FANDOM


Niesforna Lasita

W twoich oczach widzę gwiazdy...~ Finbela
No Screenshot 2
Twórca: LucyHeartfilia001
Sezon: pierwszy
Numer odcinka: Pierwszy
Opublikowano: 09.05.2016r.
Chronologia
Poprzedni: brak
Następny: na razie brak

Rozdział 1 opowiadania "W twoich oczach widzę gwiazdy...~ Finbela"

Bohaterowie

I inni...

Fabuła

Lucy's POV

Ze znudzeniem wyjrzałam przez okno i ze zdziwieniem stwierdziłam że po moim ogrodzie chodzi czarnowłosa dziewczyna mniej więcej w moim wieku, ewidentnie czegoś szukając. Widząc ją zostawiłam nadgryzioną kanapkę na parapecie i wybiegłam z domu.

- Hej! Co ty tu robisz? - Zareagowałam trochę agresywnie co było do mnie nie podobne. Niebieskooka podskoczyła zaskoczona po czym posłała mi przepraszające spojrzenie.

- Wybacz, że weszłam do twojego ogródka, ale moja kotka tu pobiegła. Dopiero co ją przygarnęłam i Pinky mocno ją przestraszył. Jestem Isabella, mieszkam w domu obok. - Przedstawiła się i wyciągnęła rękę w moim kierunku.

- Lucy. Lucy Wolfie. - Nieśmiało podałam jej dłoń w duchu dziwiąc się gdzie podział się cały gniew. W tej dziewczynie było coś, co sprawiało że nie dałabym rady źle jej potraktować. Nie chcąc by między nami zastała cisza, szybko i odruchowo zaproponowałam pomoc w odnalezieniu zwierzątka. "Mogłabyś?" - Spytała nie dowierzając. Przytaknęłam i wzięłyśmy się za poszukiwania. Przejrzałyśmy krzewy, składzik na narzędzia, weszłyśmy do piwnicy jednak nigdzie nie znalazłyśmy Lasity, bo tak się wabiła jej kotka.

- Jesteś pewna że jest w akurat w moim ogrodzie? - Spytałam drwiącym tonem.

- Lasita! - Krzyknęła Bella kompletnie mnie ignorując. Spojrzałam tam gdzie ona i zobaczyłam małą, całą białą kotkę siedzącą na gałęzi drzewa. Wyraźnie było widać że zwierzątko jest przerażone. Czarnowłosa wspięła się na drzewo i przygarnęła puszystą kulkę do siebie. - Nigdy mi tak nie uciekaj, rozumiesz? - Przemówiła do zwierzęcia głosem pełnym troski, chociaż sama wcześniej powiedziała mi że ma ją od dzisiaj. Zeskoczyła z drzewa i podeszła do mnie ukazując w pełnej krasie ową kicie. Stworzonko oprócz długiej, białej sierści miało również oczy w kolorze czystego błękitu.

- Śliczna. - Stwierdziłam. - Wybacz, ale muszę już iść. Dzięki za pomoc! Jakbyś chciała pogadać, po prostu przyjdź do mnie! - Pomachała mi na pożegnanie i wyszła z ogrodu. Ja również wróciłam do domu, zastanawiając się czy jest szansa byśmy się zaprzyjaźniły.

Isabella's POV

Nie chcąc znów narażać małą na Pinky'ego udałam się w stronę domu Fineasza. Otworzyłam furtkę i od razu dostrzegłam czerwonowłosego siedzącego pod drzewem. Nigdzie nie było widać Ferba ale ostatnio to żadna nowość. Ostatnio cały czas chodzi gdzieś z Danny: to do kina, to do parku, to na lody, to nad rzekę, a to w inne, najróżniejsze miejsca, nie ma ich praktycznie od rana do wieczora.

- Isa! - Zawołał Fin machając mi ręką na powitanie. Wyglądał na zdziwionego moim widokiem, gdyż odkąd go sobie odpuściłam, przychodzę tu o wiele rzadziej. Oczywiście on nie znał powodu dla którego przestałam codziennie go odwiedzać, mimo to przyzwyczaił się bez żadnych pytań do tego iż jestem u niego max 3 razy w tygodniu.

- Hej Fineasz, mogę? - Spytałam dalej stojąc w furtce.

- Od kiedy się o to pytasz? Śmiało, wejdź! Ty zawsze możesz! - Zaprosił mnie z wielkim uśmiechem na ustach. Przeszłam przez cały ogród i usiadłam tuż obok niego, kładąc głowę na jego ramieniu. Przez chwile zdawało mi się że na twarzy czerwonowłosego pojawiły się delikatne rumieńce lecz szybko wmówiłam sobie że to tylko moja wyobraźnia. Chłopak pogłaskał moją kotkę po główce i zwrócił się do mnie:

- Narobiła Ci już kłopotów? - Zapytał. Posłałam mu uśmiech.

- Pinky ją wystraszył więc weszła na drzewo w ogródku sąsiadki. Mimo to, jest najlepszym prezentem jaki kiedykolwiek dostałam. Jeszcze raz dziękuję. - Wtuliłam się w jego ramię i przymknęłam oczy.

Retrospekcja

Czarnowłosa dziewczyna leżała na łóżku pogrążona w swojej lekturze. ,,Wilcza księżniczka" była nadzwyczaj interesującą książką która bardzo ją wciągnęła. Nagle przerwał jej dziwny hałas z podwórka. Wyjrzała przez okno i ujrzała w ogrodzie swojego przyjaciela, Fineasza Flynn'a. Chłopak gestem ręki poprosił ją o zejście na dół. Ta, nie zastanawiając się nad tym, po prostu skoczyła na trawę zaciekawiona. Dopiero wtedy dostrzegła że chłopak jest pochylony do przodu i trzyma coś ukrytego za bluzą.

- Co ty tam masz? - Spytała podejrzliwie.

- Coś dla Ciebie. - Wyszeptał chłopak i powoli wysunął rękę w której trzymał małą, białą, kudłatą kulkę z dwoma wielkimi, błękitnymi oczami.

- Och. - Isabella tylko tyle zdołała wydukać. Kotek. Mały, biały kotek. I to od niego.

Teraźniejszość

Uśmiechnęłam się i wstałam otwierając oczy. Fineasz automatycznie również podniósł się z gleby proponując, że mnie odprowadzi. Zgodziłam się z uśmiechem choć mieszkałam dokładnie na przeciwko. Nikt się nie odezwał do czasu aż dotarliśmy pod drzwi mojego domu. wtedy już miałam się pożegnać gdy zabrakło mi słów. Stało się tak dlatego że usta chłopaka znajdowały się tuż przy moim uchu.

- Mam nadzieję, że gdy tylko na niego spojrzysz, będziesz mnie widzieć oczami wyobraźni. - Wyszeptał i odszedł, zostawiając mnie osłupiałą na werandzie.

_________________________________________________________________________

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki