FANDOM


Rewers

Omnia vincit Amor
OvA
Twórca: funnyFranky
Numer odcinka: 9
Opublikowano: 13 maja 2014
Chronologia
Poprzedni: Ostatni z magów
Następny: Dwa pocałunki

Fineasz, Nazz i Emanuela okazują się być Trójką Wielkich Magów. Po rozmowie z Niebieską, młody Flynn zaczyna wątpić w słuszność swych przekonań. MABU odbiera obiecaną nagrodę.

Bohaterowie

Fabuła

- Skoro jesteśmy już wszyscy, powinniśmy ustalić kilka spraw.
Zacząłem, gdy tylko drzwi się za nami zatrzasnęły. Spojrzałem na pozostałą dwójkę.
Emanuela usiadła niepewnie na krześle stojącym przy biurku, a Nazz oparła się z wygodą o komodę. Od razu dostrzegłem różnice charakteru między nimi.
- Co takiego? - zapytała zaintrygowana blondynka.
- Cała nasza trójka stanowi Wielką Trójkę Magów.
- Tych z legendy. - dopowiedziała Nazz.
- Tak dokładnie.
- A z tego co mi mówił ojciec to jedna z was jest po tej drugiej stronie – oznajmiłem dość mętnie.
- Drugiej to znaczy złej? - zapytała Flouwer.
- No...
- Chwila czyli, że niby to ty jesteś ten dobry? - wtrąciła się Niebieska.
- No ojciec mi powiedział...
- Dokładnie Fineasz. OJCIEC CI POWIEDZIAŁ. Cała twoja wiedza o świecie do którego przynależysz pochodzi od twojego ojca. Ojca, który zniknął na pół twojego życia, by wrócić w najmniej odpowiednim momencie i przewrócić twoje życie do góry nogami. Ty naprawdę mu ufasz? Wierzysz we wszystko co mówi? Sądzisz, że to właśnie ON mówi prawdę?
- Ja... - zacząłem powoli z namysłem. - Ja nie znam innej prawdy.
- No właśnie – skwitowała Nazzy. - Więc nim zadecydujemy, która strona jest tą „złą”, zapoznajmy się z rewersem.
- W porządku. To od czego zaczynamy?
- Od początku – oznajmiła niebieskowłosa z zawzięciem. - Ale najpierw przepytajmy naszą kochaną Emi – dodała i zwróciła się do blondynki. - Zdajesz sobie sprawę, że jesteś jednym z Wielkiej Trójki Magów?
- Tak. Kiedy miała dziesięć lat babcia mi o wszystkim powiedziała i zaczęła trenować. Sama też jest Magiem.
- Zatem znasz legendę o Wielkiej Trójce – Emi skinęła głową. - I poznałaś strukturę NASZEGO świata? - Emi powtórnie kiwnęła. - Wspaniale! W takim razie odnajdziesz się w sytuacji. Wiesz dobrze, że jedna ze stron opowiada się za Iron Taro, a druga Meeate. - Emanuela potwierdziła wypowiedź Nazz.
- Za kim? - zapytałem zdumiony.
Po raz pierwszy słyszałem te nazwy. Na dźwięk mojego pytania Niebieska uśmiechnęła się z satysfakcją.
- Czyli, że ojciec nie mówi ci wszystkiego co powinieneś wiedzieć. Nie ma to jak przemilczana prawda. Zatem pozwól, że ja Cię oświecę i wszystko Ci klarownie przedstawię. Iron Taro i Meeate to dwie różne ideologie. Każdy z Magów kieruje się w życiu jednym z nich. Ideologia Iron Tao mówi o tym, że magia powinna żyć w całkowitym ukryciu i z bezpiecznego miejsca kierować życiem niemagicznych. Magię traktują jako dodatek do życia i pomoc. Ideologia Meeate natomiast opiera się na życiu na skraju świata zwykłych ludzi i trzymania się z dala od nich, za to większe spoufalanie się z istotami magicznymi takimi jak syreny, wróżki, duchy czy chochliki. Magia w przeciwieństwie do ideologi IT staje się celem i sensem życia. Ludzie Meeate żyją by czarować, a Iron Taro czarują by żyć. Niektórych Magów te różnice tak podzieliły, że utworzyli coś w rodzaju sekt, które kierują się zasadami, według nich, zgodnymi z ich ideologiami, jednak w rzeczywistości znacznie zmienionymi. Zwłaszcza ideologia Meeate znacznie ewoluowała i utworzyła się bardzo potężna wspólnota o nazwie Megalianie, która na celu ma wyeliminowanie wszystkiego co niemagiczne i podporządkowanie sobie pozostałych istnień. Jak by w odpowiedzi na powstanie Megalian utworzyło się Zrzeszenie Obrońców. Zrzesza ono ludzi obydwu ideologii i ma na celu udaremnienie osiągnięcia celu przez Megalian. Zrzeszeniem dowodzi moja ciocia, Bry, a Megalianami obecnie niejaki Klemens Uman.
- Znam go – odezwałem się. - Jest...
- Dyrektorem „szkoły” do której chodzisz, tak Fineasz.
- Twierdzisz więc, że to ja jestem ten zły?
- Nie tyle, że ty jesteś zły tylko ludzie z którymi się spoufalasz opowiadają się po tej drugiej stronie.
Zamyśliłem się chwile. Czyżby mówiła prawdę? Ale jeśli tak... Przecież wtedy okazałoby się, że wszystko w co wierzyłem jest kłamstwem... Mój świat znów stanął by na głowie..
- Kłamiesz – stwierdziłem. - Kłamiesz. To wszystko nie może być prawdą.
- Dlaczego? Bo nie zgada się z twoją wersją? - Na to stwierdzenie zabrakło mi słów. - Ja tylko przedstawiam swój punkt widzenia Fineasz, odmienny do twojego. A właśnie, może teraz ty przedstawisz swój.
- Więc... Uczę się w szkole władać nad swoimi mocami, żebym miał nad nimi całkowitą kontrolę.
- A coś więcej?
- Poznaję istoty magiczne...
- I nie budzi w tobie zdziwienia, że przez ten cały czas ani razu nie mogłeś spotkać się z rodziną? Nie widziałeś nikogo niemagicznego?
- No...
- Nie masz pojęcia o naszym świecie Fineasz. Wiesz tylko tyle co powiedział Ci ojciec i ci podstawienie „nauczyciele”. Czy nie wydaje Ci się to wszystko chodź odrobinę podejrzane?
Znów nie wiedziałem co odpowiedzieć. Oczywiście, że wydaje mi się to wszystko bardzo podejrzane i to nie od dziś, ale nie byłem w stanie się do tego przyznać.
- Ja już swoje powiedziałam. Ty zapewne będziesz nadal upierał się przy racji swojego ojca i to się nawet chwali. Ta ślepa ufność i lojalność – Nazzy uśmiechnęła się złośliwie. - A teraz wybacz ale już lecę. Co do ciebie Emi, dla twojego własnego dobra trzymaj się od tego wszystkiego z daleka. Lepiej dla ciebie i dla obu naszych stron, żebyś nie zajmowała żadnego stanowiska. Wróć do ukrycia i tego się trzymaj. Ja już pójdę.
Niebieskowłosa opuściła pokój.
Spojrzałem na Emi.
- Co ty o tym wszystkim myślisz? - zwróciłem się do niej.
- Ja... Naprawdę nie wiem Fineasz... Dopiero co was poznałam, a z tego co mówiła mi babcia to wersja Nazz się zgadza... Ty w sumie nie powiedziałeś mi zupełnie nic... Muszę to przemyśleć – odparła blondynka i ruszyła ku drzwiom. - Do zobaczenia Fineasz – wyszeptała i wyszła.
Zostałem sam w pokoju. Nie miałem pojęcia co o tym wszystkim myśleć. W głowie miałem jeszcze większy mętlik niż ostatnio. Potrzebowałem bezstronnej osoby, która mi wszystko wytłumaczy.
- MABU! - wydarłem się na całe gardło.
- Nie musisz się tak drzeć, jestem tutaj – odparł duch pojawiając się tuż obok mnie. Nie przestraszyłem się, byłem do tego przyzwyczajony. Odwiedzał, a raczej nawiedzał mnie w ten sposób przez dobre kilka miesięcy.
- Byłeś tu cały czas? - zdumiałem się.
- Przyszedłem równo z wami. Chciałem poinformować Cię, że idę opętać twego brata, kiedy wdaliście się w taką ciekawą wymianę zdań. Nie chciałem wam przeszkadzać.
- Więc wszystko słyszałeś? - upewniłem się.
- No ba, i muszę stwierdzić po raz enty, że nie grzeszysz inteligencją.
- Już mi to mówiłeś, niejednokrotnie. - oznajmiłem. - Możesz mi zatem powiedzieć, czy to co mówiła Niebieska to prawda? To ja jestem tym złym?
- Ty sam w sobie nie jesteś zły... Bardziej zagubiony i tępy.
- Ale ja nie o to pytam! Nie o to mi chodziło! - zdenerwowałem się.
- Dobrze wiem tępaku, ale próbuję Ci coś uświadomić. Dlaczego mnie się o to pytasz?
- Jesteś moim przyjacielem i pomyślałem...
- Że powiem Ci prawdę? Nazz też jest twoją wieloletnią przyjaciółką, a jej nie uwierzyłeś. My znamy się zaledwie dwa lata. Dla ducha to jak mrugnięcie. Dlaczego mi byś uwierzył. - Milczałem. - Ja Ci powiem dlaczego Fineasz. Bo spodziewasz się, że jej zaprzeczę. Ale nie zrobię tego.
- Więc przyznajesz jej rację?
- Nie.
- Ale jak to? - byłem jeszcze bardziej skołowany.
- Nie powiem Ci kto ma racje, a kto nie. Ty sam musisz do tego dojść. Musisz samodzielnie obrać odpowiednią ścieżkę.
- Ale skąd mam wiedzieć która jest tą dobrą? Tą odpowiednią?
- Ja nie mogę Ci tego powiedzieć – oznajmił duch ze śmiechem. - To tylko od ciebie zależy co zdefiniujesz jako dobro, a co jako zło. Bowiem oba te pojęcia są względne. Ja mogę Ci czasem jedynie pomóc i co nieco podpowiedzieć.
- Więc pomóż – poprosiłem uprzejmie.
- W porządku. Na początek dam Ci dwie rada. Pierwsza: kieruj się sercem, ale pamiętaj o rozumie. Druga: Odkryj CAŁĄ prawdę nim podejmiesz ostateczną decyzję.
- I to wszystko?
- Na ten czas powinno Ci wystarczyć. A teraz czas odebrać moją zapłatę – oznajmiła zjawa zacierając ręce.
- Czy nim bezceremonialnie przejmiesz władzę nad moim bratem, mogę z nim chwilę pogadać?
- Niech Ci będzie. Zrobię to dla ciebie, przez wzgląd na nasze stare czasy.
Zadzwoniłem do Ferba i umówiłem się z nim na plaży. Nie mam pojęcia czemu akurat tam. Jedynie to miejsce przyszło mi do głowy. Kwadrans później stałem z moim bratem na molo. Ja opowiadałem mu całą tę zawiłą sytuację, a on przysłuchiwał się mi z uwagą. MABU w tym czasie lewitował kilka metru od nas i czekał na swoje „wielkie wejście”. Gdy skończyłem wszystko opisywać mojemu bratu, zielonowłosy skwitował to jednym zdaniem.
- MABU ma rację.
- No w końcu ktoś mówi z sensem – ucieszył się przezroczysty facet.
- I tylko tyle masz mi do powiedzenia?
- Nic więcej nie jestem Ci w stanie powiedzieć. Nie należę do TWOJEGO świata i nic o nim nie wiem. Dowiedzenie się wszystkiego i poznanie całej prawdy jest najlepszym wyjściem z tej sytuacji, no bo inaczej nie jesteś w stanie podjąć rozsądnej i przemyślanej decyzji. Kiedy już to zrobisz, będziesz mógł zadecydować. Tylko wiesz... Wolałby jednak, żebyś nie opowiedział się za stroną, która jest za wyrżnięciem w pień całej niemagicznej populacji, bo tak się składa, że ja też się do niej zaliczam.
Na to zdanie MABU zarechotał.
- Nie martw się o to. Jak mam to zrobić?
- Hmm... Zapytaj kogoś? Kogoś takiego jak... Izabela! Da... Ta syrena powiedziała, że to wróżka więc zapewne zna wasz świat, no w każdym razie lepiej od ciebie.
- Każdy go zna lepiej od niego – wtrącił duch z szerokim uśmiechem.
- Ojca nie możesz spytać skoro w tym wszystkim siedzi.
- Ale... Ona nie chce się ze mną widzieć...
- Chce i to bardzo, uwierz.
- W takim razie w porządku.
- No to skoro już sobie pogadali, to ja przyjmę moją zapłatę – zawołał wesoło MABU.
- Ależ nie krępuj się – oświadczył Ferb. - Bierz co chcesz.
Duch natychmiast wniknął w jego ciało.
- Wow! - Wykrzyknął MABU w ciele Ferba. - Jestem taki napakowany. Niezłe ze mnie ciacho, no nie Phin?
- MABU...
- A racja. No nic, przydało by się iść na jakieś panienki... I coś zjeść, bo zdaje się, że mam w brzuchu pustkę... Albo chce mi się siku... Tak dawno nie byłem człowiekiem...
- Fineasz, Ferb co tu robicie? - dobiegł nas zza pleców znajomy głos.
Z wody kilka metrów od nas wystawała brązowowłosa głowa Danielli.
- Witaj Daniello. My, tylko rozmawiamy.
- Och...
- Hey maleńka – zwrócił się do niej MABU-Ferb. - Mówił Ci ktoś, że jesteś piękna?
- Ferb czy wszystko w porządku? - zdumiała się syrena.
- Wybacz mu, nie jest dziś sobą.
Dziewczyna zmierzyła go wzrokiem.
- Właśnie widzę – skwitowała.
- O joj... - westchnął niespodziewanie duch. - Co to za dziwne mrowienie w żołądku? Jakbym mi tak stado mrówek chodziło...
- Emmm... Wydaje mi się, że powinniśmy już iść Ferb.
- Tak lepiej nie włóczcie się po okolicy o tak później porze – oznajmiła Shine i odpłynęła.
- Dobra MABU, zabierasz Ferba na 24 godziny. Jutro równo o ósmej odstawiasz go z powrotem. Mamie napiszę, że śpi u mnie.
- Zostawiasz mnie? Myślałem, że pobalujemy razem.
- Ja muszę iść do Izabeli i z nią porozmawiać. To już i tak za długo czeka – oznajmiłem i pożegnałem się.
MABU udał się do centrum miasta, zapewne zamierzał odwiedzić jakieś bary, restauracje i kluby nocne. Ja tymczasem udałem się do domu mojej najlepszej przyjaciółki, Izabeli Gacia-Shapiro.

Zło jest pojęciem względnym.
Zależy, po której stronie się stoi.

[ Glen Cook ]

t - b - eFunnyFrankyGaleria
Serie
Ja i ty
Historia Fineasza i Izabeli | Historia Ferba i Danny | Historia Fineasza i Ferba
Story
Partnerka | Zmiana ról | W niepamięci | Powrót do przyszłości | Deszczowa piosenka | Wesołe miasteczko | Stary znajomy | Nagrodzeni | Ta inna rzeczywistość | Pokonać strach | W odwiedzinach | Szach-Mat | Misja-wieloświat | Etap II | Senna wycieczka | Po drugiej stronie lustra | Powrót Nazz | Magiczna noc | Przygody Agenta Spika | Bo tak | Bom.ble's | Nic specjalnego | Historia, która nie miała się wydarzyć | Melodia dla nikogo | Łapaj karpia | Tomato kolor czerwieni | Wymiar Omega | Pieprzem w oczy | Wakacyjna nutda | Na zawsze Niebieska
Wymiar Omega
Południe | Dokąd nogi poniosą | Polowanie na niedźwiedzia | Orchidea | Sekwencja zdarzeń | Front wyzwolenia Ziemi | Alternatywna rzeczywistość | Na otwartej wodzie | Daj się ponieść | Szklane ideały
Wędrując przez życie
prolog | Powroty | Pożar | Rozmowa | Zmiany | Diagnoza | Spotkanie | Komplikacje | Prawdziwy przyjaciel | Cała prawda | Agent na medal | Oręż | Nadzieja nie umiera | Uśmiechnij się | Droga zrozumienia | Sztuka niekochania | Kto sieje wiatr | Sposób ziszczenia | Prawda o tym co było | Kalejdoskop zdarzeń | Czas wyboru | Nieznane | Tańcząc na rozbitym szkle | By ocalić | Niezniszczalność | Kiedy zapragniesz | Koszty straconych szans | Chwila wytchnienia | Żyj i pozwól żyć | Serce na dłoni | Złodzieje czasu
Inni my
prolog | Osiem lat później | Misja rekreacja | Propozycja | Zostańmy agentami | O.W.C.A. | Szkoleniowiec | Nocna przechadzka | Pierwsze koty | Kropla w morzu | Agent na medal | Historia pewnej maski | Na rozstaju | Uśmiechnij się | W mrokach nocy | Sztuka niekochania | Nie bój się cieni | Stokrotka | Czarna Owca | Przyszłość w przeszłości | Czas wyboru | Żądza krwi | Tańcząc na rozbitym szkle | U wrót piekła | Pocałunek śmierci | Jail-Jelly | Pieśń żniwiarza | Chwila wytchnienia | Dowody nadziei | Bez powrotu | Ostatni list
Drobny szczegół
Harmonia relacji | Grając pierwsze skrzypce | Na ratunek sytuacji | Na skraju jutra
Omnia vincit Amor
(pisane wspólnie z NaluChan )
Decyzja | Samokontrola | Rozstanie | Pomocnik | Rewers | Iron Taro | Księżyc | Kres
Zastępowe opowieści
(pisane wspólnie z Sara124)
Nowa droga | Nowa w zastępie | Pierwsza prawdziwa miłość | Bitwa zastępów
Kroniki Świata Wynurzonego
(pisane wspólnie z VictoriaBlue )
Rozdział 2 | Rozdział 4 | Rozdział 6 | Rozdział 8 | Rozdział 10 | Rozdział 12 | Rozdział 14
Pełnometrażowe
Powiązane z seriami
Po sławę i nachos! | Heca jajeczna | Wodny zamach | Fineasz u dentysty | Dawno temu w przedszkolu | W tańcu | Kwaśne winogrona i słodkie cytryny | Ślub, węże i antagonista | Sto rad jak być szczęśliwym | Mon héros
Niepowiązane z seriami
Klejnot oceanu | Kajmakowy sok | Kęs smutku
Pisane z innymi użytkownikami
*Opko na nudę (pisane wspólnie z NaluChan )
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Daniella Shine | Nazz Jefferson | DS | Paulin Heller | Scott Shine | Natalie Middleton | Malcolm Morgan | Colin McAdam | Simon Graham | Marcus Arres | Penny | Vanillia | Hanna Taylor | Ludwik Klaus Wulfryd Tyberiusz Gugungtenpruljungingen IV | Wampirzyca
Drugie pokolenie
Summer Flynn | Camille Tjinder | Nathan Van Stomm | Gavin Van Stomm
Inne
Piosenki
Zatrzymać czas | Zaśpiewaj | Złamana obietnica | Za drzwiami | Wybacz | Raz, dwa, trzy... | Pszczoły, ule i wosk! | Piekielny pocałunek | Melodia dla Nikogo | Kołysanka Sleepy Soul | Hymn Proczadzikowców | Dzika muzyka | Deszczowa piosenka | Czy to miłość?
Rodziny
Rodzina Shine | Rodzina Jefferson | Rodzina Heller | Rodzina Morgan | Rodzina Graham | Rodzina Middleton
Lokalizacje
Ogródek rodziny Flynn-Fletcher | Wzgórze Izabelli | Pokój Danielli | Grandville | Jail-Jelly | Quarta | Silveran | Wymiar Omega | Megalia
Organizacje
Front Wyzwolenia Ziemi | ROOCS | Trybunci | Saturn H.O.M.E.
Przedmioty i wynalazki
Przygody Agenta Spika
Fanon Miraculum
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Rogalik prawdę Ci powie | Derpy roku | Echo przeszłości | Z nastaniem nocy | Tam, gdzie latają Akumy | Derp na Biedroblogu | W świecie Fan-Fiction | Zabawa w bohatera | (Nie)zapomniana historia | Nieplanowana przygoda z Mary Sue | Dzieje Plaggi i Ed | Mistrz kierownicy | Elfie zamieszki | Ogrzana afera | Pomocna dłoń | Koniec bezczynności | Czemu się nie uśmiechasz? | Nienazwane
Nieobecni
Derp na nowej drodze
Niewolni
Pragnienie sprawiedliwości
Inne
Histogariusz
Bohaterowie
Postaci
Aleksis Lefiampi | Edith Frasinati | Daniel Sorel | Francesca Bonnetty
Kwami
Odda | Zabb | Poogo | Arria | Tosuu | Mduff

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.