FANDOM


Uwaga! Strona może zawierać treści nieodpowiednie dla Twojego wieku.
SzI1
Szkoła z internatem
 

Sezon pierwszy
Sława nie popłaca

Szkoła z internatem
Szkoła z internatem
Logo serii
Twórca: Sebolaaa
Sezon: pierwszy
Numer odcinka: 23 (w sezonie)

23 (w serialu)

73 (w historii)

Angielski tytuł: Fame like a star
Chronologia
Poprzedni: Konferencja
Następny: Czyżby koniec? Część 1
Pociski rakietowe zostaną wystrzelone w wybrany cel za 10... 9...
- Komputer

Jest to zwykły odcinek Seboliii.

Opis

Zoltan konstruuje chłopcom bioniczne kapsuły, w których mogą zaspokoić swoje moce. Telewizja chce dowiedzieć się więcej na temat bionicznej dwójki. Tymczasem Izabela i Baljeet śledzą Brendę.

Bohaterowie

Scenariusz

(W laboratorium Zoltana. Fineasz i Ferb stoją w pewnych kapsułach)

Zoltan: Dzięki temu urządzeniu będę mógł znaleźć źródło bionicznych sygnałów w waszym ciele. Ferb, spróbuj przyciągnąć tamto jabłko, co stoi obok mnie.

(Ferb wyciąga w stronę jabłka rękę, a ta zaczyna skośnie lecieć i po chwili upada)

Zoltan: Aha! Mam! Kolejna krowa w Cow Evolution!

(Fineasz i Ferb patrzą się na Zoltana jak na idiotę)

Zoltan: O, sorka, wy myśleliście, że już mówię o was (Zoltan odkłada telefon)... nooo... to też. W mózgu macie jakieś niezespojone elementy jakiegoś minichipa. Nie macie ich identycznie ułożonych, a rozłączone elementy blokują niektóre sygnały.

Ferb: Co to znaczy?

Zoltan: Nie da się was pozbawić tych mocy, ale również nie macie ich wszystkich odblokowanych. Mam tu wyświetloną na ekranie listę wszystkich waszych mocy, ale są zapisane w postaci skomplikowanych kodów, których nie za bardzo rozumiem. Troszkę rozumiem i wiem, że niektóre moce mogę wam odblokować, ale nie umiem. System waszych mocy jest sterowany przez jakiś komputer.

Fineasz: Czyli?

Zoltan: Gdyby znaleźć komputer z potężnym oprogramowaniem, osoba, która zna hasło do systemu waszych mocy mogłaby sterować wami do końca życia. Ma dostęp do wszystkiego, co jest zakodowane w waszych chipach. Spróbuję zlokalizować ten komputer, a wam nie wolno się stąd ruszać. Zablokuję wyjścia z tych kapsuł. Jak usłyszycie piosenkę w tym komputerze kliknijcie ten przycisk.

(Zoltan wchodzi do kapsuły Fineasza i daje mu pilota. Po chwili wchodzi do kapsuły Ferba i daje mu drugiego pilota)

Fineasz: Fajny pilot.

Zoltan: To teraz zablokuję... Gotowe! Nie ruszajcie się stąd, bo coś się stanie. Wasze moce po prostu wariują jak pijane jak stodoła.

(Czołówka)

Głos: Gdzieś w Stanach Zjednoczonych...

Daleko od Danville,

Gdzieś w Miami,

W szkole miliardera, naukowca Zoltana Davenporta,

Gdzieś w środku ukrywają się,

Najwięksi geniusze świata!

Fineasz i Ferb: To my!

(Pojawia się winda, a na niej narysowane liczby i znaki matematyczne, wychodzi ze środka Fineasz)

(Obok jest winda, na której są narysowane narzędzia, wychodzi ze środka Ferb)

(Piętro niżej na windzie są narysowane instrumenty, ze środka wychodzi Fretka)

(Obok z windy na której narysowane są wynalazki i znaki cechujące zło, wychodzi Dundersztyc)

(Wszyscy wymienieni bohaterowie pojawiają się przed budynkiem szkoły)

Narrator: Szkoła z internatem.

(Koniec czołówki)

Narrator: Sława nie popłaca.

(W pokoju Baljeeta. Baljeet siedzi na łóżku. Po chwili z łazienki wychodzi Buford)

Baljeet: Czemu kąpałeś się w ubraniu?

Buford: Kamery... boję się kamer!

Baljeet: Od kiedy?

Buford: Od wczoraj!! Wszyscy o mnie teraz rozmawiają. Gdziekolwiek nie wejdę - czy to na fejsa, czy twittera, tam cały czas jest coś o mnie. A całą dyskusję zaczął jakiś baljeet031.

Baljeet: Eeee... a to idiota!

Buford: No właśnie... ja idę do Fineasza i Ferba zobaczyć co robią. Zoltan zamknął ich w jakichś kapsułach.

Baljeet: Okej, ja zostaję.

(Buford wychodzi, po chwili do pokoju wchodzi Izabela)

Izabela: Hejka.

Baljeet: Cześć. Co tu robisz?

Izabela: Brenda ostatnio się bardziej podejrzanie zachowuje.

Baljeet: Nom, też zauważyłem.

Izabela: Może będziemy ją śledzić?

Baljeet: Ymmm... brzmi spoko.

(Izabela i Baljeet wsiadają do windy)

(Tymczasem w pokoju Zoltana)

Zoltan: No nie wierzę!

Zack: Co się stanęło?

Zoltan: Sprawa się wytłumaczyła!

Zack: Jaka sprawa?

Zoltan (wali się w twarz): Gówniana! No przecież chodzi o G-Tech. Ludzie twierdzą, że nie jest to jakieś wojsko dla bionicznych żołnierzy, tylko technologiczna szkoła, w której coś takiego się wydarzyło!

Zack: O czym ty mówisz?

Zoltan: O szkole, a o czym niby?

Zack: Sorka, Mike, muszę kończyć, ale ojciec odpowiada na wszystkie moje pytania, które ci zadaję.

Zoltan: Powiedziałbym już, że jestem idiotą, ale gadałeś do banana.

Zack: Co? Och, to dlatego nie było słychać jego głosu.

Zoltan: Piszą za to, że chcą się dowiedzieć więcej o Fineaszu i Ferbie.

Zack: Kim są Fineasz i Ferb?

Zoltan: To ci goście, o których słychać wszędzie od dłuższego czasu. No wiesz, Fineasz ma czerwone włosy, a Ferb zielone.

Zack: Ach, już ich kojarzę!

Zoltan: Nie mogę z nimi przeprowadzić wywiadu, bo siedzą w kapsułach, by nic nie zrobili.

Zack: Ale kto?

Zoltan: Pójdę do kogoś, u kogo kiedykolwiek wykryto mózg...

(Zoltan wychodzi)

(Tymczasem w windzie)

Baljeet: Jesteś pewna tego co robisz?

Izabela: Oczywiście. Pomiędzy szóstym a siódmym piętrem należało wcisnąć ten czerwony przycisk.

(Izabela wciska przycisk. Winda obraca się o 180 stopni i otwiera. Pomiędzy piętrami widać pewną szparę)

Izabela: Należy tylko tutaj wejść.

(Izabela i Baljeet wchodzą do szpary. Oboje nią idą aż dochodzą do wyjścia ze szpary)

Izabela: Jesteśmy. Idź po cichu.

Głos Brendy: Jasmine, no sama zobacz! Coś mi tutaj komputer nawala! Jakby zakłócał go jakiś sygnał.

Głos Jasmine: Przeanalizuję go. Gotowe!

Głos Brendy: I co?

Głos Jasmine: Z analizy wynika, że mamy gości.

(Baljeet i Izabela zaczynają uciekać)

Głos Brendy: Co?

(Jasmine dobiega superszybkością do Izabeli i Baljeeta i łapie ich za ręce)

Jasmine: Takich oto gości!

(Jasmine i złapani przez nią Izabela i Baljeet dochodzą do małego gabinetu, gdzie siedzi Brenda)

Brenda: Co wy tu robicie!?

Izabela: Myyy... pomyliliśmy piętra! Zaraz mamy lekcje, musimy już iść!

(Izabela i Baljeet zaczynają iść, jednak Jasmine wyciąga w ich stronę ręce i ciągnie ich do siebie)

Jasmine: Nie tak prędko... Izabelo, ty już przeżyłaś moją próbę morderstwa, ale czy twój kolega ją przeżyje to nie wiem...

Brenda: Masz ich nie mordować! Pilnuj, by nie uciekli, potem pomyślimy co z nimi zrobić. Ja muszę teraz iść, mój mężuś mnie woła, bo coś się dzieje.

(Brenda wychodzi)

Jasmine: No, kochani, to się zabawimy...

(Tymczasem w laboratorium Zoltana. Chłopcy siedzą w kapsułach, do laboratorium wchodzi Buford)

Buford: Siemka, roboty!

Fineasz: Nie jesteśmy robotami.

Buford: A czy nieroboty siedzą w kapsułach?

Ferb: Najwyraźniej tak.

Buford: Yyym... nieważne. O, satelita!

Fineasz: Nie dotykaj tego! To komputer, który namierzy komputer, który ma dostęp do naszych bionicznych chipów!

Buford: Hę? Chipów?

Fineasz: Długo by mówić.

Buford: Zobaczę sobie przez tę satelitę mój dom.

Fineasz: Nie, nie ruszaj!

Buford: O, tata o tej godzinie jest w domu, a mama zaprosiła swojego szefa do domu. Co oni robią... AAA!!! Rozbierają się!

Ferb: Buford, zostaw to, bo jeszcze coś zrobi...

Głos komputera: Pociski rakietowe zostaną wystrzelone w wybrany cel za 10... 9...

Fineasz i Ferb: BUFORD!!!

Buford: AAA!! Co ja zrobiłem, rakiety lecą w mój dom!

Ferb: Musimy wezwać Zoltana!

(Fineasz i Ferb cały czas klikają guzik na swoich pilotach)

Głos komputera: 3... 2... 1... Wystrzelono!

(Nagle G-Tech zaczyna się cały trząść)

Fineasz: Co się dzieje!?

(Nagle światło w kapsułach przestaje się palić)

Ferb: Co się dzieje!?

Fineasz: Buford, ty skur... tu się robi chłodno! Biegnij po Zoltana!

(Buford zaczyna biec, jednak na skutek trzęsień cały czas się wywala)

(Tymczasem w pokoju Jasmine i Brendy)

Jasmine: Co się dzieje!? Trzęsienie ziemi to nie jest, bo jesteśmy w kosmosie. Hmmm... dziwne. Na szczęście umiem lewitować. A wy... ej, gdzie wy się podzialiście!? Nie tak miał wyglądać ten odcinek! Ja miałam was zabić!

(Jasmine bierze do rąk tablet i rzuca nim o ziemię)

(Tymczasem w windzie. Jadą nią Izabela i Baljeet)

Izabela: Jak my się tutaj znaleźliśmy tak szybko?

Baljeet: Montaż filmowy.

Izabela: Hmmm... masz rację. Musimy jak najszybciej dotrzeć na dwudzieste ósme piętro, ale przez te trzęsienia winda może się... (Winda się zatrzymuje) ...zatrzymać.

Baljeet: Musiałaś to powiedzieć?

Izabela: Hmmm... chcę deszcz naleśników z serem!

Baljeet: Chyba zwariowałaś.

Izabela: Troszeńkę.

(Tymczasem w laboratorium Zoltana. Do środka wbiegają Zoltan, Brenda i Buford)

Zoltan: Co tu się w ogóle sta... FINEASZ!? FERB!?

(Zoltan zauważa, że chłopcy zamknięcie w kapsułach stoją zamrożeni w bryłach lodu. Podbiega do kapsuł i rozbija je, po czym wyjmuje ich ze środka)

Zoltan: Odmroźcie ich, a ja zobaczę, co się stało!

(Zoltan podbiega do komputera i zaczyna coś klikać)

Zoltan: Ktoś wystrzelił rakietę i namierzył ją w Danville. A rakieta nie może wystrzelić, bo coś blokuje otwór, z którego rakieta ma wystrzelić, przez co ciągnie nas w stronę tego miasta! Trzeba pójść do tego pomieszczenia i wyjąć to coś. Rakieta musiała tam strasznie zadymić, więc założę kombinezon ochronny.

(Zoltan zakłada kombinezon)

Zoltan: Mogę już nie wrócić.

(Zoltan otwiera klapę w podłodze i schodzi przez nią)

Buford: Ciekawe, jak smakuje lód.

(Buford przykłada język do lodu)

Buford: Nedopły.

(Do laboratorium wbiegają Izabela i Baljeet)

Izabela: Ty! Mam już tego dość! Udało nam się uciec Jasmine, ale ty nam nie uciekniesz. Gdy przyjdzie tu Zoltan, to o wszystkim powiemy i dowie się, że jesteś zła!

Buford: Blenta jes sła?

Baljeet: Posłuchaj, gdy...

(Bryły lodu, w których byli uwięzieni chłopcy zaczynają pękać, aż w końcu wychodzą z nich chłopcy)

Fineasz: Brrr... ale było zimno.

(Do chłopców podbiega Brenda i ich przytula)

Brenda: Chłopcy, martwiłam się o was!

Izabela: Zostaw ich!!!

Fineasz: Izabelo? Co w ciebie wstąpiło?

Izabela: Brenda jest zła i współpracuje z Jasmine, która ukrywa się w tym budynku!

Brenda: Że co? Czemu mnie o coś takiego oskarżasz!?

Baljeet: Ej... budynek się nie trzęsie!

(Z klapy w podłodze wychodzi Zoltan)

Zoltan: Udało się!

(Wszyscy poza Fineaszem i Ferbem zaczynają się cieszyć)

Fineasz: Co się stało?

Ferb: Nie mam pojęcia.

Brenda: A już się Zoltuś bałam, że zginiesz!

Zoltan: Nie, na szczęście nie... udało mi się przechylić budynek, przez co rakieta przeleciała nad Ziemią.

Baljeet: Zoltan, Brenda jest zła i ukrywa tutaj Jasmine, z którą współpracują! Odsuń się od niej!

Zoltan: Co? Kotek, to prawda?

Brenda: Nie! Oni kłamią od samego rana!

Izabela: Możemy wam to udowodnić. Chodźcie za mną.

(Po chwili, wszyscy są w windzie)

Izabela: Jesteśmy teraz pomiędzy szóstym, a siódmym piętrem (Izabela wciska czerwony przycisk). Teraz winda się obróci o 180 stopni i będzie szpara, do której będzie można wejść.

(Winda się obraca i otwiera)

Baljeet: Ta-da!

Zoltan: Nic tutaj nie ma!

Izabela: Co!? Ale... jak!?

Zoltan: Tracimy tylko czas!

(Zoltan klika przycisk i podjeżdżają do góry, po czym wysiada)

(Jakiś czas później, w laboratorium Zoltana)

Zoltan: Ta-da! A oto i bioniczne kapsuły! Od teraz będziecie w nich spać, a one będą regulować wasze moce! Wyśpijcie się, bo na jutro zaplanowałem konferencję.

(Następny dzień, Fineasz i Ferb stoją przed kamerą)

Fineasz: Przepraszamy za to, co stało się przedwczoraj. Chcemy wam z moim bratem orzec, że tak - jesteśmy bioniczni, ale nie źli. Mamy zamiar złapać tę całą Jasmine, by nie zagrażała ludzkości. Chcemy wam pomóc.

(Tymczasem w nieznanym miejscu. Pewien mężczyzna ogląda w domu telewizję)

Fineasz (w telewizji): ... by nie zagrażała ludzkości. Chcemy wam pomóc.

Mężczyzna: Fineasz i Ferb... nareszcie! Po tylu latach... was odnalazłem!

(Napisy końcowe)

(W G-Techu, w pokoju Brendy i Jasmine)

Brenda: Prawie by nas nakryły! Na szczęście użyłaś Holościany i nikt nie widział tej szpary.

Jasmine: Tak, było blisko...

Brenda: A nawet za blisko!!!

Jasmine: I co zamierzasz zrobić?

Brenda: No cóż... czas rozpocząć tę zabawę w ciuciubabkę!

KONIEC

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki