować. Kończe z byciem uległą, od tego momentu obiecuję sobie i tobie, że dociągne wszystko do końca! Powiem prawdę Ferbowi, zdobędę Fineasza i zaprptestuję przeciwko mojemu małżeństwu z kimśtam!

-Jakiemu małżeństwu?

-Później ci opwieim, to bardziej skomplikowane. Aaaa, wspominałaś kiedyś o jakiś inatorach...

-No nareszcie!-Sophie odpuściła sobie pomoc i zaangażowała się w to, co akurat mówi do niej przyjaciółka-tata robi wiele inatorów, które mogą ci się przydać z Izabelą! Na pewno nam jakiś porzyczy, zwłaszcza że ta szmata zarywa do Irvinga!

-Irvinga?

-Wczoraj z znim rozmawiała, ladacznica jedna!

-Serio?-Hermiona nie potrafiła ułożyć tego w głowie, jednak nie przejmowała się tym. Dobrze wiedziała, że Sophie ma skłonności do dramatyzowania-Nieważne, to jak będzie z tymi inatorami?

-Spoko, ale jutro,bo dzisiaj tata zabrał wszystkie na jakiś konkurs babeczki czy coś...

-Grunt, żeby były, ale nie ważne. Widzę, że Irving widzi, to się oddale. Muszę pogadać z Fineaszem!

Po tych słowach Hermiona pobiegła w stronę Fineasza, który zaczytany był w plany techniczne, jednak odłożył je na bok, gdy ją zauważył

-Co robisz?-zapytała słodkim głosem niebieskowłosa

-Opracowuję plany, wiesz gdy nie ma Ferba jest tu duże zamieszanie i nie wiem w co ręce włożyć...

-Domyślam się, widać że jesteś zmęczony. Może byś odpuścił sobie dzisiejsze zajęcia i poszedł ze mną na pizzę?

-Przepraszam, ale nie mogę. Jestem wyjątkowo zajęty, ale tobie życzę smacznego.

Po tych słowach chłopak wrócił do swoich zajęć, a dziewczyna zauważyła Izabelę, która patrzyła na nią z wyższością

-Jeszcze się tak nie ciesz-myślała niebieskowłosa-i tak to ja mam przewagę...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki